Zemsta Kolekcjonera
Fiona Cummins
Drugie moje spotkanie z Fiona Cummins było podyktowane kontynuacją Grzechotu kości pod tytułem Zemsta kolekcjonera. Po pierwszym tomie, który wypadł dobrze spodziewałem się po drugim ciekawszej i jeszcze bardziej mrocznej historii jaką chciałem dostać. Jednak nad wszystkim wisiała obawa o kolejną część, która mogła okazać się nie tak dobra jak mogłem oczekiwać. Dlatego pomimo wszystkich obaw sięgnąłem po Zemstę kolekcjonera chcąc poznać dalsze przygody bohaterów. Rodziny przeżywające swój strach przed wydarzeniami z jakimi zetknęły się wcześniej za sprawą możliwości powrotu mordercy zwanego Kolekcjonerem kości. Ich życie zostało naznaczone przez tragedie i znów będą musieli zmierzyć się z koszmarem z przeszłości. Detektyw Etta Fitzroy nie odpuszcza i zaczyna kolejne śledztwo w sprawie nie mogąc pogodzić się ze wszystkim czego była świadkiem. Początek jaki dostajemy jest bezpośrednią kontynuacją Grzechotu kości i dlatego najlepiej będzie czytać jedną po drugiej, aby niczego nie stracić. Po kontynuacji spodziewałem się dostać znów mroczną historie i makabryczną jak poprzednio. Autorka tym razem przenosi opowieść po zakończeniu Grzechotu kości i ukazuje skutki działań Kolekcjonera kości na rodziny dotknięte tragedią. Ich problemy, rozwody i próba poradzenia sobie z powstałą traumą. Bohaterowie muszą żyć dalej mimo nie odnalezienia Clary i czającego się w pobliżu szaleńca polującego na swoje ofiary. Poznajemy losy bohaterów, które potoczyły się różnie za sprawą właśnie wydarzeń z pierwszej części. Sporo miejsca poświęca działaniom kolekcjonera w osobnych rozdziałach budując napięcie jakie pojawia się przez cały czas. Pomysł z chłopakiem początkowo wydał mi się wprowadzony na siłę, aby dodać coś nowego do opowieści, lecz sporo później sprawdził się doskonale dodając historii dramatyzmu, gdy poznajemy losy bohatera, które przybliża nam autorka w retrospekcjach. Sam wątek śledztwa prowadzono bardzo dobrze i nie mogłem doczekać się jak poradzi sobie Etta Fitzroy, nie tylko ze sobą jak również z dochodzeniem prowadzącym początkowo na własną rękę, nieoficjalnie, a później za sprawą wznowienia śledztwa. Historia jaką dostałem nie pozbawiona została dramatów, kłopotów bohaterów i oczywiście polowania kolekcjonera na swoje eksponaty. Wszystko zostało połączone świetnie ze sobą tworząc z tego intrygującą opowieść o szaleńcu, który chce nadal kontynuować swoje makabryczne hobby nie przebierając w środkach. Postacie jakie spotykamy w historii zostały nakreślone bardzo dobrze i dostałem ciekawych bohaterów. Obarczonych wydarzeniami jakimi byli świadkami, wpływającymi na ich dotąd ustatkowane życie. Powodujące dramatyczne wybory, kłopoty, zmiany w życiu i problemy z jakimi się stykają. Przybliżając przemyślenia bohaterów autorka pogłębia sylwetki jakie posiadają i dlatego stają się nam bliższe. Możemy zainteresować się nimi, wczuć w ich położenie, współczuć dramatów z jakimi mają do czynienia dotyczących psychopaty i kibicować im w starciu z mordercą. Sam czarny charakter nadal przebiegły, bez sumienia, zimny i nieuchwytny, który czai się w pobliżu, aby uderzyć ponownie. Relacje jakie występują pomiędzy bohaterami są dobrze nakreślone. Nie pozbawione czasami pojawiających się emocji i dramatów. Dialogi jakie dostałem są napisane dobrze i nie przeszkadzają podczas czytania. Książka Zemsta kolekcjonera to nadal dobry thriller kryminalny jaki dostałem o nieuchwytnym mordercy krążącym niedaleko swoich ofiar. Postacie po przeżytych w Grzechotu kości wydarzeniom tym razem są skonfrontowani z rzeczywistością