Bookfolio
Za króla, Ojczyznę i garść złota

Za króla, Ojczyznę i garść złota

Anna Brzezińska, Grzegorz Wiśniewski

fantasy, science fiction

Jedno wiem na pewno - "Za króla, ojczyznę i garść złota" żadną powieścią nie jest. To ordynarna nowela - w sensie dużego opowiadania - wręcz do nieprzytomności rozdęta dziesiątkami dygresji, dykteryjek i częstokroć zbędnych, nie prowadzących w żadnym konkretnym kierunku przekomarzanek. Jasne, sporo tutaj interesująco podanego, dość cynicznego humoru, nie sposób też narzekać na malowniczość tak scenerii, jak i postaci, ale wraz z przekręcaniem kolejnych kart coraz mocniej cisną dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest literacki narcyzm. Autorzy dwoją się i troją, żeby uwieść czytelnika skomplikowanym językiem, piętrowymi historyjkami i nieszablonowym biegiem narracji. Tak bardzo prą do tego uwiedzenia, że zapominają o samej fabule, topiąc historię w niekończących się dygresjach, stylizowanych na prostaczkowe opowieści australijskiego tępawego farmera, co to z jeszcze głupszymi kuzynami ruszył w świat wojować z Hunami w pikielhabuach. Owszem, maniera jest zabawna i czasami potrafi skłonić do nieprzyzwoitego rechotu, ale warto by było, żeby ładnie splatała się w całość z intrygą. A tu figa z makiem, bo drugim problemem książki jest niesłychanie wątlutka fabułka. Ot, kilkoro krzepkich, choć niezbyt lotnych australijskich żołnierzy trafia gdzieś w pobliżu francuskich okopów na grupę Niemców prowadzących wóz wypełniony złotymi sztabami. Ruszają więc ich tropem, zachodząc tajemnym zrządzeniem losu do odłączonej od naszej rzeczywistości krainy, w której przebudził się smok i... tyle. Naprawdę. Cała reszta to marsze, dyskusje i wspominki. Szczęśliwie cała ta rozwlekła, niezbyt interesująca, choć mimo wszystko nietuzinkowo napisana historia ma porządne zakończenie - zwarte, przemyślane i ładnie koronujące przygody Australijczyków. Z jednej strony cieszy to o tyle, że dobry finał w prozie rodzimej produkcji to sprawa rzadka jak rozsądek w polityce, z drugiej jednak całość broniłaby się jeszcze lepiej, gdyby wyciąć ze środka przynajmniej ze sto stron zbędnie rozkrzewionego tekstu, co i rusz ściągającego opowieść do poziomu gawędziarskich ploteczek o walorach Maryni. Książkę przeczytać więc można, ubawić się chwilami też można, jednak gdzieś w głębi ducha pozostanie wyczuwalny absmaczek straconego na lekturę czasu.

Szczegóły

Rok wydania

2007

Liczba stron

320 str.

Wydawnictwo

Agencja Wydawnicza RUNA

Język

polski

Format

papier

Cykl

Wielka wojna (tom 1)

Gatunek

fantasy, science fiction

ISBN

9788389595362

Inne książki tych autorów

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-15

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Za króla, Ojczyznę i garść złota" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.