Upadłe anioły. Misja
J.R. Ward
Upadłe anioły. Misja
J.R. Ward
Od razu powiem, że spodziewałam się czegoś innego. Nawet nie bardzo wiem czego, ale wiem, że innego. Być może czegoś bardziej zbliżonego do Bractwa, ale też nie jestem do końca przekonana czy o to mi chodziło. To oczywiście wcale nie oznacza, że było źle. Oznacza jedynie, że było inaczej. Zaskoczeniem było dla mnie wprowadzenie dwóch równorzędnych bohaterów. Niby nic odkrywczego, żadna rewelacja, ale jak już człowiek wpadł w pewien schemat to wypaść z niego trudno. Bez bicia przyznaję, że wcale nie wciągnęło mnie od pierwszej linijki. A może wciągnęło, ale do momentu numerku w samochodzie. Potem emocje opadły i zaczęłam czytać wolno, wolno i wolno. I jeśli mam być szczera, zostało mi tak do końca. Zbyt wiele emocji mnie lektura tej książki nie kosztowała. Żeby nie powiedzieć, że jak zaczęli biegać z solą i szałwią po domu to miałam kłopoty z opanowaniem uśmiechu. Nie żeby miała coś przeciwko soli, ale od razu przypomniałam sobie odpędzanie złych gnomów. Cóż. Książka ma momenty lepsze i gorsze. Jak dla mnie te słabsze przeważają. Niestety. Miałam czasami wrażenie, że autorka chciała wyciągnąć z tej opowieści coś więcej, ale jej nie wyszło. Nie podołała, ani prostytucji bohaterki, ani wspólnej przyszłości bohaterów. Ani scenom seksu w wykonaniu bohaterów, nawet nie ich fizyczności, bo akurat w tym ma wprawę, ale jakiemuś emocjonalnemu uzasadnieniu tego. Miałam wrażenie, że pomotała, pomotała, a potem liczyła, że samo się rozwiąże. Tutaj jakoś samo „kocham cię” nie wystarczy. Nie rozwiązało się. Bohaterowie: Ona jest prostytutką. W taki sposób zarabia na spłatę długów zaciągniętych u detektywów i adwokatów oraz na utrzymanie syna. On jest bogaczem. Facetem, który sprzedał duszę za pozorny spokój sumienia. Za pozorną wolność myśli i sumienia. Związany seksualnie głównie, ale nie tylko z paskudnym demonem. Drugi on jest zdecydowanie ciekawszy. Dobry i zły, walczący ze sobą, w drodze do wyboru, który zadecyduje jego życiem po śmierci. Bardzo bym chciała, aby on i jego koledzy do końca zostali sami, aby nikt nie wpadł na pomysł powiązania ich z jakimiś kobietami. Byłoby inaczej. Fajna jest ekipa Jima. Chyba ci motocykliści lubiący piwo i sex wzbudzili mój największy entuzjazm. Kibicowałam im całym sercem. Przeczytałam w sumie głównie z powodu Aniołka. Pewnie gdyby nie polecanka, przelatywałabym wzrokiem niektóre fragmenty. A już zdecydowanie przeleciałabym końcówkę w wykonaniu bohaterskiej pary, która słodziła tak niesamowicie, że czułam cukier na zębach. Ja wcale nie mówię „nie” parze, która po trzech dniach znajomości mówi sobie „tak”, ale w przypadku takich jakimi nakreśliła ich autorka, to zbyt wiele mi w tym rozwiązaniu brakowało. Ogólnie mam poczucie braków. Zabrakło mi informacji, emocji, zasadności, rozsądku. Za to bardzo podobał mi się pomysł, Anielscy bohaterowie. Będę kibicowała kolejnej części. I pewnie przeczytam, ale ostrożnie.
Szczegóły
Rok wydania
2014
Wydawnictwo
Videograf II
Język
polski
Format
papier
Cykl
Upadłe Anioły (tom 1)
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788378350224
Dodaj „Upadłe anioły. Misja" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.
Twoja ocena
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


