Bookfolio
Tomasz Hajto. Ostatnie rozdanie
biografia, autobiografia, pamiętnik

Tomasz Hajto. Ostatnie rozdanie

Cezary Kowalski, Tomasz Hajto

Bardzo wartościowa książka i moje „gwiazdki” z oceny są formą docenienia szczerości wyznań bohatera, autentyczności, a po trosze doceniam wyznawany przez niego system wartości, którym próbował się w życiu kierować, być może czasem z różnym skutkiem, ale jednak... Nie przyjmuję do wiadomości, że Tomasz Hajto jest „kontrowersyjny”. Hajto jest szczery i uczciwy i z uwagą przysłuchuję się także jego komentarzom w Polsat Sport Premium przy okazji transmitowania meczy piłkarskich. Kontrowersyjni są raczej inni, manipulatorzy i śliskie typki w rodzaju pana Lewandowskiego z muchami w nosie, który swoją bezczelnością, zarozumialstwem i zadufaniem doprowadzał na przykład do zwalniania trenerów polskiej reprezentacji, którzy na to nie zasłużyli, jak choćby Czesław Michniewicz, czy Jerzy Brzęczek, o których zresztą w tej książce ani mru mru. Wywiad z panem Lewandowskim to typowa gadanina o niczym, człowieka, który z niewygodnych tematów wyślizguje się, a ponadto nic konstruktywnego nie ma do powiedzenia. Podzielam wiele ocen Tomasza Haity dotyczących zarówno dzisiejszych piłkarzy, PZPN, jak i nowej „poprawności politycznej” dziennikarzy i komentatorów piłkarskich, którzy zamiast pisać wprost i „jak jest”, spijają sobie z dzióbków, a najbardziej boją się urazić dumę pana Lewandowskiego, który jest najbardziej świętą krówką ze wszystkich świętych krówek. Świętokrówstwo i zakłamanie jest jedną z przyczyn zapaści w polskiej piłce, choć tych przyczyn jest o wiele więcej. Nikt się nimi nie zajmuje, a szkoda. A jak mowa o polskiej reprezentacji piłkarskiej, to muszę napisać parę zdań od siebie. Wbrew temu, co imputują swoim międoleniem poprawni politycznie dziennikarze o tym, że mamy zdolnych piłkarzy, uważam, że obecnie mamy beznadziejnych piłkarzy, tak mało zdolnych, że odważę się ich nazwać beztalenciami. Ci „najzdolniejsi”, młodzi, grzeją ławki rezerwowych w podrzędnych klubach europejskich, a jak wyjdą na boisko, to niczym szczególnym się nie wyróżniają. Są słabi technicznie, taktycznie, w większości także wydolnościowo oraz mentalnie. Mamy po prostu naprawdę bardzo słabych piłkarzy. Naszą największą gwiazdę, czyli pana Lewandowskiego oglądam co tydzień w składzie FC Barcelona i dostrzegam, że w tej drużynie jest on obecnie niemalże obcym ciałem. Mimo, że jest najlepszym polskim piłkarzem, to na tle prawdziwych piłkarzy grających w Hiszpanii widać w nim wszystkie wady naszego rodzimego futbolu. Piłka odbija się od niego, jak od pnia drzewa, ma problem z jej kontrolą, z celnością podań, a ponadto pan Lewandowski cechuje się na boisku lenistwem. Muszę także wspomnieć o tym, jak haniebnie potraktowano trenera Michniewicza. Skoro został trenerem reprezentacji, to dręczenie tego człowieka zapytaniami o telefony do „fryzjera” (domniemanego szefa mafii korupcyjnej w piłce) po 20 latach od tych telefonów, to szczyt chamstwa. (Co ciekawe przez 20 lat nie udało się tej afery osądzić, bo polska Nadzwyczajna Kasta jest nieudolna i żałosna, silna tylko wobec słabych, słaba wobec silnych). Michniewicz otrzymał reprezentację, w której nic nie działało, a poprzedni trener robił sobie jaja doprowadzając do konieczności grania baraży. Michniewicz wygrał baraże, pojechał na Mundial i tam wyszedł z grupy, czyli osiągnął cel, choć nie dane mu było na dobrą sprawę pracować z reprezentacją wcale. Po przyjeździe z Mundialu rozpoczęło się „polskie piekiełko”, czyli wypominanie Michniewiczowi telefonów do „fryzjera” sprzed 20 lat, zły pijar (że niby źle się wypowiada przed kamerami),itp., ale najbardziej idiotycznym argumentem był ten, w którym oskarżano Michniewicza o „styl gry reprezentacji”. Te wszystkie ponure i głupie moim zdaniem gamonie uważały, że mamy „na tyle dobrych piłkarzy”, żeby wygrywać „w lepszym stylu”. Mnie aż zatrzęsło i trzęsie mną ze złości do dzisiaj. Uważam wszystkie osoby twierdzące, że mamy dobrych piłkarzy, a na Mundialu graliśmy „w złym stylu” za piłkarskich idiotów. Jak potrzebujecie STYL, to idźcie sobie do sklepu gospodarczego, tam są STYLE do siekier, młotków i innych narzędzi. Polska ma beznadziejnych piłkarzy i to, że Michniewicz potrafił z nimi wyjść z grupy na Mundialu i utrzymać się w Lidze Narodów, to CUD i należało faceta ozłocić, a co najmniej dać mu spokój i pozwolić budować reprezentację Polski nadal. Obawiam się, że za zwolnieniem Michniewicza mógł stać największy wichrzyciel, pan Lewandowski, który wykazał się już wcześniej paskudnymi wypowiedziami, w tym doprowadził do podobnie bezsensownego zwolnienia trenera Brzęczka. Książkę powinien obowiązkowo przeczytać każdy fan piłkarski w Polsce. Polecam.

Szczegóły

Rok wydania

2020

Liczba stron

328 str.

Wydawnictwo

Sine Qua Non

Język

polski

Format

papier

Gatunek

biografia, autobiografia, pamiętnik

ISBN

9788382100471

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Tomasz Hajto. Ostatnie rozdanie" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Twoja ocena