Zerwać pąki, zabić dzieci
Nie mogłam napisać o tej książce inaczej niż "wstrząsająca" i zarazem zmuszająca do myślenia. Już samo osadzenie opowieści w Japonii w czasach II wojny światowej czyni ją godną uwagi. Grupka chłopców będąca jakby zbiorowym bohaterem musi sprostać niejednemu niebezpieczeństwu w trakcie akcji polegającej teoretycznie na umieszczeniu ich w bezpiecznym miejscu. Zagrożenie wojną i poczucie przegranej wiszą nad wszystkimi jak złowróżbne fatum. Kolejne zagrożenie to świat zewnętrzny i otaczający ich ludzie, którzy nie mają czasu i ochoty na zajmowanie się wyrostkami, za to zawsze mają czas i chęci do ich bicia, znieważania i drwin. Następne niebezpieczeństwo to "ewakuacja" grupki dzieciaków do podobno spokojnego miejsca daleko w górach, w wyniku której chłopcy poznają kolejny krąg piekieł. I wreszcie wewnętrzne demony, które tkwią w niejednym z tych chłopaków i które nie czynią z nich niewinnych aniołów. Przecież tych kilkunastu apaszy to nie grupka uczniów przypadkowo wyrwanych ze swego środowiska, ale pensjonariusze poprawczaka, młodzież trudna i sprawiająca kłopoty, zaniedbana, odrzucona przez rodziny i niepożądana. Jedyną ich osłodą jest podłe jedzenie rzucane im od niechcenia jak bezpańskim psom, a jedyną rozrywką i namiastką ciepła i bezpieczeństwa - przedwcześnie rozpoczęte i dość niebezpieczne seksualne eksperymenty. Za krzywdę nieletnich zawsze odpowiadają dorośli. A tym chłopakom dane było stracić ułudę dzieciństwa o wiele za wcześnie i w dramatycznych warunkach. Autor odmalowuje stosunek "opiekunów" do dzieci w dramatycznych barwach i ukazuje iście azjatyckie okrucieństwo człowieka wobec innej, żywej i słabszej istoty. Po lekturze doniesień o bestialskich poczynaniach Japończyków wobec jeńców wojennych i więźniów w ogóle, to nawet nie dziwi aż tak mocno, choć nadal szokuje. Wydaje się, że kiedy dzieciom było dane radzić sobie samym w opuszczonej wiosce, zbudowały lepszy i bardziej bezpieczny świat niż ten, który stworzyli dorośli. Niestety, chłopcy albo mieli za mało czasu, albo przerwanie tej "sielanki" to metafora nieoczekiwanej dojrzałości, której towarzyszy brutalne i surowe okrucieństwo. Suche opisy bezwzględnej przemocy i braku ludzkich odruchów są przerywane niesłychanie poetycznymi obrazami okalającej dzieci natury, padającego śniegu, poszumu drzew i monumentalnych gór, tak jakby całe zło tego świata spoczywało wyłącznie w rękach człowieka, z czym zresztą trudno się nie zgodzić. Autor, może przez umiłowanie literatury francuskiej, a może też przez swój nieprzejednany pacyfizm, znalazł klucz do serc i wrażliwości zachodniego czytelnika. Pięknie to napisał zaledwie dwudziestotrzylatek! Nobel przyszedł dużo później, ale całkiem zasłużenie.
Szczegóły
Rok wydania
2004
Liczba stron
120 str.
Wydawnictwo
Amber
Język
polski
Format
papier
Cykl
Złota Seria
Gatunek
literatura piękna
ISBN
8324117725
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Zerwać pąki, zabić dzieci" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
