Wygnaniec. 21 scen z życia Zygmunta Baumana
Nasze pojedyncze, ludzkie losy są splątane z losami ojczyzny w taki sposób, że czasami trudno powiedzieć, na ile jesteśmy tacy, jacy możemy (mogliśmy) być, a na ile sami zdecydowaliśmy, co nas ukształtuje i uczyni. Ów dylemat wyobrażam sobie jako metaforę jednej wielkiej i szerokiej drogi, po której poruszają się miliony pokoleń współrodaków, często w zbiorowej iluzji, że sami mogą wyznaczać własne ścieżki i wybory życiowe. Ile w tym uwikłaniu naszych osobistych decyzji, a ile ślepego losu pokoleń? Traktuję tę książkę również jako polemikę pomiędzy tymi, którzy uważają, że zawsze należy opowiedzieć się za lub przeciw, wydać jasny osąd, a tymi, którzy chcą jedynie lepiej zrozumieć rzeczywistość. Polemikę między tymi, którzy już wiedzą i tymi, którzy z wątpliwości tworzą oręż i siłę własnego człowieczeństwa i łatwo nie osądzą tego, co było, pod byle pretekstem wygranej potyczki na argumenty – „bo Bauman służył Polsce Ludowej”. Skąd u mnie fascynacja Baumanem? Jako student socjologii w latach dziewięćdziesiątych czytałem jego książki o ponowoczesności. Nie wiedziałem wtedy, że dla wielu z mojego pokolenia był tym, który świetnie rozumiał nasze pokoleniowe niepokoje. Paradoksem, który naświetla Domosławski, jest to, że „dziadek” Bauman tłumaczył „wnukom” lepiej świat, niż pokolenie ich rodziców. Odnajduję tu także autorefleksje Baumana na temat bliski mi w czasach, gdy studiowałem nauki społeczne, i, że tak powiem, niegasnący pomimo upływu lat. Bauman mówił o sobie jako o socjologu, że jego doświadczenia życiowe (przed wojną i po wojnie) stale podsycały jego „zmysł” socjologiczny, a z kolei zawodowe obserwacje wzbogacały jego doświadczenie życiowe. Niby truizm o przenikaniu się pasji zawodowych i osobistych, a jednak mówiący o tym, jak bardzo był zaangażowanym humanistą. Dowodzą tego też jego późniejsze dzieła, w których ostatecznie rozprawił się z ideami. Ideami, w które wierzył przez całe życie. W istocie nie chodzi o cele, ale o drogę, która do nich prowadzi. Przemawia do mnie wizja biografii przedstawiona przez Domosławskiego jako gatunku literackiego, który pomaga zrozumieć bohatera, po to abyśmy my lepiej rozumieli siebie (za cytowanym Markowskim). I ostatnia refleksja, która mnie samego zaskoczyła pod koniec książki. Biograf jest tu „czułym” narratorem nie tylko dla swojego bohatera (i dla samego siebie, swoich wątpliwości i niepewności),ale również dla… Polski, ojczyzny, która jest areną życiowych zmagań Baumana (po 1968 r. nie wrócił na stałe do Polski, ale żył polskością na emigracji). Dla mnie ta książka jest na wskroś patriotyczna!
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
936 str.
Wydawnictwo
Wielka Litera
Język
polski
Format
papier
Gatunek
biografia, autobiografia, pamiętnik
ISBN
9788380325777
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Wygnaniec. 21 scen z życia Zygmunta Baumana" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
