Wiedźmy
Scott Snyder należy do najbardziej rozpoznawalnych scenarzystów komiksowych naszych czasów. Popularność przyniosła mu przede wszystkim praca przy postaci Batmana, ale ma w swoim dorobku także dzieła mniej spektakularne, w których kładzie nacisk na inne elementy niż te prezentowane zazwyczaj w komiksie superbohaterskim, jak choćby nastrój grozy („Severed”) czy intrygujący, futurystyczny świat przedstawiony („Przebudzenie”). Najnowsza propozycja amerykańskiego twórcy to horror czystej wody, którym stara się namieszać w nieco skostniałym gatunku i pokazać czytelnikowi coś świeżego, intrygującego i przerażającego. Rodzina Rooksów przeprowadza się do nowego miejsca – małego amerykańskiego miasteczka na obrzeżach cywilizacji. Chce zostawić za sobą problemy, które dręczą każde z trojga domowników. W największym stopniu chodzi jednak o córkę, Sailor, cierpiącą na stany lękowe i wyjątkowo strachliwą. W dodatku niedawno była prześladowana przez starszą dziewczynę, która zginęła w tajemniczych okolicznościach. By przezwyciężyć tę traumę, Charlie i Lucy Rooks podjęli decyzję o zmianie otoczenia. Szybko okazuje się jednak, że także po przeprowadzce kłopoty ani myślą ich opuszczać. Różnica jest taka, że tym razem będą miały o wiele bardziej złowieszczą naturę. Twórcy dzisiejszego horroru (nieistotne, czy mówimy o komiksie, filmie, czy powieści) dosyć często korzystają z motywów, które były wcześniej po wielokroć ogrywane. Pomysłów nowych i świeżych jest jak na lekarstwo. Trudno się takiemu stanowi rzeczy dziwić – podobnie jak trudno wymyślić coś oryginalnego. Snyder stanął więc przed zadaniem niełatwym, jednak, jak się szybko okazało, potrafił zaskoczyć odbiorców i zaproponować coś ciekawego. W czym tkwi ta siła? W znacznej mierze w nieszablonowym zaprezentowaniu wiedźm. Nie są to osoby, które służą Szatanowi, organizują sabaty i odprawiają plugawe rytuały w noc Walpurgii. Nic z tych rzeczy. Bliżej im do wykoślawionych potworów, które straszą zmutowanym, zdeformowanym fizys i przerażają okrutną bezwzględnością. Podobnie jak w przypadku „Severed”, zło jest tu nieuchronne i obrzydliwe. Nie ma prób jego racjonalizowania i pokazania w romantycznym ujęciu. Jest przy okazji wyjątkowo nieludzkie i obce, chociaż potrafi przyciągnąć do siebie. Obietnica rozprawienia się z problemami, jakiekolwiek by one nie były, okazuje się dla niektórych na tyle kusząca, by wejść w kontakty z tymi niebezpiecznymi potworami. Wszystko ma jednak swoją cenę, a by zyskać sobie pomoc wiedźm, trzeba złożyć ofiarę i kogoś poświęcić. Czy z tej możliwości się skorzysta – to już zależy od człowieka. „Wiedźmy” to, w znacznej mierze, opowieść o ludziach, tym, co nimi kieruje i jak wiele są w stanie zrobić, by zyskać to, czego łakną najbardziej, a co dla każdego jest czymś innym. Z drugiej strony niezwykle istotna jest tutaj relacja wewnątrz rodziny Rooksów. Autor powoli odsłania kolejne karty oraz ujawnia coraz więcej szczegółów na temat przeszłości bohaterów i wydarzeń, które ukształtowały każdego z nich. Warstwa obyczajowa stoi w „Wiedźmach” na naprawdę wysokim poziomie – kolejne zagadnienia są przedstawione w wiarygodny sposób i dotyczą problemów, które mogą dotknąć każdego z nas. Autor dużo mówi o odpowiedzialności wynikającej z rodzicielstwa, podejściu do własnego dziecka i sposobach radzenia sobie z przeciwnościami. Całość nie byłaby tak dobra, gdyby Snyderowi nie udało się wykreować interesujących bohaterów. Tymczasem wszyscy członkowie rodziny Rooksów przyciągają uwagę. Relacje między tą trójką są wiarygodne. Dużo w nich miłości, ale obecna jest także troska i niepewność, wywołane przez wydarzenia z przeszłości, oraz coś jeszcze innego, bardziej mrocznego, kiełkującego wraz z rozwojem akcji. Dobrze nakreślono również tło. Populacja miasteczka spełnia swoja rolę, jej reakcja na nowoprzybyłych, to, w jaki sposób przyjmuje ich w swojej społeczności – wszystko składa się w intrygującą całość i ma niebagatelny wpływ na fabułę. Pojawiło się wiele głosów, że tym razem Snyder nie miał problemów z zakończeniem. W mojej opinii mogło być nieco inne, ale to chyba kwestia osobistych preferencji. Jednak gdyby bohaterowie w pewnym momencie fabuły dokonali innego wyboru, niż ten, który ostatecznie przeznaczył dla nich Snyder, „Wiedźmy” byłyby o wiele bardziej poruszające, a całość zyskałaby bardziej dosadny i ponury wydźwięk. Inna sprawa, że wówczas mielibyśmy do czynienia z zamkniętą opowieścią, a wedle notatek Snydera, zamieszczonych w ramach dodatków, szykuje nam się cykl. Czy to dobra decyzja, pokaże przyszłość. Warstwa graficzna „Wiedźm” to istotny element całości. Praca Jocka jednak, trzeba to uczciwie przyznać, jest dosyć specyficzna i nie każdemu fanowi spodoba się w równym stopniu. Owa dziwność nie dotyczy wszak surowych rysunków, te są dosyć standardowe, stanowią robotę rzetelną i miłą dla oka. Ciekawiej robi się, gdy akcja przyspiesza i skręca w mroczniejsze rejony. Wtedy pojawia się tzw. rozbryzg, zawierający akwarelę i farbę akrylową, mający na celu uwypuklenie szaleństwa i grozy, gdy na scenę wkraczają wiedźmy. I co istotne – ten konkretny zabieg kolorysty (spod ręki Matta Hollingswortha) jest naprawdę udany i faktycznie robi się surrealistycznie. Na uwagę zasługuje także kreacja samych wiedźm – niby człekokształtne, ale zarazem niepokojąco obce, wywołują podskórny lęk i wywieraja duże wrażenie na czytelniku. „Wiedźmy” potwierdzają tezę, że Scott Snyder doskonale czuje się w komiksowym horrorze. Twórcy udało się wykreować niesamowity nastrój nadnaturalnego zagrożenia i pokazać, że zło, mimo odpychającej natury, potrafi kusić i nęcić, gotowe wypaczyć każdego. Warto dodać, że polski wydawca całości, Mucha Comics, zdecydował się zaprezentować ten tytuł w powiększonym formacie, co z jednej strony może irytować kolekcjonera (stojąc obok innych „muszych” albumów na półce, „Wiedźmy” wyraźnie wystają),ale z drugiej zapewnia lepszy ogląd tej niezwykle wciągającej opowieści. Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2017/09/wiedzmy-recenzja.html oraz na łamach serwisu Szortal - http://szortal.com/node/12696
Szczegóły
Rok wydania
2017
Liczba stron
192 str.
Wydawnictwo
Mucha Comics
Język
polski
Format
papier
Gatunek
komiksy
ISBN
9788361319924
Inne książki tych autorów
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Wiedźmy" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
