To oślepiające, nieobecne światło
Tahar Ben Jelloun
To oślepiające, nieobecne światło
Tahar Ben Jelloun
Cyt.: „Nienawiść pomniejsza. Drąży od środka i atakuje system immunologiczny. Jeśli nosisz w sobie nienawiść, w końcu cię ona zniszczy. Trzeba było aż takiej próby, żebym zrozumiał tę prostą rzecz.” Tahar Ben Jelloun, „To oślepiające, nieobecne światło” W lipcu 1971 roku grupa wojskowych przeprowadziła pierwszy z nieudanych zamachów na życie króla Maroka Hassana II. Podczas świętowania 42 rocznicy urodzin króla, grupa zamachowców wtargnęła do pałacu królewskiego zabijając ponad 90 osób i raniąc ponad 100. Spiskowcami dowodzili oficerowie armii a w ataku wykorzystano kadetów szkoły wojskowej w Ahmememonie. Rok później dokonano próby kolejnego zamachu usiłując zestrzelić samolot, którym władca wracał z oficjalnej wizyty we Francji. Część zamachowców skazano na karę śmierci i stracono, innych skazano na kary długoletniego więzienia. Już po pierwszym zamachu podjęto decyzję o budowie specjalnego, tajnego więzienia położonego na pustkowiach w Górach Atlas. Było to więzienie, którego cele umieszczone były pod ziemią, bez dostępu światła słonecznego a których wymiary uniemożliwiały więźniom normalne poruszanie. Specjalnie dobrana, bardzo uboga i monotonna dieta, która zapewniała jedynie dostarczanie minimalnych ilości kalorii miała na celu utrzymanie więźniów na granicy życia i śmierci. To tam na początku 1973 roku przewieziono zamachowców na życie króla, by każdego dnia cierpieli. To było osławione więzienie Tazmamart, gdzie skazanych grzebano żywcem. Tahar Ben Jelloun, marokański prozaik i poeta, mieszkający we Francji, zdobywca Nagrody Goncourtów, w swojej wydanej w 2001 roku książce „To oślepiające, nieobecne światło” próbuje opisać koszmar Tazmamartu. Główny bohater i zarazem narrator powieści, Salim, to w rzeczywistości porucznik Abdelaziz Binebine, jeden z zaledwie kilku ocalałych z Tazmamartu. Jak opisać bezmiar okrucieństwa? Jak opisać siłę ducha, która umożliwia przetrwanie tak nieludzkich warunków? Taharowi Ben Jelloun udało się to znakomicie. To poetycka podróż w głąb piekła. Realizm miesza się z mistycyzmem a życie ze śmiercią. Czy można odnaleźć kres ludzkiego cierpienia i czy on w ogóle istnieje? Jak pokonać słabości ludzkiego ciała? Cyt.: Zrozumiałem, że zachowanie godności oznacza także zerwanie z wszelką nadzieją. Żeby się stąd wydostać, nie można było mieć nadziei. Takie myślenie miało tę zaletę, że było niezależne od naszych oprawców. Nie zależało od ich strategii, ale wyłącznie od naszej woli: nie zgadzać się na przeklętą obsesję nadziei. Tahar Ben Jelloun, „To oślepiające, nieobecne światło” To niemal mistyczna podróż w głąb ludzkiego ducha. Porucznik Abdelaziz Binebin przebywał w więzieniu w Tazmamart 18 lat, do roku 1991. W tym roku zostało ono zlikwidowane na skutek interwencji organizacji międzynarodowych. Wybitna i ważna.
Szczegóły
Rok wydania
2018
Liczba stron
256 str.
Wydawnictwo
Karakter
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788365271815
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „To oślepiające, nieobecne światło" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
