Bookfolio
Świadomość

Świadomość

Daniel C. Dennett

nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)

Można w życiu skupić się na pochłanianiu zmysłami wytworów ludzkich - wszyscy tak robimy. Malarstwo, muzyka, literatura. Czytamy, słuchamy, oglądamy. Ale aby zmierzyć się z sednem naszego jestestwa, to nie wystarczy. Są ludzie, którzy sięgają głębiej. Jesteśmy materią - komórkami namnażającymi się w wyniku podziałów. Czy w efekcie tego procesu uformowane MY, to coś więcej niż widoczna finalna postać rzucająca cień? Daniel Dennett w "Świadomości", swym opus magnum, spróbował poszukać odpowiedzi. Książka jest monografią wymagającą od czytelnika dużej uwagi. Szczególnie rozdział o czasowej percepcji bodźców przez umysł (str. 195-239) było dla mnie wyzwaniem. Pewne partie czytałem kilkukrotnie. Zawsze jednak, jak już zrozumiałem trudniejsze fragmenty, okazywało się, że wysiłek włożony w zrozumienie, się opłacił. Dennett bardzo erudycyjnie porusza się na kilku poziomach. Jako kognitywista, ma szeroką wiedzę z neurologii i filozofii umysłu. Problemy sztucznej inteligencji też nie mają dla niego tajemnic. W 1991 roku, kiedy ukazała się książką, już od 25 lat prowadził badania nad umysłem. Deklaruje się, jako materialista. Pojęcie 'duszy' jest mu kompletnie obce, już nawet z powodu niemożliwości zbudowania akceptowalnej definicji tego słowa. Nie boi się stawiać pytań niewygodnych, czasem pozornie dziecinnych, które jakoby nie przystoją profesorowi. Nie traktuje z przesadną atencją, uświęconych tradycją, wielkich myślicieli i ich idei, jeśli są według niego błędne. Jednak w tej szczerości jest uczciwy. Podejmie wyzwanie z każdym o odmiennym zdaniu od własnego, jeśli zostaną zachowane warunki uczciwej debaty. W całej opiniowanej pracy, wyczuwa się jego naukowe fascynacje zrealizowane w późniejszych publikacjach. Bardzo ciekawią go metody wyłaniania się w umyśle sądów, przekonań (stąd książka „Dźwignie wyobraźni i inne narzędzia do myślenia "). Interesuje się umysłowym znaczeniem stanów ekscytacji, głównie radości i tym, czym jest dowcip oraz pytaniami o źródła śmiechu (str. 90-91),stąd książka „Filozofia dowcipu”. Lubi muzykę Bacha i od kilku dekad zajmuje się ewolucyjnymi podstawami umysłu, jaźni. Stąd zapewne tytuł i najnowsza książka „Od bakterii do Bacha. O ewolucji umysłów”. Osią narracji "Świadomości" i jej główną tezą, jest wykazanie, że powstała przed wiekami idea dualizmu kartezjańskiego (dusza i ciało, jako separowalne byty złączone na pewien czas, zwany życiem, w jedno),która do dziś jest często promowana, jako teoria świadomości pod postacią tzw. ‘teatru kartezjańskiego’, jest po prostu błędna. Przez większość książki, w licznych eksperymentach – myślowych, psychologicznych i neurologicznych pokazuje, że taka koncepcja jest szkodliwa, prowadzi do nieporozumień i trzeba ją ostatecznie porzucić (str. 50-52). Skutkuje ona bowiem, według Dennetta, niepoprawnym rozumieniem jak działa umysł. Z całą stanowczością twierdzi, że nie istnieje w mózgu konkretne miejsce, gdzie dochodzi do świadomych przeżyć (str. 551). Jednocześnie wprowadza do dyskursu nową teorię, tzw. ‘wielokrotnych szkiców’. Ten zarysowany model wspiera w dowodzeniu licznymi przykładami badań neurologicznych (ślepowidzenie, rozszczepienie mózgu, osobowości wielorakie) czy