Włóczędzy
Czy narodziła się nowa gwiazda chińskiej literatury s/f, która dołączy do Liu Cixina, Kena Liu czy Teda Changa? Do rąk polskich czytelników trafiła, wydana przez Państwowy Instytut Wydawniczy w znakomitej serii Proza Dalekiego Wschodu powieść „Włóczędzy” chińskiej autorki Hao Jingfang, zdobywczyni Nagrody Hugo w 2016 roku za nowelę „Składany Pekin”, którą otrzymał również Ken Liu za jej tłumaczenie. Jak przyznaje autorka, pisanie jest jedynie jej dodatkowym zajęciem. Jego początki były próbą walki z brakiem pewności siebie i brakiem wiary we własne umiejętności. Miało ono wyzwolić dodatkowe pokłady energii i motywacji, stanowiło niejako sposób na walkę z własnymi słabościami. Hao Jingfang „Włóczęgów” zaczęła pisać już w 2007 roku, natomiast ukazała się dopiero w 2020 roku. Opowiada w niej historię Luoying i grupy jej młodych przyjaciół, którzy po pięciu latach spędzonych na Ziemi wracają na Marsa, swoją rodzinną planetę. To jest punkt wyjścia dla dość prostego w istocie pomysłu, by podjąć próbę porównania odmiennych systemów społecznych, politycznych czy też aspektów socjologicznych istniejących na obu planetach. Nie jest to pomysł nowy, przeszło pięćdziesiąt lat temu taką próbę podjęła już Ursula K. Le Guin w powieści „Wydziedziczeni” będącej częścią wielotomowego cyklu Ekumena. Niestety, Hao Jingfang nie poradziła sobie z realizacją swojego pomysłu na powieść. Literacko powieść jest nie do obrony, jest momentami tak słaba, że wygląda to niemal żenująco. Fabularnie również nie wygląda to najlepiej, rozwlekłe próby „wyciśnięcia” czegoś z historii w której autorce po prostu zabrakło pomysłów. Chaos, w którym pseudofilozoficzne fragmenty przeplatają się z dialogami, które można odnaleźć w książkach dla dzieci może świadczyć, iż powieść jest zdecydowanie nie dopracowana. Banalne próby wyjaśnienia aspektów psychologicznych czy też mechanizmów władzy wywołują wręcz zażenowanie. Ogromne rozczarowanie, zwłaszcza, że powieść ukazała się w tak znakomitej skądinąd serii wydawniczej. I nie pomogą tu entuzjastyczne, marketingowe teksty typu: mistrzowska, hipnotyzująca czy trzymająca w napięciu, bo nawet przy ogromnej dozie dobrej woli, trudno uznać tę powieść za dobrą. Być może Hao Jingfang dzięki pisaniu odniosła sukces w swojej walce z brakiem pewności siebie i brakiem wiary we własne umiejętności, lecz niestety ja przy lekturze poniosłem zdecydowaną porażkę. Trochę szkoda, że do rąk polskich czytelników trafiła właśnie ta powieść, bo sądząc po recenzjach „Składanego Pekinu”, wcześniejszej powieści Hao Jingfang jest ona o niebo lepsza. Na rozbłysk nowej gwiazdy chińskiej s/f chyba przyjdzie nam jednak trochę poczekać.
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
773 str.
Wydawnictwo
Państwowy Instytut Wydawniczy
Język
polski
Format
papier
Cykl
Proza Dalekiego Wschodu
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788381968812
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Włóczędzy" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
