W przedwojennej Polsce. Życie codzienne i niecodzienne
Ciekawie ujęty przekrój polskiego, mitologizowanego dwudziestolecia międzywojennego. Autorzy przytoczyli mnóstwo ciekawostek, oparli swą opowieść na bardzo bogatej bibliografii, skąd dokonali trafnego wyboru cytatów. Ujęcie tej niezwykłej epoki jest kompleksowe. Łozińscy opisali początek, pierwsze lata nowopowstałej, zrujnowanej I wojną światową Polski, której nie było na mapach Europy przez 123 lata; naszkicowali pejzaże największych i najważniejszych polskich miast, następnie wsi, dworów i pałaców. Na tym tle niezwykle interesująco ujęli wszystkie warstwy społeczne: mieszkańców miast, wsi i wciąż wysoko postawioną, ważną i wpływową arystokrację. Opisali też rozrywki społeczeństwa: zabawy, bankiety, kino, teatry, radio a także kabarety. Świetny rozdział dotyczył podróży, te kapitalne wyliczenia, ile aut było w tym i tym roku w Polsce, jak wyglądało przemieszczanie się nimi, gdy nie istniały drogi asfaltowe, jak wyglądały koleje i podróże nimi (nie wiedziałem, że do składów doczepiano m.in. wagony dansingowe!) oraz samoloty, które też każdy mógł posiadać, bo lądowiska urządzano na jakimkolwiek płaskim terenie. Mniej interesujący mnie rozdział dotyczył konkursów i zawodów samochodowych i samolotowych. Książkę zamyka podsumowanie ostatnich lat: śmierć Piłsudskiego, coraz silniejsze działanie nacjonalistów, rosnące nastroje antysemickie, aż po nerwowe, przedwcześnie skończone urlopy i kopanie rowów przeciwlotniczych w wakacje 1939 roku. Wydawałoby się, że skoro książkę wydało PWN, powinna być ona wzorowa i świecić przykładem. Niestety, nie obyło się bez wpadek. Mieszkańcy stolicy to raz, poprawnie, warszawiacy, a innym razem „Warszawiacy”. Pod jednym ze zdjęć z zawodów zdobywcy pierwszego miejsca zostali przez Łozińskich określeni jako „zwycięscy”. Interpunkcja jest totalnie zwariowana i pomylona. Przecinków jest nadmiar, natomiast kropek na końcu zdań – niedobór. Mają też autorzy obrzydliwą wprost tendencję, by zdania określające konkretną datę rozpoczynać okropnym zwrotem „W dniu”. Poprawnie jest „Dnia 12 maja 1935 roku” albo po prostu „12 maja 1935 r.”. Nietrafiona też była czcionka: bardzo drobna, mocno ścieśniona i do tego w kolorze szarobrązowym. Na kremowożółtym papierze była słabo widoczna, i to nawet przy sztucznym, mocnym oświetleniu.
Szczegóły
Rok wydania
2012
Liczba stron
288 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Naukowe PWN
Język
polski
Format
papier
Gatunek
historia
ISBN
9788301169251
Inne książki tych autorów
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „W przedwojennej Polsce. Życie codzienne i niecodzienne" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