wynikających z fascynujących prac nad sztuczną inteligencją (AI). Do najbardziej odkrywczych, a przez to godnych szczególnego polecenia, zaliczam rozdział o ewolucji świadomości, jej wyłanianiu się z pierwotności form organicznych w wyniku doboru naturalnego (str. 240-317). Autor nie zatrzymuje się jednak na biologii, lecz fascynująco włącza do wywodu ustalenia lingwistyczne i osiągnięcia w dziedzinie sztucznej inteligencji, do ostatecznego wykazania, że właściwie umysł i świadomość musiały się pojawić. Zgrabnie wykorzystuje Dawkinsowy 'mem' do pokazania, że kolejne warstwy znaczeń, aluzji, odniesień, relacji w powiązaniu z emocjami budują nasz wewnętrzny świat. Ten świat nazwał Dennett 'maszyną wirtualną', która przetwarza równolegle nowe treści rywalizujące o nasze świadome wzmocnienie i ostateczne podjęcie decyzji o wyborze zwerbalizowanego sądu, postawy czy deklarowanych stanów emocjonalnych (str. 295): "Ludzka świadomość jest sama w sobie ogromnym kompleksem memów (lub ściślej rzecz biorąc, efektów memowych w mózgu),który może zostać najlepiej wyjaśniony jako działanie maszyny wirtualnej (...) zaimplementowanej w równoległej architekturze mózgu, niezaprojektowanej do żadnej aktywności tego typu." Według Dennetta, memy zrodzone głównie przez język, obrazy i inne struktury danych, przebywają w mózgu kształtując jego tendencje i w efekcie przemieniają go w umysł (str. 355-356). Ludzie stali się tym, czym są obecnie, poprzez coraz bardziej skomplikowane relacji z otoczeniem, budowanie wielowarstwowych odniesień do samego siebie, wewnętrzny dialog, obserwację innych ludzi i interakcję, głównie językową, z innymi umysłami. Po tysiącach lat ewolucji, doprowadziliśmy swój wewnętrzny świat do takiego poziomu, że zaczęliśmy zadawać sobie pytania - 'Jak to możliwe, że jesteśmy tak wewnętrznie skomplikowani, niejednoznaczni?'. Z czasem doszliśmy do wniosku, że mamy w sobie to coś -duszę, która nawiedziła ciało. Uznaliśmy siebie, za zbyt skomplikowanych, by pokusić się o proste wyjaśnienia siebie. Z takim wnioskiem autor "Świadomości" walczy z cała mocą. Dominująca narracja u Dennetta, to pytania, zmiana perspektywy. Drążenie i wątpliwości, celne analogie i wnikliwe odpowiedzi. Nie ma dla niego kwestii, które są tabu. Czytelnik "Świadomości" jest po prostu zmuszony do odniesienia się do pytań: • Czym jest jaźń? • Czym jest barwa i co to znaczy dla nas 'kolor'? • Czy AI myśli? • Czemu tak trudno nam przyjąć, że sporo rzeczy, które się nam TYLKO WYDAJĄ, są nieodróżnialne od tych, które są NA PEWNO? • Czy umysł jest pojęciem stopniowalnym, jeśli przeglądamy się różnym ziemskim gatunkom? • Jak należy rozumieć pojęcia w stylu 'moralność', w świetle badań nad świadomością? Jak wspomniałem - praca Dennetta, to nie lektura do poduszki. Są jednak spore partie w "Świadomości" tak klarowne, jednoznaczne i fascynujące w nieoczywiste konsekwencje, że nie sposób oderwać się od lektury. Czasem pytałem się, czemu sam na to nie wpadłem, łapałem się na własnych błędnych przekonaniach, które od razu po lekturze odrzuciłem. Dennett skupił się na pokazaniu, co w potocznym rozumieniu świadomości, jest NA PEWNO błędne, co można PROŚCIEJ wyjaśnić, czego JESZCZE nie wiemy. Wraca, podsumowuje, stosuje różne punkty widzenia, powołuje do życia oponenta, z którym się