Z miłości
Marta Ryczko
Z miłości
Marta Ryczko
Ania jest znana podcasterką true crime. Pewnego razu ktoś podsuwa jej pod nos sprawę m*rd€rstwa trzech kobiet w latach 90-tych w pozornie spokojnym miasteczku. Dziewczyna bez krzty zawahania postanawia wyruszyć w małą podróż, by przeprowadzić serię wywiadów do nowego odcinka swojego podcastu. Zupełnie nie spodziewa się tego, co zastanie na miejscu oraz tego, że ta sprawa wymknie się spod kontroli. Czy Ania może czuć się bezpiecznie, gdy sprawca nadal jest na wolności? „Z miłości” na pełnej petardzie wkradła się do mojego serca, wybrała sobie wygodne miejsce i nie zamierza się z niego ruszać. Całe szczęście! Ta książka trafia do mojej topki roku - jest idealna od A do Z. Zawiera w sobie wszystkie elementy, których oczekujemy od thrillera, co najwspanialsze - porywa i angażuje od pierwszych stron i ani na sekundę nie zwalnia. To prawdziwa bomba emocji, a lista podejrzanych zdaje się nie mieć końca. Jaka to była świetna przygoda! Rzadko która książka trzyma tak świetny poziom od pierwszego zdania. Marta Ryczko stworzyła historię wybitną i nie boję się tego powiedzieć głośno. Losy bohaterów porywają. Hermetyczne miasteczko i duszna atmosfera utkana z licznych sekretów - tych aktualnych, jak i tych sprzed wielu lat - potęgują emocje, które wspinają się na wyżyny. Wiedząc, jak pokręcona bywa ludzka psychika, bardzo trudno jest zaufać komukolwiek poza Anią. Dla mnie każdy zachowywał się podejrzanie, bo każdy przedstawiony bohater starał się zachować swoje sekrety dla siebie… Jednak tym razem sztuczki zdają się na nic, bo tajemnica postanowiła ujrzeć światło dzienne i nie ma już odwrotu. Paniczne ruchy przedstawionych postaci spowodowały, że wytypowałam sprawcę. TRZYKROTNIE. Tak, wytypowałam aż trzy różne osoby i to najlepszy dowód na to, jak zagmatwana i złożona jest ta historia. Jest pysznie! Prawdziwa uczta dla miłościwie thrillerów, które nie trącą banałem i nie są dziecinnie proste w rozgryzieniu. Takie książki kocham najmocniej, toteż nie mogło być inaczej i „Z miłości” zdobyła całe moje serce. Calusieńkie. Świetnym pomysłem na poprowadzenie tej historii okazał się wątek true crime. Jako miłośniczka tej tematyki bawiłam się wybornie prowadząc małe śledztwo razem z Anią. Choć bohaterka chce jedynie opowiadać historię bez wydawania osądów, to trudno jednocześnie się nie zaangażować i nie prowadzić małego rozeznania w celu poznania prawdy. A ona i tak w końcu wypływa na wierzch i bywa zaskakująca, oraz potwierdza tezę, że zbr0dnie w zdecydowanej większości popełniane są… z miłości. Dzieło Pani Marty Ryczko to książka idealna, świetna, angażująca i obnażająca brutalną prawdę o nas, ludziach. Udowadnia, że człowiek zdolny jest do wielkich i złych czynów w imię własnych idei, korzyści czy nawet miłości. To dość dosadne zmierzenie się z tym, jak brutalny może być człowiek w obliczu własnych uczuć. Czytajcie, bo piekielnie warto. Ta książka godna jest stania na podium razem z „Langerem” lub „Ozyrysem” Mroza. POEZJA.
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
368 str.
Wydawnictwo
MANDO
Język
polski
Format
papier
Cykl
Motywy zbrodni (tom 1)
Gatunek
kryminał, sensacja, thriller
ISBN
9788327746092
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Z miłości" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
