Zakład (NIE)idealny
Nie lubię erotyków. Nie przepadam za ostrym seksem w literaturze, coraz częściej męczą mnie historie skupione na romansie. Jednak naprawdę jestem jak najdalej od oceniania ludzi, którzy lubią taką tematykę i od czasu do czasu staram się wyjść ze swojej bańki - zobaczyć, dlaczego komuś może podobać się coś, co ja bym ominęła. Po ,,Zakład (nie) idealny" sięgnęłam z wolną głową, przekonana, że będę się dobrze bawić i miło spędzę czas. Jak wyszło? Marise jest znaną w Londynie seksuolożką. Mimo że w sprawach intymnych idealnie doradza klientom, sama nie ma szczęścia w miłości i zadowala się jednonocnymi przygodami. Wszystko zmienia się, gdy w jej gabinecie pojawia się Zarius - biznesman, który chce przejąć jej dom i wybudować na jego miejscu hotel. Szybko jednak zdecydowanie bardziej zaczyna interesować się jego właścicielką. Marise ma go dość, więc aby pozbyć się natręta, proponuje mu zakład - zamieszkają razem i osoba, która wytrzyma dłużej i się nie wyprowadzi, zostanie właścicielem domu. Niestety, ,,Zakład (nie) idealny" bardzo szybko pokazał mi, że jednak erotyki nie są dla mnie. I jak najbardziej rozumiem, że ta książka może się podobać i nie odradzam jej każdemu. Mnie bardzo raził dosadny język, nieustanne podteksty oraz całe rozdziały poświęcone opisom seksu czy masturbacji (nie rozumiem, dlaczego zaspokajanie się wibratorem zostało opisane z pełnymi szczegółami, a stosunki bohaterów kończyły się na paru słówkach). Ale przecież o to chodzi w erotykach i jestem pewna, że są osoby, które będą się przy tym dobrze bawić i docenią pikantne sceny, humor i chemię między bohaterami. Mnie to męczyło. Uważam, że w tego typu lekkich, pozbawionych głębszych refleksji książkach główną rolę odgrywają bohaterowie - jeśli czytelnik ich pokocha, przymknie oko na wiele mankamentów. Jednak w moim przypadku to nie wyszło. Marise wydawała mi się zbyt idealna, wręcz nazwałabym ją Mary Sue. Jest piękna, ma idealną figurę, jest znakomitą kochanką, a jej ,,sława" jako seksuologa jest nieustannie przytaczana, co mnie bawiło, zwłaszcza że tak naprawdę jej zawód nie odgrywa żadnej roli w fabule. Niby zostaje stwierdzone, że ludzie naprawdę mają problemy i potrzebują seksuologów, ale i tak zawód zostaje sprowadzony do bycia rodzajem podniety. Warto też dodać, że w tym wypadku to Marise jest starsza w związku i to był dobry trop - jak najbardziej warto pokazywać, że kobieta ma prawo mieć młodszego partnera, że nie powinno być to przedmiotem wyśmiewania i krytyki. Jednak zamiast pokazać wspólne radzenie sobie bohaterów z takim układem, autorka głównie rozpisywała się, jakie to młodsze kobiety są okropne i próbują dowalać Marise, a same nic nie wiedzą i nie mają do zaoferowania nic poza ciałem. Z kolei Zarius odpadł dla mnie swoimi ,,zalotami" - moim zdaniem był zbyt nachalny i nie respektował granic Marise. Alicja Wlazło próbowała także wprowadzić inne wątki, poważniejsze, związane z przeszłością bohaterów oraz ich relacjami z najbliższymi. Muszę jednak stwierdzić, że chyba lepiej byłoby, żeby poprzestała na romansie. Wątek traumy Zariusa z dzieciństwa został spłycony i zbyt szybko się urywa, mam wrażenie, że ,,lekiem" okazała się tu miłość. Podobnie ucięto wątek choroby Svetlany, złamanego serca Nataszy, ,,stalkerki" oraz relacji rodzinnych Marise. Pod koniec pojawił się także wątek miłosny między postaciami, które nie miały żadnych interakcji. Jak wspominałam: nie mogę odradzić tej książki, bo wiem, że są osoby, które takich wątków szukają i mają do tego prawo. Którym spodoba się ,,pieprz", piękna bohaterka i zabiegający o jej względy przystojniak. Jeśli lubicie erotyki, to przy tym pewnie będziecie się dobrze bawić. Ja niestety nie miałam takiej możliwości. ,,Po prostu nigdy nie czułem do nikogo takiego przyciągania, jakie czuję do ciebie. To tak, jakby ktoś zmienił centrum mojej grawitacji(…) I od teraz krążę już tylko wokół ciebie." Ps. Recenzja pisana w ramach bookture'a organizowanego przez kanał Felicjada. Postawiłam na szczerość i mam nadzieję, że jest to zrozumiałe.
Szczegóły
Rok wydania
2021
Wydawnictwo
Wydawnictwo WasPos
Język
polski
Format
papier
Cykl
Heartbeats
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Zakład (NIE)idealny" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
