Światło
Michael John Harrison
Światło
Michael John Harrison
Chyba mało kto, oprócz Harrison’a, potrafi napisać książkę, która zarazem jest tak fascynująca, jak i tak odstręczająca. Spotkałem się z głosami, że pozycje wydawane w cyklu Uczta Wyobraźni powinny być piękne, cokolwiek by to nie znaczyło. Ja osobiście uważam, że powinny być wyrafinowane, zmuszać czytelnika do wysiłku intelektualnego. Roztaczać niesamowite wizje, rozpalać wyobraźnię. Piękne, to są baśnie. Nie będę czarował, nowe pomysły wybitnie na mnie działają, niczym kocimiętka na kota : ) Jak autor wykaże się odpowiednią dozą wyobraźni, to jestem kupiony. A Harrison wykazał się doza wyobraźni, którą mógłby obdzielić kilku dodatkowych autorów, i jeszcze by mu zostało. Stworzony przez niego świat przyszłości jest niesamowity, wypełniony nieznanymi technologiami, wizjami ras, ludzi ,bitew kosmicznych, pradawnych artefaktów. I to działa na moją wyobraźnię. Bo jak nie pokochać książkę, w której poziom zaawansowania technologii osiągnął etap, w którym matematyka potrafi przybrać fizyczną postać i wpływać na otoczenie, gwałcąc przy okazji wszystkie napotkane prawa fizyki? No nie da się, a przynajmniej ja nie potrafię. Biała Kotka zawijająca kilkanaście wymiarów na raz ze swoją panią pilot sprzężoną z nią na poziomie molekularnym dokończyły dzieła tak dokumentnie, że kupiłem całą resztę książki nie bacząc na odpychające, szalone postacie, wulgarne opisy i chaos. A nad wszystkim, dosłownie wszystkim, bo połową wszechświata, wisi Trakt Kefahuchiego – ocean prawdopodobieństwa, w którym wszystko jest możliwe. Historia nie należy do najprostszych, nikt nam tu nie tłumaczy czegokolwiek, a jak czegoś już się dowiemy, to przypomina to raczej trudną naukę. Przeskoki między czasem i miejscami akcji początkowo dają wrażenie połączonych bez sensu dwóch książek – historia lekko szalonej pani pilot z dalekiej przyszłości i historia szalonego fizyka mordującego kobiety w naszych czasach. I to daje dodatkową satysfakcję, bo połączenie wszystkiego, co umieszczono w fabule, w jakąś całość przyczynowo-skutkową, i jeszcze zrozumienie, co za tym wszystkim stoi do najłatwiejszych zadań nie należy. Łatwo za to jest się zniechęcić przy tej książce, wkurzyć, zniesmaczyć i rzucić ją w kąt, albo przekartkować, by dobrnąć do totalnie niesatysfakcjonującego, bo niezrozumiałego finał. Postacie wybitnie w pozytywnym odbiorze książki nie pomagają, bo w tym, co robią, nie ma nic dobrego, szlachetnego, pięknego, a często i celowego. Tych postaci nie da się polubić, a o identyfikowaniu się z nimi lepiej w ogóle nie mówić. Więc całkiem możliwe, że autor wcale nie miał większego planu w tym, co pisał, a to tylko ja dopowiadam sobie teorię do praktyki, którą było pisanie przez autora tego, co też mu tam w zmiętym alkoholem i tetrahydrokannabinylem mózgu się urodzi. Z drugiej strony całkiem prawdopodobne, że mamy do czynienia z geniuszem o nieograniczonej wyobraźni. Jakby nie patrzeć, mój zachwyt jest stuprocentowo subiektywny i mało ma wspólnego z obiektywnym spojrzeniem na tę książkę. - Tylko, czy to powinno mi przeszkadzać? – patrzy na oceny Zmierzchu. – Nieeeeee! http://slowami-po-sladach.blogspot.com/2014/01/swiato-czyli-trudne-i-brudne-sci-fi.html
Szczegóły
Rok wydania
2010
Liczba stron
296 str.
Wydawnictwo
Mag
Język
polski
Format
papier
Cykl
Trakt Kefahuchiego (tom 1)
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788374801577
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Światło" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
