Znikanie
Izabela Morska
Znikanie
Izabela Morska
Lektura „Znikania” Izabeli Morskiej była dla mnie intrygującym doświadczeniem. Jest to bowiem dziwna hybryda, a przez to książka, która przyciąga i odpycha jednocześnie. Autorka nazywa ją „humanistyką medyczną”. W polskiej literaturze brak podobnych pozycji, rozważań o chorobie w jej zarówno fizycznym jak i metafizycznym aspekcie (nie przez przypadek Izabela Morska odnosi się często do „Choroby jako metafory” Susan Sontag). „Znikanie” przypomina mi kalejdoskop. W zależności od naszej, Czytającego, pozycji ten tekst może być opowieścią o czymś zupełnie innym. W chorobie, w sytuacji bycia chorą/chorym odbija się bowiem nasza sytuacja egzystencjalna, jak i ta najprostsza, bytowo-życiowa. Można więc „Znikanie” czytać na kilka rozmaitych sposobów. Na przykład najprościej jako dziennik choroby. Narratorka-bohaterka (Autorka?) zapada na dziwną, niemożliwą do zdiagnozowania chorobę, opisuje objawy i swoje pielgrzymowania od jednego lekarza do drugiego niczym od Annasza do Kajfasza. Przy takim czytaniu książka Morskiej jest także, a jakże, aktualną i trafną, diagnozą polskiej służby zdrowia. Mamy więc książkę realistyczną, interwencyjna wręcz, trzymającą rękę na przyśpieszonym pulsie rzeczywistości. Do tego raj dla hipochondryków ujawnionych i nieujawnionych, opisy zagadek medycznych, mechanizmów pewnych chorób np. boreliozy są fascynujące. Możemy ją też czytać jako książkę o systemie (na różnym poziomie: NFZ-u, państwa, społeczeństwa),który chorą, „wadliwą” czyli de facto nieprzydatną, jednostkę powoli, lecz konsekwentnie, wyrzuca poza margines. Można ją też czytać na poziomie metaforycznym, kafkowskim: oto ja, człowiek, przychodzę na ten świat z prawomocnym wyrokiem - karą śmierci. Tak jak kafkowski bohater szedł do zamku lub był skazany za niewiadomo co tak bohaterka Morskiej przechodzi podobną drogę (przez mękę),w której możemy przeczytać nasz ludzki, syzyfowy trud wtoczenia na górę naszego życia jakiegokolwiek sensu. Bohaterka, nauczycielka akademicka, pisarka, opisuje swoją momentami heroiczną walkę z tym, co nieuniknione chcąc zrozumieć lub przynajmniej złagodzić wyrok. „Znikanie” może być również (i dla mnie było) wspaniałą, twórczą intelektualną przygodą, pretekstem do zmierzania się z pytaniami na temat świata i mnie w tym świecie. Momentami też ociera się o doraźną publicystykę, odnosi się wprost do sytuacji mniejszości w polskim społeczeństwie. W końcu jednak niektórym „Znikanie” może wydać się daremną książką o wszystkim i o niczym. Nie można książce Izabeli Morskiej jednak odmówić tego, że jest błyskotliwa, dobrze napisana, pokazująca tragizm bycia człowiekiem w jego cielesności. Przypomniał mi się jeden z wierszy czytanej niedawno Świrszczyńskiej: „Kto nas związał, mnie i moje ciało? Dlaczego muszę umrzeć razem z nim? Mam prawo wiedzieć, gdzie biegnie granica między nami. Gdzie jestem ja, ja sama, sama”.
Szczegóły
Rok wydania
2019
Liczba stron
520 str.
Wydawnictwo
Znak Literanova
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788324070183
Dodaj „Znikanie" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.
Twoja ocena
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


