Sześć szkarłatnych żurawi
Elizabeth Lim
Kiedy podczas czytania zastanawiasz się “co tutaj się wyprawia”, to znak, że była to dobra historia. Elizabeth Lin na nowo opowiedziała baśń o łabędziach i zrobiła to w bardzo zaskakujący sposób. Sięgając po “Sześć Szkarłatnych Żurawi” nawet nie myślcie o oryginalnej historii, bo bardzo szybko się okaże, że mają ze sobą niewiele wspólnego. Autorka od samego początku nie pozwala nam się nudzić. Tutaj nie ma miejsca na powolne wprowadzenie do historii i zapoznania się z bohaterami. Wszystko to zostaje nam przedstawione w bardzo prosty i przystępny sposób. Główną bohaterką i jednocześnie narratorką jest Shiori. Jedyna księżniczka królestwa Kiaty, która skrywa pewien sekret. Na samym początku daje się poznać, jako wygadana, pewna siebie nastolatka, która zmuszona jest wyjść za mąż i opuścić swoje rodzinne strony. Jak możecie się domyśleć, jest temu bardzo przeciwna, dziewczyna nawet nie chce myśleć o opuszczeniu ojca i braci. Jej postępowanie można nawet zrozumieć, jednak przyznam szczerze, że miałam z nią mały problem. Nie polubiłam jej. Shiori to całkiem bystra bohaterka, jednak niekiedy jej postępowania odnoszą się tylko do “nie, bo nie” i koniec pieśni. Ale z biegiem wydarzeń to się zmienia. Bardzo szybko Shiori musi dorosnąć i zacząć działać z myślą o innych. Chociaż wciąż zdarzają się jej momenty uporu. Chyba to po prostu jej znak rozpoznawczy 😅 Jednak w Żurawiach znajdziemy inną ciekawą postać, której chociaż mało, to miała znaczący wpływ na same wydarzenia - Raikama, tajemnicza macocha Shiori. Tak naprawdę nie dowiadujemy się o niej za wiele, ale zmienia się to na ostatnich stronach historii. Autorka odkrywa niektóre informacje o samej Raikamie, co pozwala nam spojrzeć na samą postać z zupełnie innej perspektywy. To, co zrobiła dla rodzeństwa, dla królestwa Kiaty wycisnęło mi łzy z oczu. Jestem bardzo ciekawa jej historii. “Sześć Szkarłatnych Żurawi” ma wiele mocnych stron. Tempo akcji, które jest odpowiednio wyważone. Czytelnik nie ma wrażenie, że historia pędzi lub stoi w miejscu. Kilka ciekawych plot twistów, które znaną historię zmieniły w coś zupełnie innego. Magię, smoki i demony. Każdy z tych elementów został odpowiednio przedstawiony w fabule i świetnie ze sobą połączone. Oddanie rodzeństwa i ich miłość. Cała siódemka była w stanie zrobić dla siebie wszystko i to było piękne. Autorka świetnie pokazała, że pomimo różnic charakterów, mogą na siebie liczyć w trudnych momentach. Azjatycki klimat, czyli baśnie, stroje i wierzenia. To była taka wisienka na torcie nadająca smaku całej historii. Podsumowując, Żurawie to bardzo dobry retelling, które zabierze Was w zupełnie inną i ciekawą historię. Polecam 😀 Opinia powstała dla grupy fantastyka.na.luzie
Szczegóły
Rok wydania
2023
Liczba stron
480 str.
Wydawnictwo
We need YA
Język
polski
Format
papier
Cykl
Sześć szkarłatnych żurawi (tom 1)
Gatunek
literatura młodzieżowa
ISBN
9788367551489
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Sześć szkarłatnych żurawi" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
