Vaim
Mam poczucie, że sekretem udanej lektury "Vaima" jest wzięcie głębokiego oddechu i puszczenie się z prądem monologu. W takiej formie - strumienia świadomości meandrującego pomiędzy chwilą obecną, a niezliczonymi zakrętami dygresji - istotne zdaje się zasłuchanie. I nie mam tu na myśli wersji audio, lecz wyobraźnię usadzoną naprzeciwko kolejnych narratorów, którzy mówią trochę do nas, trochę do siebie samych, trochę do nikogo. Fosse bez wątpienia jest mistrzem tej nietypowej narracji, która pomimo niezliczonych strumyków wpadających do jednej rzeki opowieści, nie pozwala na wypadnięcie z koryta. A to westchnienie, a to powtórzenie, a to ponowny powrót do raz już wzmiankowanego wydarzenia - wszystko trzyma nas w ryzach. Trzeba chwalić ten wirujący rytm, bo często porywają się na niego autorzy, nie potrafiący ujarzmić natłoku myśli i słów pojawiających się niemal znikąd. Co zaś do treści, ta zrobiła na mnie mniejsze wrażenie. Zapewne autor miał na myśli o wiele więcej, niż prostą historię o miłosnym trójkącie, który obraca się wokół własnej osi. Jest też, jak sądzę, drugie dno pod marionetkowym mężczyznami, którymi jedna kobieta manipuluje wedle własnych wyobrażeń o tym, co aktualnie da jej największe szczęście. Jednak ja o książkach piszę emocjonalnie i, o ile w "Białości" od razu zostałam porwana w krąg symboli i klimatycznej dwoistości przekazu, o tyle w "Veimie" czułam się tego pozbawiona. Nie zaniosła mnie ta mała książeczka ani w mesjanizm, ani w typową dla autora zadumę nad wiarą lub jej brakiem, we wnętrze znacznie ciekawsze niż powtarzalna codzienność. Być może należy się jej drugie, a może i trzecie czytanie, by zza życia wyłoniła się masa duchów, mających więcej do powiedzenia. Mnie one ledwie musnęły. Bardzo doceniam detale skupiające uwagę na specyfice opisywanych miejsc. Rybackie miejscowości pachną morzem, spokój i powolność życia rozbija się jedynie o maleńkie jak igła i nitka problemy, które urastają dla bohatera do rangi dramatu. Plastyczność tekstu oddaje niemal strukturę łodzi, statków czy budynków, są miejsca, w których wraz z nami zatrzymuje się czas. Połączone z obsolutnie zadziwiającą formą, czynią one książkę perełką lingwistyczną. Pytanie brzmi jednak, czy tak pyszna forma, wzbogacona jeszcze magią i snem, pozwala przejść z lekkością nad treścią, która w moim odczuciu, nie zostawia głębszego śladu. Tak czy owak, jest to dobra lektura, z pewnością zadziwiająca konstrukcyjnie, warta poznania i być może warta też głębokiej analizy. Jestem prostą czytelniczką, podziwiam kunszt, natomiast treści i zagadkowości było dla mnie za mało w porównaniu z innymi dziełami Noblisty. Katarzyna dziękuję Wydawnictwu ArtRage
Szczegóły
Rok wydania
2026
Liczba stron
128 str.
Wydawnictwo
ArtRage
Język
polski
Format
papier
Cykl
Mały format
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788368295696
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Vaim" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
