Bookfolio
Wszyscy jesteśmy mordercami

Wszyscy jesteśmy mordercami

Max Czornyj

kryminał, sensacja, thriller

"Cza­sem wy­god­niej jest my­śleć o sobie tak, jak byśmy chcie­li, a nie tak, jak po­win­ni­śmy. Nie je­ste­śmy szcze­rzy w dia­lo­gu z wła­snym su­mie­niem i zgry­wa­my przed sobą kogoś, kim nie je­ste­śmy. Za­kła­da­my maski, nawet gdy spo­glą­da­my w lu­stro." Klaus Martin jest wykładowcą etyki. Poznajemy go, podczas jego przedstawienia, eksperymentu. Czytelnik nie do końca rozumie, co się właściwie wydarzyło. Scena jest oczywista, ale grę występujących aktorów można zrozumieć dopiero w finale. W kolejnych rozdziałach czytelnik zostaje przeniesiony do wydarzeń poprzedzających nietypowy wykład, do dnia, w którym Martin zostaje wyciągnięty z zajęć przez żonę Różę, a syn Eryk nie wykazuje symptomów choroby. Jeden spacer zmienia trajektorię ułożonego, szczęśliwego życia, które odtąd wkracza na kurs kolizyjny z moralnością. Druga perspektywa ukazuje, nie tak idealne życie nadkomisarz policji, Poli Ordo. Chce się rozwieść z mężem, a nastoletnia córka wyprowadza ją z równowagi. Czytając o poczynaniach Diany, miałam ochotę własnoręcznie rozprawić się z gówniarą. Max Czornyj chyba wszystkich swoich czytelników przyzwyczaił do mocnych, drastycznych, makabrycznych fabuł. Historii, w których czytelnik wsiąka w umysł kolejnego zwyrodnialca. Byłam pewna, że jestem w stanie rozpoznać budowę powieści, formę i styl autora. Autor wyprowadził mnie z błędu tą książką. Nic nie było jak w dotychczasowych thrillerach spod ręki pisarza. "Wszyscy jesteśmy mordercami" zbudowana jest z "odcinków", które dodatkowo dzielą się na rozdziały. Te nie kończą się tak widocznymi cliffhangerami. Jest to znacznie subtelniejsze, a rozdziały należące do Klausa Martina oraz Poli Ordo zazębiają się, a nie urywają. Autor nie ukazuje postaci jako oczywiście złych, czy dobrych. Mają w sobie oba pierwiastki, a to, co wydaje się brutalne, opiera się na indywidualnym poczuciu moralności. "Tak na­praw­dę cała ludz­kość to jeden organizm zdol­ny do wszel­kich czy­nów. Dobro i zło to tylko su­biek­tyw­ne aksjomaty." W posłowiu autor ujął dosłownie wszystko, o czym myślałam, żeby napisać w tej recenzji. Jedyną różnicą jest to, że ja szybko zorientowałam się, że nie potrzebuje on ani jed­ne­go opisu ma­ka­bry w klasycznym jej znaczeniu, by ukazać najbardziej przerażający obraz. Przerażający, bo kryjący się w mrocznych zakamarkach umysłu. Tytułem autor postawił tezę, którą na nieco ponad 300 stronach udowodnił. Pewnie zdecydowana większość, widząc tytuł, powie, że na pewno on mordercą nie jest. Każdemu, kto tak stwierdzi polecam przeczytać powieść i zweryfikować swoje przekonanie. Może się okazać, że śmierć nie jest niczym złym, a jedynie aktem łaski. Zmieniam swoją opinię. Dotychczas uważałam, że autor najlepiej sprawdza się i jest niezrównany w tworzeniu klimatów grozy, bestialstwa, krwawych jatek. Tą książką udowodnił, że potrafi utrzymać poziom napięcia bez oczywistego motywu danse macabre.

Szczegóły

Rok wydania

2024

Liczba stron

320 str.

Wydawnictwo

Filia

Język

polski

Format

papier

Cykl

Mroczna strona

Gatunek

kryminał, sensacja, thriller

ISBN

9788383574103

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Wszyscy jesteśmy mordercami" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.