spiera. Interdyscyplinarnie korzysta z ustaleń wielu nauk. Filozofii używa głównie do logicznego formułowania myśli i dbania o poprawną semantykę wywodu. Obnaża pustosłowie zawiłych wywodów pseudonaukowych, które często służą zaciemnieniu i schowaniu się przez autora za pozorną głębią. Pokazuje, że problem nieuchwytności świadomości wynika z braku jednoczesnego 'zaatakowania' zjawiska z różnych perspektyw. Neuronaukowcy pomijają w analizie funkcje świadomości i nie pytają o sposób, w jaki ona pracuje. Kognitywiści bez wiedzy o strukturze mózgu i lokalizacji świadomości również błądzą w niepełnych analizach (str. 358-359). Autor zakrada się w zakamarki umysłu czytelnika, by pokazać nam, że możemy błądzić, konfabulować, kluczyć. Jeśli wczytamy się chociażby w poniższy cytat, który jest zaledwie próbką z całego arsenału 'dennettowych ładunków', które detonuje w naszym umyśle, to widać, o co toczy się gra. Chodzi o zasianie wątpliwości we wszystko, co wiemy i naszą otwartość na nowe doznania; na rewolucje w myśleniu o myśleniu (str. 137): "Jeśli chcesz, abyśmy UWIERZYLI we wszystko, co mówisz o swojej fenomenologii, prosisz nie tylko o to, byśmy brali cię na poważnie, ale również, abyśmy uznali twoja papieską nieomylność, więc prosisz o zbyt wiele. NIE JESTEŚ autorytetem dotyczącym tego, co dzieje się w tobie, lecz tylko w kwestii, CO WYDAJE CI SIĘ, że dzieje się w tobie, i dajemy ci absolutną, dyktatorską władzę nad zdawaniem relacji z tego, co tobie się wydaje, z tego JAK TO JEST BYĆ TOBĄ." Książkę kończy świetna dyskusja koncepcji Dennett, pióra Marcina Miłkowskiego, profesora PAN (str. 657-675). To potrzebny komentarz, który podsumowuje krótko główne myśli modelu 'wielokrotnych szkiców'. Miłkowski referuje postęp w badaniu nad świadomością w ostatnich 25-ciu latach. Pokazuje, że argumenty Dennetta wciąż trzymają się mocno, są rozwijane twórczo i stanowią jeden z dominujących nurtów teorii umysłu. Przy okazji dowiadujemy się, że postępuje tu coraz większa ingerencja sztucznej inteligencji i czerpanie ze słownictwa i analogii z teorii informacji. Pewne zjawiska z teorii umysłu stają się nawet mierzalnymi wielkościami. Jeśli interesują ciebie, czytelniku źródła zachowań psychicznych i psychologia. Czujesz, że neurolodzy w swych sądach zatrzymują się w niedomówieniu, by nie opisać tak ulotnych pojęć, jak 'jaźń', 'umysł', 'świadomość'. Jeśli lubisz pisarstwo Olivera Sacksa czy Jerzego Vetulaniego. Wtedy na pewno "Świadomość" jest dla ciebie. To kolejny literacki krok w kierunku ostatecznego wydarcia naszemu jestestwu, zamieszkującemu mózg, tajemnicy rozumienia siebie. Przygoda z Dennettem i jego koncepcjami, warta jest przeżycia. Gorąco polecam to niezwykłe doznanie czytelnicze. /To tylko mizerna opinia, dotykająca ułomnie części tematów książki. Gdybym pisał ją dzień później, byłaby zapewne zupełnie inna. Jestem tego świadomy i wypada mi ten fakt po prostu zaakceptować./

Szczegóły

Rok wydania

2016

Liczba stron

728 str.

Wydawnictwo

Copernicus Center Press

Język

polski

Format

papier

Gatunek

nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)

ISBN

9788378862567

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-15

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Świadomość" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.