Wilcza rzeka
Mała wyspa, mała ojczyzna i całe dorosłe życie wplecione w trwanie z dala od ojczyzny. Pozornie ułożone, właściwie rodzinne, lekko sfatygowane ale przecież już pełne przeświadczenia, że to tu, że z mężem Adamem i dziećmi, będzie jej na wieki wieków. A potem przychodzi krach, zdrada, brutalność i pora odejść. Od zła, męża który zepsuł świat, wyspy, która nie spełniła się jako oaza spokoju. Spakowane walizki Wioli i jej córki, niepewna przeprawa na główną wyspę Brytanii i dzieje się rozpacz - nadchodzi pandemia. Wioletta Grzegorzewska pisze o sobie, bohaterkę ubiera we własne wspomnienia, w lęki zaleczone ledwie, w matczyne odsłonięte zęby, gotowe rozszarpać gdy Julii stać może się krzywda, w walkę o terytorium w brexitowej rzeczywistości, w kobiece niespełnienie w miłości na odległość, w niepewność zdrowia i spokojnego jutra. Wchodzimy w świat ucieczki, polowania na żywność darowaną schroniskom dla matek. I choć to, co opisuje autorka jest codziennością - myciem zębów, gorączką i szczepieniem, uczeniem się czeskiej kuchni, twardym stąpaniem po gruncie, gdzie ścierają się bardzo różne, kobiece światy - to sposób snucia opowieści jest niezwykle poruszający. Na okładce Olga Tokarczuk wspomina "apokaliptyczny klimat intymnej, biograficznej prozy" i faktycznie, trudno jest uciec od niepokoju, od czekania na kolejny wybój na drodze, na kolejną niesprawiedliwość. Brud, głodne dni, pomoc spleciona z lekceważeniem, nieustanny lęk przed utonięciem w "Wilczej rzece" czyni z relacji pełne napięcia zmaganie się z niespodziewanym. A pośród covidowej rzeczywistości dzieją się wspomnienia dramatów dzieciństwa, krzywd, samobójczych prób i niepiśmiennej, ukochanej matki, dzięki której wiejski widok będzie zawsze koił duszę. Wiola jest niczym ptak. Wolna w chwilach miłości i spokoju, gdy czuje wyrastające u ramion skrzydła. Przerażona i wypchana jak twory ojca, które położyły się traumą na życiu pisarki. Dusza artystki wylewa się spomiędzy chwil kobiecej hardości i słabości matki i pozostawionej bez opieki, skrzywdzonej kobiety. "Wilcza rzeka" porywa nas z nurtem, krzyczy mewami, rozczula mrówkami, budzi troską o autystyczną, małą sąsiadkę, odrzuca od pijanych, naćpanych, złośliwych współmieszkanek. Ale też zaraża matczynymi opowieściami, wiarą w poprawę losu i spełnienie miłość do Marka, zachwyca postrzeganiem cudów natury i tym westchnieniem, gdy wraz z autorką stajemy się fragmentem przedziwnego świata, złożonego z zamkniętych w przymusowej bliskości kobiet o różnej narodowości, rasie, różnym rozumieniu wolności. Schowanych przed oprawcami, dalekimi od świata mężczyzn i normalności, która miała być ich udziałem na brytyjskiej ziemi. Polecam tę opowieść, która zachwyca i przeraża, wyciska łzy i pozwala odlecieć na skrzydłach nadziei i przekonania, że potrafimy przezwyciężyć wszystko. Pani_Ka Czyta Bardzo dziękuję Wydawnictwu WAB za niezwykle szlachetną lekturę a Autorce za wpuszczenie nas w najbardziej intymne zakamarki duszy.
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
400 str.
Wydawnictwo
W.A.B.
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788328091122
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Wilcza rzeka" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
