Wąż w kaplicy
Z prozą Piątka zetknęłam się po raz pierwszy i z jednej strony mógłby być to ostatni raz, z drugiej ciekawi mnie jednak czy głośniejsze tytuły tegoż autora mają równie mało do zaoferowania. Zawsze czytając daną książkę zastanawiam się w jakim celu została ona napisana. Niestety w przypadku „Węża w kaplicy” jedyny cel, jaki mi się jawi, to chęć zaimponowania czytelnikowi znajomością szerokiego wachlarza klasyki literatury polskiej i światowej. Na kolejnych kartach powieści znajdujemy pośrednie odwołania do polskich romantyków, zagrzewających do zrywów niepodległościowych, pozytywistów walczących pracą u podstaw, wreszcie Kolumbów. W jednym miejscu mamy wrażenie, że czytamy Gombrowicza, by za chwilę zmienić zdanie i być prawie pewnym, że to jednak Mann. Oprócz powiązań z literatami, Piątek serwuje nam również poglądy filozoficzne Nietzchego, Freuda, Junga, by na koniec stworzyć mieszankę tegoż wszystkiego i określić Polaka swoją pseudofilozofią. A może książka ta stanowić ma swoiste vademecum poglądów na polskość, ale również rolę człowieka jako jednostki, zarówno w społeczeństwie zniewolonym, jak i całkowicie wolnym, umożliwiającym samokreację? Taki krótki przegląd dzieł nie swoich, na wypadek gdyby czytelnik nie znał, nie czytał i na lekcje języka polskiego do szkoły nie chodził? Książka składa się z 4 rozdziałów, przy czym fabuła każdego z nich rozgrywa się w innym czasie historycznym. Najdłuższym, stanowiącym zarazem pół powieści, jest rozdział pierwszy, którego akcja rozgrywa się w czasach przed I wojną światową. Rozdział ten jest jednocześnie najatrakcyjniejszą częścią książki, zaś jego koniec dla mnie, jednoznacznie oznaczał koniec pomysłu na dalszą część fabuły. Atrakcyjność rozdziału polega na przedstawieniu tła historycznego, zależności międzypaństwowych oraz drobnych elementów związanych z tradycją i kulturą Polaków. Żal jednak, że elementy te zostały przedstawione szybko i pobieżnie, co miało nadać dynamikę fabule, a zarazem wprowadzić rodzaj humoru sytuacyjnego, niestety dość nieudolnego (zapewne stąd to podszycie Gombrowiczem w opisie książki na LC). Pozostałe rozdziały to już zwykłe pisarstwo dla pisarstwa. Sam autor zachęca potencjalnego czytelnika, na tylnej stronie okładki, następującymi słowami: "Być może kilka osób przeczyta tę książkę i coś się w nich zmieni. Bardziej prawdopodobne, że przeczyta ją kilka innych osób i będę musiał wyemigrować do Argentyny”. Dobry chwyt, ale jednak nie ma w tej książce nic nowego lub kontrowersyjnego, co mogłoby wyrazić nadzieję Piątka na zmiany myśleniowe, bądź jego wycieczkę za ocean. Na koniec mam jedną wisienkę w tej czarze goryczy. Pan Piątek ma bardzo dobry warsztat pisarski, porównywalny z najlepszymi prozaikami, których czytałam. Dzięki temu kartki powieści znikają pod palcami dość szybko, nawet pomimo braku ciekawej fabuły.
Szczegóły
Rok wydania
2010
Liczba stron
192 str.
Wydawnictwo
W.A.B.
Język
polski
Format
papier
Cykl
...archipelagi...
Gatunek
literatura piękna
ISBN
978-83-7414-811-5
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Wąż w kaplicy" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
