Trylogia Mostu: Światło wirtualne, Idoru, Wszystkie jutra
William Gibson
Trylogia Mostu: Światło wirtualne, Idoru, Wszystkie jutra
William Gibson
Pamiętam jak prawie dwa lata temu czytałam "Trylogię ciągu" i byłam zafascynowana Gibsonową wizją świata cyberpunkowego. "Trylogia mostu" nie zachwyca aż tak bardzo jak "Trylogia ciągu", ale to wciąż kawał świetnych historii. Tym bardziej, że jak się uświadomi, kiedy one powstały!🤯Ta cała wizja przyszłości wykreowana wtenczas wcale nie taka odległa od teraźniejszości i wciąż skłania do refleksji, które są w dalszym ciągu aktualne. Tym razem łatwiej było mi wsiąknąć w ten świat, wiedziałam że należy się spodziewać charakterystycznej poszarpanej narracji pełnej fascynujących opisów scenerii, tym bardziej, że Gibson uwielbia wchodzić w drobne szczególiki na przykład dotyczące ubioru. Owszem nie jest to łatwe, wymaga hiperpodzielnej uwagi, aby ogarnąć to wszystko, ale wiecie co? Uwielbiam ten jego styl komponowania światów. "Trylogia mostu" jest mieszanką technothrillera i cyberpunku. To także dystopijna i mroczna wizja. Nie brakuje tu niepokojącej atmosfery, nieoczywistych zwrotów akcji i intryg. Te trzy części są zupełnie odrębnymi historiami, można czytać oddzielnie, ale razem tworzą kompletną całość. "Światło wirtualne" jest ciekawą wariacją myśli "co, gdyby tajemniczy przedmiot wpadł w moje ręce?" Chevette pod wpływem impulsu i wątpliwie moralnego czynu zdobywa pozornie drobiazg, który okazuje się być zaawansowanym technologicznie gadżetem. Znajduje się przez to w potrzasku. Do czego ten sprzęt służy?😎 No i znajdziecie tu wizję uszkodzonego mostu Golden Gate, który zostaje zamieszkany przez wszelkiej maści outsiderów. Coś niesamowitego! Zdaje się być chaotyczną konstrukcją nie mającą prawa bytu, a jednak... Z kolei w "Idoru" Chia ma zbadać sprawę enigmatycznego ślubu idola Reza z cyfrową istotą. Ta historia traktuje o zatarciu granicy między istotą ludzką i popkulturowym, cyfrowym wytworem technologicznym, a także o zwyczajnych ludziach będących marionetkami w rękach wpływowych. Czy wyprodukowany człowiek ma w sobie jakąś tożsamość? Własne ja? Czy hologramy są w stanie zastąpić relacje międzyludzkie? I jaką potęgę ma informacja? Natomiast "Wszystkie Jutra" są przedziwną historią. Laney wyczuwa nadejście czegoś przełomowego na świecie, a tajemniczy gość pozostawia za sobą trupy... O co tu tak naprawdę chodzi? Czy da się w dobie wirtuala zachować odrobinę prywatności? Nie brakuje tu kontrastów. Ludzie żyjący w biedzie, brudzie, w kartonach, narkotyki zwłaszcza królujący pląs. Panujące gigakorporacje pogłębiające hierarchizację społeczeństwa, i bogaci dupkowaci, którzy dla nanotechnologii służącej ich celom nie cofną się przed niczym pozostawiając za sobą krwawe ślady. No i wszechobecny wirtual zaburzający postrzeganie rzeczywistości, czy przy innowacyjnej nanotechnologii wciąż będzie zachowana moralność? Nawet nie jestem w stanie oddać wszystkich wrażeń, ile tu wątków pobocznych i to takich, że stwarzają wątpliwości, co do tego, które zdarzenia/postaci są ważniejsze dla toczącej się fabuły. Polecam fanom Gibsona!😁
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
837 str.
Wydawnictwo
Mag
Język
polski
Format
papier
Cykl
Artefakty
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788366712300
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Trylogia Mostu: Światło wirtualne, Idoru, Wszystkie jutra" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
