W imię nadziei
Patryk Żelazny znowu to zrobił. Jego opowieść ponownie igra z najgłębszymi, emocjonalnymi zakamarkami. Wyciska łzy. To jak ten autor opisuje wydarzenia jest co najmniej niezwykłe... dla mnie to mistrz kreowania emocji. Po zachwytach jakie wzbudziła "Między nami jest śmierć" (która wciąż jest jedną z moich najukochańszych książek, i na pewno jedną z najważniejszych) oczekiwania względem kolejnej książki Patryka Żelaznego niskie być nie mogły. I nie były. I tak jak często okazuje się to błędem, szczególnie w przypadku autora ledwo co debiutującego tak tutaj zostałam mile zaskoczona. No bo oczekiwania były spore, a "W imię nadziei" mocno je przerosła. Oczywiście na swoją korzyść. Bo "W imię nadziei" to książka dojrzalsza, odważniejsza pod względem pisarskim i światotwórczym, bardziej dopracowana i doskonale udowadniająca, że ten autor pięknie się rozwija. I tutaj bez wątpliwości możemy oczekiwać jeszcze wiele. Przyznaję, ja już teraz nie mogę się doczekać tego, co jeszcze Patryk nam wręczy. Po setkach bitew Inkwizycja myślała, że tylko krok ją dzieli od całkowitego zwycięstwa nad magią, a wymordowanie wiedźm wydawalo się już tylko formalnością. Gdy już miała triumfować wydarzyło się cos nieoczekiwanego. Szala zwycięstwa znów się przechyliła, a magia zaczęła kwitnąć na nowo. W pamięci mieszkańców Królestwa Kortany wydarzenie to, zapisało się jako Niebieska Noc. Od tego momentu minęło 60 lat i znowu wydawało się, że wszyscy parający się magią zostali wytępieni. No prawie wszyscy, bo polowania na resztkę czarownic wciąż nie ustały. Na dzień dobry trafiamy do wioski, która za chwilę zostanie okrutnie zniszczona przez Inkwizycję. Wszystko przez doniesienia o czarach, wioskę trzeba przeszukać. Tamtego smutnego dnia zginęli niemal wszyscy mieszkańcy. No właśnie, niemal wszyscy. Ocalała ledwie garstka. Wśród nich mała, dziesięcioletnia dziewczynka, córka chwilę temu zamordowanej kobiety, podejrzanej o czarostwo. Ocalała. Ojciec wyniósł ją do lasu, żeby uciekła. Tylko że ona wszystko widziała. Zostaje przepędzona, nie otrzymuje pomocnej dłoni, a gdy się broni na jaw wychodzi, że ona też dysponuje magią. Dziecko w końcu ucieka... zaczyna się prawdziwa walka o przetrwanie. W końcu na drodze wystraszonej Felicii, bo tak młoda ma na imię, staje nieznajomy podróżny, by następnie odstawić dziecko do pałacu... a właściwie sierocińca. To tam będzie jej nowy dom. Mijają kolejne lata, w których nie brakuje dziwnych wydarzeń, Felicia dorasta, zaczyna coraz więcej rozumieć, a jakiś cichy głosik w jej głowie nakazuje jej porzucić dotychczasowy dom i ruszać. I w końcu, kolejne dziwne i okrutne wydarzenia, ją do tego nie tyle zachęcą, co wręcz zmuszą... W końcu Felicia trafia na Andara, co momentalnie zmieni jej zagubione życie. Ogromnie spodobało mi się to, że dostajemy niemal całą historię dorastania głównej bohaterki. Poznajemy ją jakk dziesięciolatkę, by obserwować jak dociera do wieku nastoletniego, jak dorasta, jak podejmuje kolejne, często ogromnie trudne, decyzje. Z bezbronnej, wystraszonej dziewczynki wyrasta bohaterka, której nie sposób nie lubić: pyskata, coraz bardziej pewna swego, walcząca o swoje. Uczy się panowania nad emocjami, swojej mocy, historii magii, a przede wszystkim życia... powinna się też nauczyć gryźć w język, ale na to raczej nie ma co liczyć. I dobrze, Felicia to charakterna dziewczyna, odnajdująca siłę w swych słabościach, a z czasem poznaje też swoje niebylejakie przeznaczenie. Ona wciąż się rozwija, z czasem zachodzą wyraźne zmiany w jej glowie i zachowaniu, a ona zaczyna walczyć o siebie i swoje życie. To nie jest powieść z tych radosnych, a już na pewno nie na początku. Jest głęboko odczuwalny smutek, tylko że z czasem coraz odważniej przebija się przez niego tytułowa nadzieja. Jakże ważna i jakże pięknie tutaj przedstawiona. Felicii towarzyszy emocjonalny rollercoaster, zagubienie, złość, goni ją śmierć... I czytelnik to wszystko będzie czuł niemniej niż ona, bo Patryk Żelazny to mistrz kreowania i wyciągania nawet najgłębiej schowanych emocji. To przy tej książce, drogi czytelniku, zapłaczesz, zaśmiejesz się, wkurzysz, a niekiedy nawet przestraszysz. W ogóle co do tego ostatniego, to ja jestem pod wrażeniem opisów sierocińca. No ciarki poczułam nie raz. "W imię nadziei" nie jest książką czarno białą jedynie, pomiędzy odnajdziemy całą paletę kolorów. Ta książka ma zupełnie inny klimat niż "Między nami jest śmierć". Jest o wiele mroczniej, brutalniej. Praktycznie na wejściu dostajemy towarzystwo w postaci śmierci, która okaże się okrutną towarzyszką. Ale też coś je łączy. To to, że w całym tym okrucieństwie można odnaleźć ciepło, komfort i masę równie pozytywnych emocji. Na Felicii oczywiście rzecz się nie kończy, bo ta książka to cała masa różnych postaci, przy czym każda wnosi dla powieści coś cennego. Tu nie jest tak, że dostajemy płaskie zapchajdziury bez charakteru, każde zachowanie czy charakter są czymś podyktowane. Postaci są bliskie zwykłemu śmiertelnikowi, łatwe do polubienia, a ich kolejne kroki angażujące. Psychologia postaci jest dopracowana i jest na wysokim poziomie, a autor krąży po jej najgłębszych zakamarkach wyciągając najbardziej skryte demony. Żelazny dysponuje bardzo ładnym językiem, dzięki czemu podczas czytania tekstu można się rozpłynąć. A przynajmniej ja się rozpływam. Tak, to jest właśnie ta polszczyzna. Ta piękna, choć współczesna. Okazuje się, że wciąż można pisać pięknie, a wulgaryzmy nie są do niczego potrzebne, choć fajnie ich czasem użyć do podkreślenia sytuacji. Gdybym miała odszukać coś odpowiedniego dla hasła "cosy" to zapewne ta książka by tym była. Patryk ma niebywały talent do opisywania nawet przykrych, trudnych i okrutnych rzeczy w sposób, który otula tlącą się nadzieją i ciepłem. Nie wiem jak to możliwe, ale... tak właśnie jest. Mnie to kupuje, chcę tego jak najwięcej.
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
400 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Excalibur
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura młodzieżowa
ISBN
9788397633421
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „W imię nadziei" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
