Bookfolio
Zamojszczyzna 1918–1959

Zamojszczyzna 1918–1959

Zygmunt Klukowski

biografia, autobiografia, pamiętnik

Ten szczegółowo prowadzony dziennik, wydany wreszcie w jednym tomie jako e-book, jest unikalnym świadectwem czasów II wojny i lat powojennych. Dostajemy realistyczną i dramatyczną kronikę życia codziennego na Zamojszczyźnie pod okupacją hitlerowską, a potem po wkroczeniu Armii Czerwonej. To niestety niezbyt optymistyczna lektura, ale dająca silne poczucie uczestnictwa w tamtych czasach. Wreszcie doczekaliśmy się trudno dostępnych dzienników Zygmunta Klukowskiego w wersji ebookowej. Autor, lekarz, społecznik, kronikarz historii Zamojszczyzny, mieszkał przez wiele lat w Szczebrzeszynie na ziemi zamojskiej. Dzienniki mają olbrzymią wartość przede wszystkim jako kronika II wojny światowej na Zamojszczyźnie, regionie szczególnie doświadczonym w czasie okupacji hitlerowskiej. Dostajemy do ręki realistyczny i szczegółowy zapis codziennego życia pod okupacją. Gwoli prawdy autor zaczął pisać dzienniki w okresie międzywojennym, ale zdecydowanie najważniejszy jest szczegółowy opis lat okupacji i po okupacji. Wyłania się z nich obraz upokorzenia narodu, upadku obyczajów, codziennego gwałtu, olbrzymiego stresu życia codziennego, obraz całkiem inny od popularnych filmów wojennych. Daję parę cytatów które zapadły mi w pamięć. 21 września 1939: "Serce w strzępy mi się rwało od widoku Niemców na rynku zamojskim. Wyć się chciało z bezsilnej złości i rozpaczy." 16 sierpnia 1940: "Wszyscy żyją w jakimś chorobliwym napięciu, wszyscy czekają lada dzień czegoś nadzwyczajnego. I tak to wszystko człowieka męczy, wyczerpuje nerwowo, że chwilami naprawdę żyć się już nie chce, a tu nie wolno pokazać po sobie najmniejszej słabości, trzeba wytrwać, trzeba przetrzymać..." 10 stycznia 1941: "Okropnie szerzy się u nas pijaństwo. Staje się ono prawdziwą plagą. Niemcy całkiem jawnie to popierają i nawet na wszelkie awantury pijackie patrzą przez palce" 4 października 1941: „Wczoraj przechodziła znów większa partia jeńców bolszewickich, około 15 tysięcy ludzi. Były to szkielety, cienie ludzkie, poruszające się ostatnim wysiłkiem. Czegoś podobnego nigdy nie widziałem. Ludzie padali na szosie z wyczerpania, silniejsi podejmowali ich i ciągnęli, trzymając pod ręce. Były to zgłodniałe zwierzęta, nie ludzie. Rzucali się nawet na ogryzki jabłek leżące w rynsztokach, bito ich przy tym pałkami niemiłosiernie. Gdy ktoś z tłumu rzucił im jakieś jabłko lub kawałek chleba, to wszczynała się formalnie bójka o to, przewracali się, wyrywali sobie z rąk i tłukli nawzajem.” "22 maja 1942: „Żyjemy w denerwującej atmosferze. Co dzień rano, gdy ludzie się spotykają i witają, zadają sobie przede wszystkim pytania: „Kogo dziś aresztowano?”, „Ilu Żydów rozstrzelano?”, „Na kogo był napad?”. Są to u nas wydarzenia absolutnie codzienne i przestały już być sensacją. Powoli do wszystkiego można się przyzwyczaić.” 19 listopada 1944: "Na mieście rozlepiono nowe zarządzenie komendanta wojennego na powiat zamojski: chodzić można od siódmej rano do siódmej wieczorem, nie wolno nikogo zatrzymywać na noc bez uprzedniego zameldowania, zaciemnianie okien winno być pilnie przestrzegane. Należy zarejestrować wszystkie maszyny do pisania, oddać wszystkie rzeczy wojskowe. Nie stosującym się do tych przepisów grozi sąd polowy. Słowem, nową okupację odczuwamy już w pełni. Żywo przypomniały mi się czasy niemieckie." 1 stycznia 1946: „Minął jeszcze jeden ciężki rok i wstępujemy w nowy, już ósmy kalendarzowy rok wojny. Każdy zadaje sobie pytanie, co on nam przyniesie. Pilnie śledzimy, co mówią Anglicy, Amerykanie, jak przebiegają konferencje przedstawicieli trzech mocarstw i czy nie zapowiada się konflikt angielsko-sowiecki. Bo tych „sprzymierzeńców” ze wschodu mamy już wyżej uszu. Coraz częściej mówią, że wkrótce stąd wyjadą, ale jakoś nie możemy się tego doczekać.” Dowiadujemy się też o, w sumie tragicznym, życiu dra Klukowskiego po wojnie: drogo zapłacił za to, że był zaangażowany w AK. Książka jest bardzo dobrze napisana, autor ma niewątpliwie talent literacki. Redakcja Karty poczyniła znaczne skróty w dziennikach, umożliwiając łatwiejszą lekturę (niemniej przydałoby się więcej skrótów w rozdziale o roku 1944),ale i tak dostajemy do ręki dzieło potężne . Polecam wszystkim, którzy chcą się dowiedzieć jak naprawdę wyglądało życie codzienne w Polsce w czasie drugiej wojny światowej.

Szczegóły

Rok wydania

2023

Liczba stron

712 str.

Wydawnictwo

Ośrodek KARTA

Język

polski

Format

papier

Cykl

Świadectwa XX wiek

Gatunek

biografia, autobiografia, pamiętnik

ISBN

9788367820042

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-15

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Zamojszczyzna 1918–1959" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.