Bookfolio
Świętość zaczyna się zwyczajnie... od uśmiechu!

Świętość zaczyna się zwyczajnie... od uśmiechu!

Leon Knabit OSB

religia

Moi drodzy! Rozpocznijmy wspólnie rekolekcje. Statystyki, badania stwierdzają, że około połowa wiernych, czyli raczej wierzących, nie bierze udziału w Polsce we Mszy Świętej. Każde liczenie parafian przynosi odchylenie w jedną czy drugą stronę o parę procent: 48%, 49% tu i ówdzie 51%, no i mnożą się często wywiady, zapytania, dlaczego nie chodzisz do kościoła? dlaczego przestałeś chodzić do kościoła? czy przestałaś? Odpowiedzi najrozmaitsze, często: to już nie dla mnie, w Pana Boga wierzę w Kościół nie, a niekiedy trzeba iść do supermarketu, co wcale nie jest takie rzadkie, czasem księża nie zachęcają swoją postawą, czasem wierni, współwierni, jak to się często słyszy o takich, „tacy, co chodzą do kościoła, to najgorsi” (to najgorszych sporo się tutaj nazbierało),ale my dziękujemy Panu Bogu dzisiaj za to, że wezwał nas byśmy byli przed Nim, stali przed Nim i Jemu służyli. Na początek tego wielkopostnego skupienia zadajmy pytanie: nie dlaczego nie chodzimy do kościoła, bo my właśnie chodzimy, ale dlaczego my chodzimy do kościoła, czy zdaję sobie sprawę, dlaczego ja tu jestem? Często jest odpowiedź: bo do kościoła się chodzi. Słyszymy wypowiadane z poczuciem winy: nie chodziłem do kościoła albo jeszcze lepiej: nie chodziłem do kościółka. Wtedy ja tłumaczę: niechodzenie do kościoła nie jest grzechem. Grzechem jest opuszczenie dobrowolne Mszy Świętej w niedzielę i święta nakazane. A jeśli się spłyca swoją obecność na Eucharystii powiedzeniem chodziłem lub nie chodziłem do kościoła, to znaczy, że trzeba to pogłębić trochę i wiedzieć dlaczego? W takiej parafii, w której kościół był bardzo, bardzo daleko, chyba 11 km gdzieś pod Warszawą, potem się trochę zmieniło i wybudowano kościół bliżej, starszy mężczyzna mówi mi: Proszę ojcólka, do kościoła to chodzę, chodzę, w każde Boże Narodzenie i w każdą Wielkanoc. Chodzę, chodzę!!! Na tle innych współparafian był takim, który chodzi, bo i Boże Narodzenie i Wielkanoc! Ktoś inny tłumaczy mi też tak, że na Podlasiu (ja pochodzę z Podlasia, w Bielsku Podlaskim urodzony, a w Siedlcach obecnie rodzina mieszka),to mi tłumaczy takim podlaskim akcentem i odezwaniem się: do kościoła to nie nacząszczam z powodu jakiejś niedolegliwości, rozmaitych niedolegliwości – nie nacząszcza do kościoła z powodu niedolegliwości… To my musimy się zastanowić dzisiaj nad tym i w ogóle myśleć w tle całego naszego życia katolickiego, jak to jest, dlaczego należę do tej części Kościoła żywego, która umacnia swoją wiarę, umacnia spoistość Kościoła, przynależność do Ludu Bożego przez branie udziału w niedzielnej Mszy Świętej (Leon Knabit OSB)

Szczegóły

Rok wydania

2018

Liczba stron

162 str.

Wydawnictwo

Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

Język

polski

Format

papier

Gatunek

religia

ISBN

9788373547711

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-15

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Świętość zaczyna się zwyczajnie... od uśmiechu!" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.