Wembley, Wimbledon
Wiktor Osiatyński
Wembley, Wimbledon
Wiktor Osiatyński
Wydane łącznie dwa tomy reportaży Wiktora Osiatyńskiego dla warszawskiej”Kultury”, pierwotnie opublikowane w latach odpowiednio 1974 i 1979. Nietypowe w dorobku autora, który nigdy nie parał się dziennikarstwem sportowym, a i kibicem był raczej od święta. Z tym, że lata 70-te minionego wieku to okres wielkich triumfów polskiego sportu – 3 miejsce piłkarzy na Mistrzostwach Świata w 1974 toku, siatkarze Wagnera, Szewińska, szczypiorniści i Klempel, lekkoatleci (Komar, Kozakiewicz, Ślusarski, Wszoła),bokserzy, Fortuna. Kibicami od święta - częstszego wówczas niż obecnie – byli niemal wszyscy mieszkańcy naszego kraju a w trakcie transmisji telewizyjnych ulice się wyludniały. Wiktor Osiatyński był znakomitym obserwatorem. Oglądając każde zawody sportowe widział znacznie więcej niż ich sam przebieg i późniejsze konferencje prasowe. Zbierał informacje o danej dyscyplinie, patrzył jak i przez kogo jest odbierana, kim są ludzie którzy ją uprawiają a kim, ci, którzy im kibicują. Zauważał presję na drużyny, trenerów i zawodników, a w nich wszystkich widział ludzi. Jak się okazuje doskonale wiedzących, że czas kariery jest krótki i póki ona trwa, trzeba planować co będzie po zakończeniu. Znakomicie potrafił pokazać cała otoczkę zarówno piłkarskiego mecz ligowego, jak i reprezentacyjnego a także najsłynniejszego turnieju tenisowego. Oczywiście wszystkie opisywane wydarzenia odbyły się w Anglii, co przy jasnych zasadach i przejrzystości organizacyjnej ułatwiło mu pracę. Szczególnie ciekawe są opisy reakcji angielskiej Polonii na mecz, który jak się okazuje miał wpływ na ich sytuację w pracy – bardziej towarzyską niż zawodową. Autor już wtedy zauważał – dopiero raczkujący – biznes okołofutbolowy. Wystarczy powiedzieć, że bilety w Anglii w 1973 roku kosztowały od niecałego funta do kilku, kilkunastu, rzadko więcej. Przebitki koników nie przekraczały trzykrotności a malały w miarę pierwszego gwizdka. Na tle ludycznego, acz solidarnościowego futbolu (na trybunach urzędnicy obok robotników) tenis jawi się jako sport elit, dam i dżentelmenów, z obowiązkową obecnością przedstawicieli rodziny królewskiej (wtedy jeszcze nie tak żenujących jak dziś). I tu ceny są szokujące – maksymalnie kilkadziesiąt funtów! za bilet na finał w 1979 roku. I właśnie ten turniej jest znakomicie zrelacjonowany, od podszewki do zamknięcia. Wspomniane i opisane wszystkie najważniejsze mecze,w tym deble i miksty. A wszystko pięknym, bogatym językiem, z erudycją i empatią wobec wszystkich aktorów widowiska, także przegranych. I tylko łezka się w oku kręci, że tamten sport się skończył, a obecny stopień oszustw, komercjalizacji i powiązań z polityką zniechęca do jego oglądania. Przeczytane w ramach wyzwania marcowego – książka polskiego autora wydana (po raz pierwszy) w latach 1945-1989.
Szczegóły
Rok wydania
2017
Liczba stron
320 str.
Wydawnictwo
Dowody
Język
polski
Format
papier
Cykl
Faktyczny Dom Kultury
Gatunek
reportaż
ISBN
9788394725464
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Wembley, Wimbledon" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
