W oparach absurdu
Julian Tuwim, Antoni Słonimski
W oparach absurdu
Julian Tuwim, Antoni Słonimski
Antoni SŁONIMSKI, Julian TUWIM - "W oparach absurdu" NAGŁÓWEK ZOSTAWIAM W CELU KOREKTY KOLEJNOŚCI AUTORÓW Dwaj skamandryci, specjaliści od szmoncesów, Słonimski (1895-1976) i Tuwim (1894-1953),dzisiaj w krainie absurdu. Słonimski pisze (s. 8): "...Rzetelny absurd uwarunkowany jest bezlitosnym kryterium śmieszności. Jeśli żart absurdalny nie ma w sobie siły komicznej, nie próbujmy bronić się dziwnością istnienia i zasłaniać głębią metafizyczną, ale uczciwie przyznajmy się do porażki. Zebrane w tym tomie utwory nie wszystkie stoją na tym samym poziomie, są tu żarty słabsze i lepsze, ale zaletą ich niewątpliwie jest to, że nie udają czegoś czym nie są, nie bałamucą i nie mistyfikują" Główna część książki zajmuje radosna twórczość z lat 1920 -1925 publikowana w "Kurierze Polskim". Uzupełnia ją primaaprilisowy numer "Nowych Wiadomości Literackich" z 1.04.1936 roku. Z Wikipedii - hasło „pure nonsense”: Purnonsens (ang. pure nonsense) – rodzaj dowcipu, w którym efekt komiczny powstaje z niedorzeczności, z pozbawionego logicznej motywacji, absurdalnego skojarzenia obrazów lub pojęć. Stworzony został w XIX w. przez pisarzy angielskich (Edward Lear, Lewis Carroll),odegrał ważną rolę w estetyce surrealizmu. Spośród polskich literatów tworzących w tej konwencji należy wymienić w pierwszym rzędzie Juliana Tuwima i Antoniego Słonimskiego (autorów i współautorów licznych tekstów humorystycznych, wydanych później w wyborze pt. W oparach absurdu),z późniejszych zaś twórców – przede wszystkim Sławomira Mrożka. Skoro Wikipedia wymienia omawianą książkę jako klasyczny przykład purnonsensu i absurdu, to nam pozostaje podkreślić tylko aktualność tych śmieszności. Miłej zabawy!!! Jako namiętny rozwiązywacz zadań logicznych zachwyciłem się "Kontredansem szpitalnym": Kontredans szpitalny W jednej z sal szpitalnych leżą pp. Żółtaszek,Czerwonkiewicz, Szkarłacki, Czarniawski, Białas i Grycendler, przy czym Żółtaszek ma czerwonkę, Czerwonkiewicz żółtaczkę, Szkarlacki czarną ospę, Czarniawski szkarlatynę, Białas białko, a Grycendler jest wariat. Wszyscy mają wysoką temperaturę i dreszcze, wszystkich gorączka miota do tego stopnia, że ich przerzuca z łóżka do łóżka — i w ten sposób zarażają się stopniowo wszystkimi chorobami. Pośrodku sali jest otwarte okno, obok którego przelatuje każdy chory,zmieniając łóżko. Kiedy wszyscy zwariują, a Grycendler wyskoczy przez okno?Uwaga: Grycendler, będąc wariatem, cierpi też na pęcherz. Białas nie miał w dzieciństwie odry, a Żółtaszek jest szwagrem Czarniawskiego.
Szczegóły
Rok wydania
2019
Liczba stron
208 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Cień Kształtu
Język
polski
Format
papier
Gatunek
satyra
ISBN
9788360685358
Inne książki tych autorów
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „W oparach absurdu" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
