Wyjechali
„Wyjechali” to chronologicznie patrząc trzecia książka Sebalda, a przy tym druga tłumaczona na język angielski. Przedstawione w niej relacje stanowią złożoną próbę odszukania i usunięcia uporczywych śladów Holokaustu. W serii czterech portretów mężczyzn żyjących na wygnaniu, niemiecki pisarz bada psychiczne następstwa II wojny światowej, kształt niemieckiej i żydowskiej tożsamości, a także zjawisko wyparcia i zapomnienia. Książka Sebalda ponownie przekracza granice gatunkowe, tak jak jej bohaterowie przekraczają granice państwowe. Zawiera ona szereg autentycznych fotografii przedstawiających ludzi, miejsca i przedmioty, dzięki czemu staje się jedyną w swoim rodzaju powieścią-esejem, biografią zbiorową i pamiętnikiem. Autor „Austerlitz” opowiada o losach czterech emigrantów. Dwóch z nich, podobnie jak sam pisarz, osiadło w Anglii. Hendry Selwyn zrobił to zresztą całkowicie przypadkowo, bo wysiadając na lądzie wraz z rodziną był pewien, że to Nowy Jork. Teraz po latach większość dni oddaje liczeniu źdźbeł trawy w zapuszczonym ogrodzie. Max Ferber, fanatyczny malarz, trafił na brytyjską ziemię wraz z rozpoczęciem wojny. Jego akt odwagi prawdopodobnie uratował mu życie. Dwa lata po jego wyjeździe rodzice zostali wywiezieni w jednym z pierwszych transportów do Rygi i tam zamordowani. Ambrose Adelwarth, trzeci z protagonistów Sebalda, opuścił Niemcy w wieku trzynastu lat. Los rzucał go po różnych lokalizacjach, by wreszcie zostawić na Long Island u pewnej bogatej żydowskiej rodziny. I wreszcie Paul Bereyter, emerytowany nauczyciel szkoły podstawowej, który pozostając w Europie co i rusz wracał do Niemiec, by z każdym kolejnym razem przekonywać się, że jego prawdziwy dom już nie istnieje. Jak utrzymywał sam Sebald, w „Wyjechali” większość postaci, faktów i zdjęć jest prawdziwa. Autor zapełnia księgę postaciami z własnego życia (Ambrose Adelwarth to jego wujek, protoplastą Ferbera jest autentyczna postać artysty Franka Auerbacha, Paul Bereyter to z kolei nauczyciel Sebalda posiadający elementy biografii Wittgensteina i Amèry’ego),skrupulatnie zapisując szczegóły: trzy z czterech rozdziałów rozpoczyna się od uważnego przytoczenia nazwisk, dat i miejsc. Ta książka jest bliższa dokumentowi niż każda inna powieść niemieckiego pisarza. A jednak nadal jest w niej duża przestrzeń literackiej fantazji. Widzimy ją chociażby w licznych kanałach łączących poszczególnie opowieści. Dlaczego na przykład fabryka sody na Lower East Side pojawia się w więcej niż jednym rozdziale? Czytając „Wyjechali” trudno nie odnieść wrażenia, że stąpamy po cienkiej płaszczyźnie, raz zanurzając się w otchłani faktów by później wzlecieć do krainy fikcji, snu i nieścisłości. Wszystko to podane w stylu skromnym i lirycznym, reporterskim i tajemniczym, skompresowanym i rozproszonym. Proza Sebalda jest niesamowicie precyzyjna, zwodniczo prosta, niezwykła i niepokojąca. Smutne są żywoty bohaterów. Selwyn i Ferber są Żydami, ojciec Bereytera był pół-Żydem, z kolei Adelwarth to dla odróżnienia Niemiec z krwi i kości. I to ciekawe, że właśnie jedyny z rodowitych Niemców w tym gronie staje się sługą i gościem swoich żydowskich pracodawców. Bereyter uważał się za Niemca głęboko przywiązanego do swojej ojczyzny. Był nawet w armii niemieckiej, ale został z niej usunięty, z uwagi na zbyt małą domieszkę aryjskiej krwi. Jego samobójstwo dowiodło, że ostatecznie zdecydował się dołączyć do zesłańców. Nostalgiczna jest również relacja Ferbera, który siedząc samotnie w swoim studiu w brudnym i rozpadającym się Manchesterze, rysuje i wymazuje to samo w kółko. Jego postaci składają się z „długiego szeregu protoplastów, szarych spopielałych twarzy, nadal krążących jak widma po zmaltretowanym papierze”. Są jak sami bohaterowie książki „Wyjechali”. Każdy z nich cierpi z powodu pamięci i przymusu jej wymazywania, z żałoby i melancholii tak głębokiej, że prawie nie do nazwania, ze świadomości, że przeżył, podczas gdy ci, których kochał, nie. Błyskotliwość tego tomu polega na tym, że Sebald nigdy nie traci z oczu ani potęgi metafory, ani podłości samej historii. Wymowna plastyka i specyfika tych czterech opowieści nieuchronnie przypomina także inne historie, innych świadków – i przypomina o konieczności wysłuchania tych głosów, zanim będzie za późno. Sebald mówi o poczuciu izolacji i rodzącej się obsesji. O tym, że miejsce zbrodni jest wszędzie, niezależnie od czasów czy okoliczności. Nie można z niego tak po prostu uciec. Wymowne są tu słowa Ferbera, który przyznaje, że całe jego życie „określiła nie tylko deportacja rodziców, ale i opóźnienie oraz zwłoka, z jaką dotarła do mnie i odsłoniła mi się w całym swoim niepojętym znaczeniu zrazu niewiarygodna wiadomość o ich śmierci”. Próba odcięcia się od własnego pochodzenia, zapomnienie ojczystego języka, wyparcie się wspomnień – to wszystko na nic. Manchester, czyli jego nowe otoczenie, jak żadne inne miejsce rozbudza w nim głęboko tkwiące demony przeszłości. Sebald zatem nie tylko odnosi się do skutków Zagłady, ale także rozprawia się ze efektami utraty ojczyzny. I to rozprawia się tak, że właściwie wszystko inne co w tym temacie napisano, wydaje się jedynie wtórnym i niewiele wnoszącym do tematu echem. Wielka PROZA! Recenzja ukazała się pod adresem http://melancholiacodziennosci.blogspot.com/2021/08/recenzja-wyjechali-w-g-sebald.html
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
288 str.
Wydawnictwo
Ossolineum
Język
polski
Format
papier
Cykl
Sebald
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788366267572
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Wyjechali" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
