Sztauwajery
Paulina Świst
Sztauwajery
Paulina Świst
Kontynuując wczorajszy wywód… Świst, nawet jak nie nadużywa (jak na nią) scen erotyczno-pornograficznych, to i tak ma wystarczająco owych cojones by fabuła była dynamiczna i zadziorna. Świst daje to, na co się umawiała i grzeszeniem jest twierdzenie że to nie to co miało być. Nawet gdy język jest potoczny a historie są powtarzalne i na jedno kopyto, to tym razem Świst chyba pozazdrościła Lipińskiej. Tylko zamiast sycylijskiego słońca oferuje swoim bohaterom widok smug kondensacyjnych samolotów z katowickiej, ewentualnie rzeszowskiej i lubelskiej destynacji (czyżby te samoloty to traumatyczna pozostałość po wczorajszych stewardesach i pilotach XD). No i to porwanie jest takie jakby za zgodą porywanej i w jej interesie. Podobał mi się zabieg równoległej (na poważnie opowiadanej) historii sprzed ponad 20 lat. Tak jakby mieliśmy dwa oblicza Świst. Czyżby? No właśnie, a może to była przymiarka przed czymś poważniejszym? Nieważne, zresztą. Ważne, że mamy 𝘨𝘶𝘪𝘭𝘵𝘺 𝘱𝘭𝘦𝘢𝘴𝘶𝘳𝘦 i jest OK. Mi się podoba za lekkość i brak wymagań względem Czytelnika (chociaż akurat za ten brak wymagań i gwiazdek mniej).
Szczegóły
Rok wydania
2022
Liczba stron
320 str.
Wydawnictwo
Akurat
Język
polski
Format
papier
Cykl
Paprocany (tom 3)
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
ISBN
9788328719040
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Sztauwajery" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