jaką zastają po tym wszystkim. Z drugiej strony nie brakuje ukazania potwora czającego się w pobliżu, który pozbawiony zahamowań, zorganizowany i nie przebierający w środkach, który nadal chce powiększać swoją makabryczną kolekcje. Zderzenie obu wątków ze sobą tworzy odczucie zagrożenia i nie brakuje mrożących krew w żyłach zwrotów akcji. Autorka potrafiła ponownie stworzyć historie, którą czyta się świetnie od samego początku. Zawiera kilka wątków połączonych ze sobą tworząc z tego całość. Miałem w czasie czytania wrażenie, że chodziło w niej o ukazanie przeżyć bohaterów po zetknięciu się z psychopatą gotowym na wszystko i udało się znakomicie Fionie Cummins tego dokonać. Przeżywamy z niektórymi dramaty, kłopoty lub problemy jakie mają. Samo zakończenie jakie dostajemy można lekko przewidzieć jak potoczy się, bo konfrontacja jest nieunikniona dobrych bohaterów z psychopatą. Jednak pomimo wszystko podobało mi się takie jakie dostałem i nie brakowało w nim pod koniec zaskakującej sceny. Sięgając po książkę Zemsta kolekcjonera byłem nastawiony na dobry thriller kryminalny, który będzie dobrą kontynuacją Grzechotu kości. Może nie ma takiej ilości makabry jak poprzednio, lecz poczucie zagrożenia i narastającego napięcia jest namacalne, bo nie wiadomo kiedy uderzy i co przyjdzie mu do głowy. Spotykamy starych znajomych bohaterów i pojawiają się nowi mogący wnieść powiew świeżości do historii. Autorka porzuciła przybliżanie wydarzeń jakie dopiero pojawią się i dlatego nie brakuje zaskoczeń podczas czytania. Pomimo tego w historie wkrada się czasami pewna przewidywalność jeśli chodzi w wydarzenia jakie dostajemy. Czasami w tym wszystkim pojawiały się również zbiegi okoliczności. Akcja została poprowadzona błyskawicznie do przodu bez zatrzymywania się. Wiele dzieje się podczas czytania i dlatego nie nudziłem się. Sięgając po Zemstę kolekcjonera miałem obawy, czy uda się autorce dorównać lub nawet napisać lepszy thriller niż poprzednio. Mogło zdarzyć się, że dostane przeciętne lub nie udaną kontynuację Grzechotu kości. Jednak nic takiego nie stało się i nadal Kolekcjoner kości jest dobrym thrillerem kryminalnym jaki przeczytałem. Nie pozbawiony pewnych mankamentów jakie spotyka się u debiutantów, ale w ogólnym rozrachunku nie zwiodłem się na niczym co w nim dostałem. Thriller o nieuchwytnym psychopatycznym mordercy i szaleńcem zawładniętym pasją jaką jest zdobywanie kolejnych eksponatów do kolekcji. Ciekawy, dobrze napisany, wciągający od pierwszej strony i wielowątkowy. Nie pozbawiony pościgów, pogoni za mordercą i tła obyczajowego nakreślonego przez autorkę. Otrzymałem z tego trzymającą w napięciu historie, a w nim poczucie zagrożenia czającego się w pobliżu i osaczającego swoje ofiary kolekcjonera, atmosferę niepokoju i bardzo dobrze nakreślone postacie. Zemstę kolekcjonera polecam przeczytać po poznaniu pierwszego tomu Grzechotu kości, bo dzięki temu unikniemy zdziwienia i niezrozumienia jeśli chodzi o wątki jakie pojawiają się. Jest bowiem bezpośrednią kontynuacją rozpoczynającą się zaraz po zakończeniu jakie dostajemy w książce Grzechot kości. Oba tomy były na tyle ciekawie i dostałem mroczna historie, ze chętnie sięgnę po inne książki Fiony Cummins jeśli będę miał okazje do tego. Dobry thriller o nieuchwytnym psychopacie gotowym na wszystko, żeby osiągnąć swój cel.
Szczegóły
Rok wydania
2018
Liczba stron
336 str.
Wydawnictwo
Amber
Język
polski
Format
papier
Cykl
Kolekcjoner kości (tom 2)
Gatunek
kryminał, sensacja, thriller
ISBN
9788324166145
Dodaj „Zemsta Kolekcjonera" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena