Bookfolio
Zakopane odkopane. Lekko gorsząca opowieść góralsko-ceperska

Zakopane odkopane. Lekko gorsząca opowieść góralsko-ceperska

Paulina Młynarska, Beata Sabała-Zielińska

literatura podróżnicza

Zakopane Odkopane to pierwsza tak lekko i dowcipnie napisana książka o Zakopanem. O mieście, gdzie turystyka zabija oryginalność, bogaci stawiają wielkie gargamele, a kłótnie górali kończą się zamknięciem stoku na Gubałówce. Autorki „odkopują” cudowne miejsca, w których bywał Witkacy, a doktor Chałubiński leczył wielkomiejskich pacjentów. Tytuł książki wymyślił sam Wojciech Młynarski, który w Zakopanem napisał niejedną piosenkę. Czego nie kupować pod Gubałówką? Kim jest Pan Rysio z kawiarni Europejska? Dlaczego w obecności górali lepiej nie śpiewać „Góralu, czy ci nie żal”? Jak bawił się półświatek pod Tatrami? Dlaczego miś na Krupówkach ma białe futro? Czy przez halny górale popełniają samobójstwa?... Odpowiedzi na te pytania i dużo, dużo więcej znajdziesz w tej książce. Nazwa „Dolina Pięciu Stawów Polskich” nie oddaje ściśle rzeczywistości, bo stawów jest tam aż sześć: Wielki Staw Polski, z którego wypływa potok Roztoka, który- spadając 120 metrów dalej ze skalistego progu skalnego- tworzy największy i jeden z najpiękniejszych wodospadów tatrzańskich: Siklawę; dalej Mały Staw Polski, Przedni Staw Polski, Czarny Staw Polski, Zadni Staw Polski i Wole Oko (jego głębokość i wielkość uzależniona jest od opadów). Legenda głosi, że stawy powstały z łez pięciu córek króla gór opłakujących ojca zabitego przez zbójników. Halny rodzi się, gdy na wschód od północnych Karpat pojawi się obszar wysokiego ciśnienia, a na zachód od nich ośrodek niskiego. Wtedy masy powietrza gnane ruchem obrotowym naszej planety rozpędzają się z południa na północ. I mogłyby tak pędzić przez świat cały, gdyby nie trafiły po drodze na mur w postaci masywu Tatr. Chcąc do pokonać, wspinają się po zboczach południowych, tracąc temperaturę. Zawarta w nich woda skrapla się i dlatego tuż przed uderzeniem wiatru w Podhalu nad granią Tatr tworzy się charakterystyczny wał z chmur. Suche masy powietrza przewalają się przez góry i lecąc w dół, znów nabierają temperatury. I tak, docierając do Zakopanego, ten ciepły wiatr potrafi w ciągu kilku godzin spustoszyć narciarskie stoki, doprowadzając narciarzy do rozpaczy i zamieniając Krupówki w rwący potok. (Podczas silnego halnego nie kursuje kolejka na Kasprowy Wierch). Halny nie wieje na Słowacji. Każdy narciarz na stoku musi mieć zagwarantowaną określoną ilość miejsca. Na trasach dla słabo jeżdżących narciarz ma mieć do dyspozycji 200m/2, na średnio wymagających stokach- 300m/2, a na trasach trudnych co najmniej 400m/2. Jest to ważne, gdyż często właśnie z powodu tłoku dochodzi do wielu wypadków. Owce na Podhalu wypasa się tylko przez pięć miesięcy w roku, bo na tyle pozwala chimeryczna tatrzańska aura. Pasterze wychodzą na hale na św. Wojciecha (23 kwietnia),a wracają na św. Michała (29 września). Uroczyste wyjście w góry nazywa się redykiem, a zejście osotem. W niedzielę po dniu św. Wojciecha w Ludźmierzu odbywa się święto rozpoczynające wypas owiec. Można tam usłyszeć niesamowity pasterski śpiew i towarzyszące mu dźwięki tysięcy przymocowanych do owczych karków dzwoneczków. W takim momencie góralski śpiew jest najszczerszy i najbliższy korzeniom, czyli wzajemnemu nawoływaniu się na hali. Muzyka góralska powstała w oparciu o specyficzną skalę. To co muzykolodzy szumnie nazywają „gamą podhalańską”, wzięło się tak naprawdę z prymitywnej piszczałki, śmiało zwanej bezotworową fujarą. Mamy tutaj do czynienia ze znaną jeszcze w antyku skalą lidyjską, w której czwarty dźwięk jest podwyższony o połowę, a siódmy z kolei o połowę obniżony. I to właśnie przygłusi albo już zamroczeni alkoholem turyści odbierają jako fałsz. Kupując góralski Korzuch pilnujemy, by każda kwatera z której jest on uszyty, krojona była z góry na dół lub z dołu na górę. Nigdy na skos. Taki nie ma szans dobrze leżeć, a skręcający się wewnątrz baranek będzie łapał i podnosił do góry ubranie, które mamy pod spodem. Jak to sprawdzić? Bardzo łatwo: wystarczy wywrócić kożuch na lewą stronę i spojrzeć, jak układa się włos (nigdy w skos). Tysiące turystów odwiedza rocznie Zakopane więc warto poczytać książkę i nie dać się zaskoczyć czymś czego jeszcze nie wiemy o tym mieście. Książka zawiera wiele ciekawostek i jest przydatnym przewodnikiem po Zakopanym. Tak więc książkę w ręce i na Zakopane. Ciekawostka: Góralskie kapelusze: z piórkiem kawaler, bez piórka chłop żonaty.

Szczegóły

Rok wydania

2012

Liczba stron

256 str.

Wydawnictwo

Pascal

Język

polski

Format

papier

Cykl

Literatura [Pascal]

Gatunek

literatura podróżnicza

ISBN

9788376420462

Inne książki tych autorów

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Zakopane odkopane. Lekko gorsząca opowieść góralsko-ceperska" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.