Bookfolio
Żałobnica

Żałobnica

Robert Małecki

kryminał, sensacja, thriller

Twórczość Roberta Małeckiego śledzę od samego początku i z każdą jego książką jestem coraz bardziej zakochana w stylu i sposobie kreowania bohaterów. Autor na polską scenę kryminału wszedł z przytupem i trudno będzie już go z niej zdjąć - jest bowiem jednym z lepszych kryminalistów, którzy pojawili sie na naszym rodzimym podwórku. Nie zdziwił mnie więc fakt, że Robert Małecki postanowił zboczyć z kryminalnej ścieżki, aby spróbować swoich sił thrillerze psychologicznym, gatunku, który według mnie jest jednym z najbardziej wymagających. Dlaczego? W thrillerze psychologicznym fabuła i ewentualne wątki kryminalne to tylko tło, a główny element tego gatunku to emocjonalne uzewnętrznienie bohaterów, pokazanie ich największych lęków i tajemnic, sprawienie, że czytelnik zacznie widzieć oczami opisywanej postaci, stopi się z nią, będzie jego częścią do ostatniej strony książki. Czy autorowi udało się zadebiutować w nowej formie? Ale po kolei. W "Żałobnicy" poznajemy historię Anny, która w wyniku tragicznego wypadku traci męża i pasierbicę. Dostajemy więc na początek dość traumatyczną sytuację, która może samą bohaterką aż tak bardzo nie wstrząsa, natomiast okazuje sie być otwarciem przysłowiowej puszki Pandory. Nie da sie opisać fabuły bez ewentualnych spoilerów, więc pozwólcie, że tutaj się zatrzymam. Skupię się jednak na bohaterce - zawsze miałam wielkie wątpliwości, czy mężczyzna jest w stanie dobrze wykreować kobiecą postać. Kilku autorów mnie już skutecznie w tym myśleniu zgasiło i tym razem Robert Małecki zrobił to ponownie:) Postać Anny jest wiarygodna, a realność jej zachowania i myślenia wzrasta wraz z rozwojem fabuły, chociaż przyznam, że momentami pewnym "przegadaniem" byłam trochę znużona. Jednak przez te kilkaset stron byłam w stanie wczuć się w Annę, jej rozterki, problemy, przemyślenia i emocje, więc śmiało mogę stwierdzić, że autor stworzył naprawdę dobrą postać kobiecą - a przyznać trzeba, że nie jest to łatwe:) W "Żałobnicy" jesteśmy przez cały czas trzymani w mrocznym, dusznym klimacie, który nie odpuszcza do ostatniej strony. Dodatkowo autorowi nie raz udało się mnie zwieść, przez co z jeszcze większym zaciekawieniem dążyłam do rozwiązania tej historii. Z czym miałam jedynie problem? Z przestawieniem się, że nie czytam tym razem kryminału, ponieważ z tej strony autora kojarzę:) Jednak jak już odrzuciłam znany wcześniej obraz, stwierdziłam, że wyjście ze swojej literackiej strefy komfortu wyszło Robertowi Małeckiemu na dobre. Debiutując w thrillerze psychologicznym, pokazał, że nieważne za jaki gatunek się weźmie - spod jego ręki wyjdzie naprawdę udana książka. W sumie w ogóle w to nie wątpiłam, znając umiejętności autora, jednak zawsze z tyłu głowy ta obawa zostaje. Po "Żałobnicy" wiem jednak, że w przypadku Roberta Małeckiego nie mam się już czego obawiać, a cokolwiek napisze, biorę w ciemno:) Panie Autorze - proszę częściej zbaczać z literackich ścieżek:)

Szczegóły

Rok wydania

2020

Liczba stron

384 str.

Wydawnictwo

Czwarta Strona

Język

polski

Format

papier

Gatunek

kryminał, sensacja, thriller

ISBN

9788366553231

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Żałobnica" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.