Sto dni bez słońca
To czwarta książka Wita Szostaka, którą miałem przyjemność przeczytać i choć za każdym razem moja ocena jest niezmiennie wysoka, nie potrafię jak dotąd znaleźć wspólnego mianownika dla jego twórczości, jaki znajduję na przykład od lat czytając książki Olgi Tokarczuk. Każda z nich wydaje mi się zupełnie osobna, oparta na innym pomyśl, penetrująca różne obszary ludzkiego doświadczenia, przynosząca odmienne idee. Może to wynika z faktu, że czytałem je w dość dużej odległości czasowej od siebie jak i tego, że do tych książek na razie jeszcze nie wracam, choć wszystkie są znakomite. Odczuwam potrzebę bardziej generalizującego spojrzenia na twórczość autora „Zagrody zębów”, której może kiedyś dam ujście gdy przeczytam więcej jego powieści. Sto dni bez słońca wyróżniają się tym, ze mają wyraźny wydźwięk satyryczny. Autor z żywą ironią odnosi się do środowiska naukowego, przedstawia ten zamknięty krąg jako w gruncie rzeczy odległy od życia i pływający w obłokach samozachwytu. Realności temu obrazowi na pewno nie sposób odmówić, lecz nie jest żadną tajemnicą, ze narcyzm to cecha głęboko naznaczająca osobowości intelektualistów, twórców i artystów. Przyczyny tego są powszednie i dość oczywiste, toteż nie będę o tym pisał. Tu istotne jest to, ze w powieści Szostaka wątek ten odgrywa kluczową rolę. Im dalej w powieść się zagłębiałem, coraz bardziej uderzał mnie ton błyskotliwego szyderstwa, którego ze stronę na stronę jest coraz więcej. I to, choć nie tylko to, czyniło powieść niesamowicie wciągającą . Ależ błaznem jest ten Lesław Srebroń - myślałem przyglądając się mało roztropnym działaniom bohatera, choćby wobec płci pięknej, kiedy wydaje mu się, że wszystkie na niego lecą. Mój podziw dla autora budzi rzadka jego rzadka umiejętność zachowania dystansu wobec siebie i własnego środowiska. Sam przecież jest pracownikiem akademickim, a ma odwagę otwarcie kpić z ludzi, którzy go na co dzień otaczają. Kpi z ich przekonania o własnej wyższości, zżyma się także z górnolotnych pisarzy i polskiej fantastyki. A jednak ten szyderczy ton brzmi jednak nader lekko i czyni lekturę tym przyjemniejszą im bardziej sarkastyczną. Na początku byłem nawet bliski pewnej sympatii do Srebronia, lecz szybko to minęło wraz z pierwszymi rozdziałami. Potem jednak coraz bardziej ujawnia się jego bufonada, a przekonanie o własnej wielkości prowadzi do tego, że jego kontakt z rzeczywistością jest poważnie zaburzony. I wszystko prowadzi do nieuchronnej klęski. Wracając do wątku podjętego na wstępie tej opinii: ta książka może dlatego wydaje mi się osobna, być może dlatego, że autor używa do jej napisania specjalnie stylizowanego języka, jak to ładnie ujął już na tym portalu Bartosz Peruń, jest to język „srebroniowy” - „stworzony na modłę grafomańskich popisów”. Trudno to trafniej ująć. Taka stylizacja językowa ma ogromne znaczenie dla wymowy całego tekstu, te górnolotne pienia Srebronia wydają się śmieszne, gdyż są celowo przesadzone. A właśnie ta przesada najpełniej ujawnia zadęcie bohatera. Tyle żarliwego patosu można znaleźć chyba tylko na otwartych portalach poetyckich, gdzie zupełna wolność publikowania sprawia, że swe utwory zamieszczają tam wszyscy, także najbardziej pompatyczni grafomani. Wszelako w powieści Szostaka mamy do czynienia z celowym zabiegiem literackim, bez którego nie byłoby prowokacji i drwiny. To one właśnie sprawiają, że całą książkę czyta się świetnie, świeżo i lekko.
Szczegóły
Rok wydania
2014
Liczba stron
458 str.
Wydawnictwo
Powergraph
Język
polski
Format
papier
Cykl
Kontrapunkty
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788364384110
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Sto dni bez słońca" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
