Szofer Triona
William John Locke
Szofer Triona
William John Locke
Młoda, bogata panna, wychowana na prowincji, zostawszy sierotą, wyzwala się spod kontroli opiekunów i wyjeżdża do Londynu "używać świata". Tam wpada w nader nieszczególne towarzystwo. * Oliwja Gale oparła się o poręcz krzesła i popatrzył; na starszego pana z prawej strony i na starszego pana z lewej strony. — Panowie są dla mnie ogromnie dobrzy i jesten panom bardzo, bardzo wdzięczna za wszystko, ale chciałabym, żeby panowie zrozumieli, że ta dyskusja nie doprowadzi do niczego. Niepotrzebnie się męczymy i denerwujemy. Może pan pozwoli, panie Trivett? I - jeszcze filiżankę herbaty, panie Fenmarch? Fenmarch, sąsiad z lewej strony, podał z westchnieniem swoją filiżankę. Był to nikły, siwiejący jegomość o twarzy, pokrytej skąpym zarostem i apatycznych niebieskich oczach. - Jako pani doradca prawny — rzekł — mogę tylko słuchać instrukcyj. Jako przyjaciel rodziny chciałbym służyć dobrą radą. — Nie rozumiem, dlaczego ojciec nie zastrzegł, że pani powinna być pod naszą opieką przynajmniej do ukończenia dwudziestu pięciu lat — mruknął Trivet sąsiad z prawej strony, dolewając sobie whisky z sodową wodą. Stół, przykryty zielonem suknem, był zasłany papierami i zastawiony karafkami i szklankami. - Tego rodzaju lekkomyślność... - ...sprowadza zgubne skutki - dokończył niecierpliwie Fenmarch. - Nie umiem sobie wyobrazić, co pani ze sobą zrobi, sama na świecie, z taką olbrzymią gotówką do dyspozycji. Oliwia dotknęła z uśmiechem jego niebiesko żyłkowanej ręki, obejmującej filiżankę z herbatą. - Naturalnie. Prawnik, obdarzony wyobraźnią musiałby skończyć w domu pracy. — Więc się strzeż, moja panienko — rzekł Trivett. — Lepiej poprzestać na zdrowym rozsądku. — Ha, ha, ha! — roześmiała się Oliwja. — Dobrze powiedziane. — Ja zawsze wiem, co mówię — nastroszył się Trivett, pchając czerwone policzki w kołnierzyk. - Pan taki bystry i inteligentny, panie mecenasie że... nie pojmuję, jak się to dzieje, że pan nie może zgodzić się na mój punkt widzenia. - Moje dziecko, człowiek doświadczony nie traktuje na serjo kaprysów upartych, młodych panienek. I aby nadać tym słowom większą wagę, uderzył dłonią w stół. - (fragment książki)
Szczegóły
Rok wydania
1936
Liczba stron
313 str.
Wydawnictwo
Towarzystwo Wydawnicze „Rój”
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
Dodaj „Szofer Triona" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.
Twoja ocena
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


