Tam, gdzie ciepło
Paweł Kornew
Poszedłem za ciosem i zniknąłem w kolejnym tomie dobrze znanego mi już Przygranicza. Zimno, ponuro i niebezpiecznie. Klimat pod tym względem się nie zmienił i choć aura nie sprzyja, to akcja znowu zaczyna pędzić na łeb, na szyję, mocno rozgrzewając chłodną z założenia atmosferę. Paweł Kornew genialnie wpisuje się w jedno z wielu praw Murphy'ego ” Jeżeli coś może się nie udać, to się nie uda.” Mało tego, wychodzi o krok dalej, przez co nawet nie wiesz kiedy coś może pójść nie tak. Minął „miesiąc”, a więc zdążył już opaść kurz po ostatnich wydarzeniach z Lodowej Cytadeli, zatem wypadałoby podnieść swoje cztery litery i ruszyć ku przeznaczeniu. Jewgienij Apostoł Maksymowicz – bo o nim mowa – handlarz, przedsiębiorca, który w ostatnim czasie przeżył kilka zamachów na swoją skromną osobę, otrzymuje wyjątkową szansę. Dla ikony handlu to nie lada wyzwanie, by porzucić swoje dotychczasowe miejsce działań i wynieść się do takiego Siewieroreczeńska. Nie łatwo jest przekreślić grubą krechą zasięg, budowanych latami układów i pozostanie z marną perspektywą szansy na nowy interes, zupełnie od zera. Ale… Zacząłem darzyć sympatią Maksymowicza i ten tom przebrnęliśmy lekko i przyjemnie (tak, zgadza się… zależy dla kogo),ale chodzi mi o to, że pod skórą czułem każdą nową transakcję, której bohater na pewno nie przepuści. Że nawet w najdziwniejszym zbiegu okoliczności wyskoczy jak królik z kapelusza, ogłaszając swój doskonały plan i krocie z niego płynące, bądź stworzy odpowiedni grunt pod przyszłe interesy 😉. I ten czas pewnie kiedyś nastąpi, bo to nie koniec historii, więc mam nadzieję, że wkrótce się o tym przekonam(y). Podobało mi się i jak już wcześniej wspomniałem, owe tomiszcze zgrabnie przeleciało mi przez palce. Tak jak niegdyś w pierwszych tomach czujnie śledziłem losy Sopla vel Śliskiego, tak i dotąd pochłania mnie historia Maksymowicza. Aaaa właśnie. Bo to też bardzo ciekawy akcent. Mówi się, że ”Góra z górą się nie zejdzie, a człowiek z człowiekiem zawsze!” I tak jest w tym przypadku, jest i Sopel, jest Maksymowicz, więc kumulacja doskonała… i wybuchowa.
Szczegóły
Rok wydania
2016
Liczba stron
576 str.
Wydawnictwo
Fabryka Słów
Język
polski
Format
papier
Cykl
Przygranicze (tom 6)
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788379641758
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Tam, gdzie ciepło" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
