Bookfolio
Zachcianki. Dziesięć zmysłowych opowieści

Zachcianki. Dziesięć zmysłowych opowieści

Jacek Dukaj, Szczepan Twardoch, Krystyna Kofta, Zygmunt Miłoszewski, Wojciech Kuczok, Grażyna Plebanek, Manuela Gretkowska, Magdalena Tulli, Łukasz Dębski, Sylwia Chutnik

literatura piękna

Wahałam się troszkę pomiędzy 3 a 4, bo opowiadania są zdecydowanie nierówne. Uznałam, że 3 będzie bardziej odpowiednie, bo wydania tego raczej nikomu bym nie poleciła. Erotyki nie uznaję za wybitny gatunek, jednak przekonały mnie nazwiska: Chutnik, Gretkowska- bardzo lubię, plus inni, mniej lub bardziej "dobrzy". Jakże zaskoczyło mnie to, że właśnie teksty spod pióra tych, których najbardziej lubię, okazały się najsłabsze. Mało tu dla mnie erotyki, jest trochę, troszeczkę tylko porno w niektórych fragmentach i tak szczerze, to już bym wolała, żeby go było jednak więcej. A tak? Jest zachęta czytelnika, jakaś tam nawet akcja, a potem szybki, niespodziewany i nieprzyjemny koniec. Raptem 4 godzinki, tyle spędziłam z "Zachciankami". Fakt, szybko czytam, ale i szybko pomijam wybitnie słabe fragmenty, zwyczajnie szkoda na nie czasu. Wydanie rozpoczyna Sylwia Chutnik, której cięty język i wyraźne poglądy bardzo cenię, mimo iż nierzadko się z nimi w ogóle nie zgadzam. Tutaj nie jawi się jako Matka Polka, ale kontrowersyjna jest, od razu atakuje nas bowiem seksem lesbijskim. Ale, ale, co to jest w ogóle za seks? Jakieś muśnięcie, niewinny pocałunek, tępe dialogi i koniec opowiadania. Styl pisarki gdzieś się schował w tym tekście wybitnie, a szkoda, pewnie byłby lepszy, gdyby był bardziej pikantny. Opowiadanie Dębskiego mnie rozbawiło, bo środowisko akademickie jest mi bliskie. Otóż Pan Doktor jedzie na konferencję, ale... spotyka go po drodze cała masa erotycznych przygód, bardzo to trywialne, fabuła woła o pomstę do nieba, ale czytało się nawet miło i przyjemnie, szybciutko. Napisane trochę na siłę, co niestety widać, ponieważ tyle mamy tutaj nazw filmów, tyle niepotrzebnych i głupich wręcz odniesień. No, ale dobrze, niech już będzie, bohater jest naukowcem, może ma takie napady myśli, kto wie. Jacek Dukaj napisał opowiadanie tak zawiłe, że aż dla mnie nieczytelne. Niestety, nie dałam rady przez niego przebrnąć, ale żeby z czystym sumieniem napisać recenzję, poskakałam sobie po wyrazach i zdaniach. Ku mojemu nieszczęściu, niektóre teksty są krótkie, niektóre długie, a te złe nawet wybitnie długie. Przepraszam, ale ja w ogóle nie wiem o czym to jest, niezrozumiałe dialogi, postaci, i to od samego początku. Ja tu sobie chciałam w niedzielę wypocząć, a nie zastanawiać się, co w ogóle czytam. Chyba najdłuższy tekst w całym zbiorze. Super-mega-hiper rozczarowanie Gretkowską. Znam pisarkę nie od dzisiaj, doceniam kunszt i walory artystyczne, jej swobodę, także wypowiedzi publicznej ostatnio uważam za dar, potrzeba takich ludzi, polska kultura dzięki nim wiele zyskuje i się rozwija. I co? I kaszana jakaś, bo kiedy fekalia wkraczają w tematy erotyczne, niegłupie nawet rozważania filozoficzne, to jest już bardzo źle. Pojawia się Freud, Marilyn Monroe i wiele innych postaci ciekawych, ale