Życie w hospicjum
Barbara Rosiek
Życie w hospicjum
Barbara Rosiek
To jakaś kpina. Dwa lata temu zakończyłam walkę z nowotworem. Ciągle szukam książki, która oddałaby dobrze to, co człowiek czuje w tym czasie, co przeżywają jego najbliżsi. Może być nawet jakakolwiek ckliwa, sentymentalna opowieść. Po 'Oddziale chorych na raka' Sołżenicyna sięgnęłam po najnowszą książkę Barbary Rosiek - 'Życie w hospicjum'. Przez wydawnictwo opisana, jako 'głęboka, poruszająca i prawdziwa książka...'. Ja opiszę ją jako płytką, nudną i okropnie egoistyczną książkę. Tytuł sugeruje, że pod okładką kryje się wzruszająca, jednak bardzo prawdziwa, ciężka książka. Nic bardziej mylnego - właściwe opisy (?) kryją się dopiero od strony 213! Nie wiem jakim sposobem przebrnęłam przez opisy życia autorki, opisy ptaków, jej irytacje, a nawet promocję kolejnej książki, która ma problemy z ukazaniem się. Do tego ciągłe opowiadanie o tym, że jej życie zaczęło się po 50-tce, że irytuje ją to, że źli dziennikarze widzą w niej tylko byłą narkomankę. Skoro tak, to po co wydana została kolejna książka o zupełnie innej tematyce, w której autorka co którąś stronę (jeśli nie co któreś zdanie) wspomina o swej przeszłości? Moim zdaniem to trochę egoistyczne. Druga część miała być poświęcona w całości zmarłej bratowej, niestety autorka wplotła w nią swoje problemy. Cały czas miałam wrażenie, że autorka na siłę wynajduje powody do irytacji, mimo ogromnego samouwielbienia, podkreślania co jakiś czas, że wygląda tak pięknie i młodo, ma wspaniałe ciało i pisze wspaniałe książki. Ta książka to dla mnie zrzutka całego życia autorki przeplatanego zachwytem nad ptakami, zmartwieniami, opowieściami o swej wspaniałej książce i znajomych, początkujących poetkach zza granicy. Co akapit zmiana tematu po to, by za kilka akapitów ponownie do tego wrócić. Chaos, żadnego ładu i składu. Cały czas miałam nadzieję, że w końcu coś się wydarzy, że w końcu autorka potwierdzi tezę cudowności tej książki, stawianą na okładce. Niestety tak się nie stało, straciłam tylko kilka cennych godzin, które mogłabym spożytkować na coś bardziej ambitnego. Nie wiem, może styl Barbary Rosiek po prostu mi nie pasuje. Nigdy nie czytałam jej książek, ta jest moją pierwszą. Mimo tego słyszałam od wielu osób o wspaniałym 'Pamiętniku narkomanki', który dzięki tym opiniom sama chciałam przeczytać. Po lekturze tej książki nie zrobię tego. Podsumowując - naprawdę szkoda czasu. Nie znajdziecie w tej książce ani PRAWDY, ani NADZIEI NA WYLECZENIE (podstawą na wyleczenie jest wiara, której autorka niestety nie miała, pisząc, że jest pewna, że Lidzia nie dożyje 2010),ani BEZGRANICZNEGO BÓLU. Prawdziwy, bezgraniczny ból nie byłby przeplatany opowieściami o swym pięknym ciele i cudownych ptakach. 'Autorka pokazuje także bezmiar (...) EGOIZMU'. Owszem, swojego. Jestem okropnie zawiedziona, wręcz zła. Nie potrafię zrozumieć jak można napisać tak egoistyczną książkę na taki temat. Sama przeżywałam wielokrotnie stratę. Sama nieomal nie straciłam siebie walcząc z nowotworem. Po tym co widziałam i co przeżyłam ta książka mnie po prostu oburza.
Szczegóły
Rok wydania
2010
Liczba stron
340 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo MD
Język
polski
Format
papier
Gatunek
reportaż
ISBN
9788361443049
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Życie w hospicjum" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
