Bookfolio
Wieki światła

Wieki światła

Ian R. MacLeod

fantasy, science fiction

Czy jest możliwa miłość od pierwszego wejrzenia? – zastanawiają się romantycy. Ja już wiem, że owszem, jak najbardziej – miłość od rzucenia okiem na okładkę, przejechania dłonią po śliskim grzbiecie i przeczytania tych kilku znajdujących się z tyłu zdań, które mają za zadanie zachęcać do zakupu i lektury. ‘Zachęcać’ to jednak w tym przypadku słowo o niewielkiej sile wyrazu, one wręcz wcisnęły mi książkę w ręce i zmusiły do jak najszybszego zgłębienia jej zawartości. Czy tak gwałtowne uczucie, jakim zapałałam do „Wieków światła”, miało szansę przetrwać do ostatniej strony? Przez kilka początkowych rozdziałów brnęłam z rosnącą fascynacją, szóstym zmysłem wyczuwając, że najprawdopodobniej rozpoczynam właśnie jedną z najbardziej znamiennych literackich podróży swojego życia. Starałam się czytać powoli, smakować każde zdanie, każdą frazę – a jest się czym zachwycać. Powieść pełna jest długich, obrazowych opisów, te zaś przepełniają epitety i porównania, wolne jednakowoż od banalnych, utartych połączeń wyrazowych. XIX-wieczny Londyn skąpany w magii natychmiast ożył w mej wyobraźni. To już nie było czytanie książki – to była podróż wraz z bohaterem. A jako że wyskakiwanie z pędzącego pociągu w połowie trasy jest przecież czystym szaleństwem, plany rozkoszowania się książką przez dłuższy czas spaliły na panewce – nie było sposobu, bym powstrzymała się od dalszej lektury. Co równie warte odnotowania, w całej powieści mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową. Do tej pory nie byłam miłośniczką tej formy – pewnikiem dlatego, że zawsze uważałam ją za trudniejszą w realizacji, a mało który mistrz pióra potrafił sprostać moim oczekiwaniom. Na szczęście nie dotyczy to Iana R. MacLeoda, którego odlew powinien znajdować się w Międzynarodowym Biurze Miar w Sèvres jako wzorzec pisarza operującego narracją pierwszoosobową. Porzućmy jednak zachwyty nad formą i przyjrzyjmy się bliżej treści. O czym tak właściwie opowiada książka? Trudno to ująć w paru słowach, gdyż pierwsze kilkadziesiąt stron wcale nie zwiastuje tego, co nastąpi później, a okrucieństwem byłoby psucie komukolwiek przyjemności płynącej z lektury i wyjawianie zbyt wielu szczegółów. Najogólniej rzecz ujmując, „Wieki światła” to powieść o społeczeństwie i wszystkim, co z tym społeczeństwem związane – klasach, nierównościach, wyzysku, a wreszcie rewolucji. Jako że mamy do czynienia z fantasy, nie zabrakło też magii, nie ma jednak co liczyć na gatunkową sztampę. To nie jest kolejna trzecioligowa fantastyka o złych smokach, chciwych magach czy szlachetnych rycerzach. To nie jest także wzniosła epopeja o zagładzie świata, wojnie z plugawymi potworami, przepowiedniach i wybrańcach. Magia jawi się jako element nieodzowny, fabularny spiritus movens, ale równocześnie przez cały czas pozostaje na drugim planie, jest jedynie dodatkiem do problematyki społeczno-ekonomicznej i wewnętrznych rozterek bohatera. Aby podsumować moje spostrzeżenia dotyczące tak formy, jak i treści, muszę wyznać, że podczas lektury nierzadko odnosiłam wrażenie, jakby powieść została napisana nie w XXI, a w XIX wieku. I nie jest to z mojej strony jęk zawodu, wręcz przeciwnie – wiek pary, literacki romantyzm, a potem początki pozytywizmu to moje ulubione epoki. Znalezienie więc we współczesnym dziele prawdziwej perły idealnie oddającej styl i problematykę tamtych czasów, to nie lada sukces. Dodajmy do tego subtelną nutę magii, steampunkowe uniwersum, nienachalną tajemniczość i liryczność opowieści, a uzyskamy powieść idealną, którą z czystym sumieniem mogę polecić nawet tym, którzy fantastykę zwykli omijać szerokim łukiem. --- Zarówno tę recenzję, jak i wiele innych tekstów znajdziecie na moim blogu: http://oceansoul.waw.pl/ Serdecznie zapraszam!

Szczegóły

Rok wydania

2006

Liczba stron

400 str.

Wydawnictwo

Mag

Język

polski

Format

papier

Cykl

Wieki Światła (tom 1)

Gatunek

fantasy, science fiction

ISBN

8374800232

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Wieki światła" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.