wszystko to zostaje zepsute potocznością i niskim, bardzo niskim humorem, o ile to humorem nazwać można. Najbardziej spodobało mi się opowiadania Krystyny Kofty, a paradoksalnie spodziewałam się po nim najmniej, bo styl Pani Kofty zawsze wydawał mi się przaśny. A tutaj proszę, ciekawie zbudowana fabuła, szybka i krótka, jak na opowiadanie przystało, ale czytałam z zainteresowaniem od początku do końca. Może jest to tylko potwierdzeniem, że erotyka i styl zbyt wysoki nie idą w parze? Adela pracuje sobie w domu uciech publicznych, a poza tym prowadzi zupełnie normalne życie. Dom jest specyficzny, przyjemnie się o nim czyta, ale zdradzać nie będzie, tutaj autentycznie zapraszam do lektury. Kuczok nie zawiódł i tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że autor wybitny zawsze jest wybitny, nawet, kiedy pisze o pierdołach. Na tych kilku stronach mamy nawet suspens! Dlatego, niestety, za wiele więcej zdradzić nie mogę, ale trzeba mieć naprawdę sprawne pióro, żeby w tematyce błahej, na stronach kilku wprowadzić interesujące zakończenie, a i przez cały czas utrzymywać zainteresowanie czytelnika na stałym poziomie. Zygmunt Miłoszewski napisał tekst znośny, ale męczący, czytelnik jest zdezorientowany, nie wie, co ma myśleć, na co czekać i czy aby na pewno z głównym bohaterem sympatyzować. Dziwna profesja, nie do końca dla mnie zrozumiała, dziwna żona, dziwne okoliczności, wszystko tutaj jest dziwne, kończy się bez sensu i za bardzo sensu samo w sobie nie ma. Grażyna Plebanek przaśnie zaczęła opowiadanie od bigosu, niestety, styl na kolejnych stronach jest równie przaśny co ten bigos, więc mnie się nie udało przebrnąć przez drugie już opowiadanie w tym zbiorze. Nie wiem o czym i nie wiem po co. Magdalena Tulli ładnie zbudowała fabułę, tym razem o przyjaciółkach, bardzo ciekawą, chociaż ja tutaj erotyki nie zauważyłam. Nie było zmysłowo, ale było nader interesująco. Klasyczny zabieg, ale dobrze przeprowadzony: biedna i bogata, dobra i zła, takie normalne i skrzywdzone, jak każdy normalny człowiek gdzieś kiedyś. Bardzo kobiece, bardzo prawdziwe. Twardoch na koniec, mocne uderzenie. I dobrze, bo opowiadanie naprawdę dobre. Tutaj mamy do czynienia z taką miłością, fascynacją, zachcianką właśnie, lesbijską, ale taką utajnioną, nieoczywistą nie tylko dla czytelnika, ale i dla bohaterów. Książka kosztowała 9,99 w Tesco. Przykro trochę, jak takie nazwisko za tyle i, że tam, ale z drugiej strony, jako czytelnik powinnam się przecież cieszyć, prawda? Dobrze, dychy nie żałuję, ale zanikającego polotu żałuję. Chutnik, Gretkowska, Plebanek, inni, solo piszą naprawdę lepiej i gdyby ktoś przypadkiem od tego wydawnictwa chciał zapoznawać się z ich twórczością, naprawdę nie polecam. Kuczok i Twardoch ratują wydanie, niewątpliwie.

Szczegóły

Rok wydania

2012

Liczba stron

304 str.

Wydawnictwo

Świat Książki

Język

polski

Format

papier

Gatunek

literatura piękna

ISBN

9788377998892

Inne książki tych autorów

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Zachcianki. Dziesięć zmysłowych opowieści" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.