Żółwie aż do końca
„Przez całe życie nie potrafiłam normalnie myśleć, bo moje myśli nie były liniami prostymi, tylko poplątanymi więzłami, ruchomymi piaskami, połykającymi światło czarnymi dziurami.” „JESTEM TYLKO HISTORIĄ, KTÓRĄ OPOWIADAJĄ” Aza Holmes za namową swojej najlepszej przyjaciółki postanawia wziąć udział w poszukiwaniach znanego bogacza - oskarżonego o liczne krętactwa i łapówkarstwo. Kiedyś Aza poznała na obozie jego syna Davisa, tak dawno temu, że nie jest pewna, czy on ją jeszcze pamięta. Jednak to Aza jest w tej przyjaźni bardziej uległą i w końcu przystaje na plan koleżanki. Pod byle pretekstem, obie dziewczyny udają się do posiadłości zaginionego oszusta. Nastolatka nie wie jeszcze, że jest to dopiero początek serii zdarzeń, których nigdy nie zapomni. „Myślałam o tym, dlaczego mnie zapytał, czy kiedykolwiek byłam zakochana. 'Zakochać się' to dziwne określenie, podobne do 'zakopać się'- jakby się grzęzło w ruchomych piaskach i nie mogło temu zaradzić. Nie grzęźniesz tak w przyjaźni, gniewie czy nadziei. Tylko w miłości. Miałam mu ochotę powiedzieć, że nigdy nie byłam zakochana, wiem, jak to jest ugrzęznąć w uczuciu – nie tyle być nim otoczoną, ile zanurzoną w nim, tak jak w tej bożej miłości, o której opowiadała moja babcia.” Wiele lat temu skusiłam się powieścią Johna Greena „Gwiazd naszych wina” i od tej pory, wielokrotnie obiecuję sobie przeczytać jego inne powieści. Ta jedna wywarła na mnie olbrzymi wpływ. Jeszcze nie sfilmowana, tylko moja wizja losów fikcyjnych bohaterów. Teraz na nowo zakochałam się w głowie pisarza, bo to, co z niej wychodzi jest piękne, mądre i niezapomniane. Dziękuję mu za to, że stwarza świat, taki realny, jaki on w rzeczywistości jest. Za bohaterów, których kochasz, nienawidzisz… i tak bez końca, po prostu wywołują w tobie tę paletę uczuć, którą nie udało się wywołać przez żadnego innego autora. Za historię tak niezwykłą, a jednocześnie normalną, że dziękujemy Bogu, iż to nas nie dotyczy. Za uświadomienie nam, że każdy ma „swojego demona”, z którym codziennie walczymy, tylko w innej postaci. Za to kocham tę za przeproszeniem „kapuchę” pana Greena, bo jego najnowsza powieść to nic innego, jak słodko-gorzka piguła, którą każdy powinien przełknąć. Polecam z całego serducha. „Nie mam władzy nad swoimi myślami, więc tak naprawdę nie są moje. Nie mam władzy nad tym, czy się pocę, czy dostanę raka albo rzekomobłoniastego zapalenia jelit i tak dalej, więc moje ciało też naprawdę nie jest moje. Nie ja o tym wszystkim decyduję, tylko jakieś zewnętrzne siły. Jestem tylko historią, którą opowiadają. Jestem okolicznościami.”
Szczegóły
Rok wydania
2024
Liczba stron
304 str.
Wydawnictwo
Bukowy Las
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura młodzieżowa
ISBN
9788380747449
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Żółwie aż do końca" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
