Wojny żywiołów. Przebudzenie Ziemi: Powstania
Michał Podbielski
Autor popisał się, nie nudząc mnie ani przez chwilę podczas ponad 700-stronicowej lektury. Pan Michał zgrabnie buduje opisy, kreując przed czytelnikiem rozległy Kontynent Prerii, ognistą wyspę Ortis-Kai oraz Imperium Koralu z przyległymi Wysokimi Stepami. Dodatkowo wplata w akcję humor oraz wiele emocji towarzyszących bohaterom. W poprzednim tomie autor porozpoczynał mnóstwo wątków, więc obawiałam się, że któryś zostanie potraktowany teraz po macoszemu. Nic bardziej mylnego! Każde z miejsc odwiedzamy wielokrotnie oraz towarzyszymy bohaterom. Nadal najmniej pod względem akcji podoba mi się wątek Płonącej Jaźni, ale to chyba przez tę niepewność, co do jego roli w ogóle historii. Najchętniej czytałam o Szarych Płaszczach, choć pod koniec książki autor wprawił mnie w prawdziwe zaskoczenie w związku z tym wątkiem. To, co bardzo podoba mi się w powieści to przenikanie się różnych historii, a także wplatanie nowych, jak wędrownej trupy. Pan Michał potrafi też zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, przyprawiając czytelnika o szybsze bicie serca. Nie mogę wam jednak zbyt wiele napisać nt. akcji czy fabuły, bo mogłabym za dużo zdradzić. Autor zbudował siatkę zdrad, tajemnic, konspiracji oraz przypadku, w której bez odpowiedniego skupienia podczas czytania można się lekko pogubić, ale zdradzając jedną rzecz - zaspoilerować dużo więcej z całej akcji. Podoba mi się sposób przedstawiania retrospekcji jako zaczynającą się opowieść jakiegoś bohatera książki. Martwi mnie tylko jedno - nadal nie został wyjaśniony wątek narzeczonej Namzisa, a raczej tego co zrobiły jej Traszki. Pozostaje jednak temat, na który mogę się wypowiedzieć bez ryzyka spoilerów, a mianowicie postaci. Nie potrafię wytypować nawet mojej ulubionej, bo do głowy przychodzą mi Harta oraz Tęcza. Harta zmieniła się znacząco od czasu pierwszego tomu, stając się silną oraz niezależną kobietą, z którą sam wódz musi się liczyć. Tęcza za to to słodziak, który kocha dzieci, czym urzekł mnie niesamowicie. Dodatkowo zabawnie obserwuje się jego lekko zdziecinniałe podejście do świata. Generalnie Szare Płaszcze to bohaterowie, którzy intrygowali mnie najbardziej, taka elitarna jednostka niezależna od nikogo poza samym Grotem, za to złożona z samych skomplikowanych osobowości. Krwawiąca Wiedźma to bohaterka, która mnie nieco irytowała w stanach swojego szaleństwa. Zdecydowanie bardziej wolę ją jako rozwydrzoną nastolatkę. Surij, Oblubieniec Airy to dla mnie postać zupełnie odizolowana, za to z zastanawiającą przeszłością. Ostatnim bohaterem związanym z wątkiem, który mnie najmniej interesuje, jest Uzurpator, którego historię chętnie poznałabym dalej. Ogółem w tym tomie autor też nie szczędzi bohaterów, ale tych głównych rozwija, wzmacniając wiarygodność ich charakterów. Podsumowując, jeżeli macie ochotę na dobre, mocne high fantasy - nie macie wyboru, musicie sięgnąć po Wojny Żywiołów. No i Szare Płaszcze, osobiście jestem zakochana w tej formacji! Nie wiem, czy przeżyję to, co spodziewam się dostać w związku z nimi w tomie kolejnym. A mam nadzieję, że ten już niebawem! :)
Szczegóły
Rok wydania
2017
Liczba stron
728 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Żywioły
Język
polski
Format
papier
Cykl
Wojny żywiołów (tom 1.2)
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788394053727
Dodaj „Wojny żywiołów. Przebudzenie Ziemi: Powstania" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena