Bookfolio
Wartało

Wartało

Marcin Kołodziejczyk

kryminał, sensacja, thriller

To książka, która zaskakuje od pierwszych zdań. Swoją oryginalnością, świeżością i specyficznym stylem, zwartym, ale szalenie ekspresyjnym. Można odczuć, że operowanie językiem ojczystym sprawia autorowi niewysłowioną frajdę, bawi się nim, wręcz delektuje. Czy jednak efekt tych zabaw odbiorcy jego prozy nie stanie ością w gardle? Czy nazbyt nie trzeba skupiać się na formie, by zrozumieć treści? I przede wszystkim, czy warto? Czytałam z przerwami. Nie byłam w stanie skupić się przez dłuższy czas na tyle, by moje myśli nie odpływały, a nie chciałam uronić ani słowa. To ambitna literacko lektura i z pewnością nie czyta się jej lekko i przyjemnie. Warto jednak poświęcić jej uwagę, bo porusza tematy, które każdy zna z własnego podwórka, z własnej okolicy. Autor w sposób przejaskrawiony i prześmiewczy punktuje ludzkie przywary. Naigrawa się z najniższych instynktów człowieka i jego egzystencji. To nie tylko opowieść o tych, którzy „trzymali w ręku duszę, pieniądz i prawo”, ale o całym przekroju społeczeństwa w podupadającym miasteczku, z jego postępującym zepsuciem i degrengoladą. Czasem uśmiech wypływał na moją twarz, czasem ogarniało mnie przerażenie, tak trafnie autor odwzorowuje naszą kulawą polską rzeczywistość. Warto zagłębić się w tej lekturze, śledząc każde słowo, nie pomijając żadnego zdania, by wyciągnąć z niej najlepsze smaczki. Zostawię Was z kilkoma cytatami, małą próbką tego co możecie znaleźć w książce, choć można powiedzieć, że cała książka, to jeden wielki cytat: „Miasteczkowi cenią tradycję, czyli potrzebują pana, który za nich myśli, przy okazji ich łupiąc.” „Tak, zmowa milczenia. Owszem, kolesiostwo. Tak, rączka myła rączkę.” „Masy zawsze były nawozem historii.” „W newralgicznych czasach należy motywować ludzi do zaniechania działania. Żeby jak bydło nie wleźli historii w paradę.” „Miały paść dalsze kluczowe deklaracje. Obiecywano też jeszcze więcej obietnic.” A na koniec zapytam autora, tak z przymrużeniem oka. Czy jak kto pomidory hoduje, to już niechybnie na tamten świat czas mu się wybierać? To moje hobby od lat. I wybierać się nigdzie nie zamierzam ;).

Szczegóły

Rok wydania

2020

Liczba stron

384 str.

Wydawnictwo

Wielka Litera

Język

polski

Format

papier

Gatunek

kryminał, sensacja, thriller

ISBN

9788380324480

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-15

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Wartało" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.