Stan zagrożenia
Tom Clancy jest amerykańskim patriotą i jego książki nie tylko mają dać czytelnikowi rozrywkę, ale promują pewne tradycyjne wartości amerykańskie i coś w rodzaju dumy z własnego kraju. Można pozazdrościć takich pisarzy, których jakoś u nas niewielu, a jeśli ktoś ociera się o polski patriotyzm, to jest w nim więcej narzekania i kręcenia nosem, niż dumy z własnego kraju. Tej mojej oceny nie zmienia fakt, że Clancy wyżywa się na politykach, gdyż jednocześnie podkreśla rolę zwykłych ludzi, żołnierzy, czy urzędników niższego szczebla zatroskanych o swój kraj i jego prestiż. Nie lubi on polityków i trudno się mu dziwić, zapewne powszechną rzeczą staje się, iż na najwyższe szczeble wladzy dostają się malowane kukiełki, sprawne w gębie i samochwalstwie, a niezdolne do poświęcenia siebie i swojej kariery, gdyby interes ojczyzny tego wymagał. Do czego zdolny był doradca prezydenta, by zachować stołek? Do zamordowania własnych żołnierzy wysłanych na misję. A zmiękkopyciały prezydent w imię schowania spraw pod dywan potrafi doskonale odwracać głowę od metod działania swojego doradcy. Zaletą książki są wszelkie szczegóły dotyczące technologii czy technik i operacji wojskowych, choć nie do końca wiadomo, gdzie przebiega granica pomiędzy prawdą, a konfabulacją (jakaś niechęć do zdradzania prawdziwych tajemnic wojskowych? To możliwe!). Otóż bomba celulozowa naprowadzana laserowo wydaje się być wynalazkiem na potrzeby tej książki. Materiał wybuchowy, o którym wspomina autor, użyty w tej bombie ma mieć wyjątkową prędkość detonacji i autor przytacza tu wielkość 8000m/s, choć weźmy taki heksogen: ma ponad 8600, a gdyby autor chciał się zabawić w coś nadzwyczajnego w tej dziedzinie mógłby użyć oktogenu (ponad 9100m/s),na dodatek użycie tego materiału odwróciłoby uwagę od wojska, bo oktogen stosowany jest w technice wiertniczej, zaś w wojsku - niespecjalnie. Czy helikopter z uszkodzeniami opisywanymi w książce mógłby przez dłuższy czas pozostać w powietrzu i do tego wylądować na kutrze - trudno rozsądzić, niemniej postrzegam ten aspekt jako sposób na podniesienia adrenaliny u czytelnika, nie wiem czy wiarygodny. Książka wydana w roku 1989 i widać, jak zmieniła się technika od tego czasu, zabawy z dyskietkami, 8 MB jako wielka pojemność pamięci czy dysku, odporność wojskowego śmigłowca na ostrzał z AK :). Typowym śmigłowcem wsparcia piechoty jest Sikorsky UH-60 Black Hawk. W czerwcu 1979 śmigłowce weszły do służby w 101. Dywizji Powietrznodesantowej. Pierwsza operacją wojskową maszyn była amerykańska interwencja na Grenadzie w 1983 roku. Podczas operacji jedna z maszyn UH-60 dowiodła swej niezawodności wracając do bazy z 45 przestrzelinami kadłuba, dwoma w wirniku głównym i jedną w wirniku ogonowym. Innym razem Black Hawki przetrwały ostrzał ogniem artylerii przeciwlotniczej, przy którym śmigłowce UH-1 Huey nie miałyby żadnych szans. Kolejną operacją bojową z użyciem Black Hawków była amerykańska inwazja na Panamę w 1989. Należy zauważyć, że zarówno wirnik główny, jak i ogonowy tej maszyny posiadają po cztery łopaty zdolne wytrzymać trafienie pociskiem kalibru 23 mm. AK, to zaledwie 7,62, więc na przykład uszkodzenie wirnika nie wchodziłoby w grę. Clancy przekracza granice politycznej poprawności, co akurat u niego lubię. Dyskusja Jacka z kandydatem na prezydenta m.in. na temat kary śmierci i metod walki prezentuje moim zdaniem pogląd autora na te sprawy, jako że z Jackiem Rayanem utożsamiamy się, jako „z tym dobrym”. Widać w osobie kandydata na prezydenta pewne antycypacje autora w kwestii mentalności polityków generacji, która nadchodzi: zmiękkpyciałych lewaków, których reprezentuje choćby ten dzisiejszy, jak też cała „elita polityczna” dzisiejszej Europy. Są to politycy, którym islamiści mogą narobić na głowę, obsikać ich powystrzelać, wpychać się do krajów, jak po swoje, a oni jeszcze ich przepraszają, że nie są witani z należytym entuzjazmem. Ciekawe, czy nasz świat nadal będzie dryfował w tym kierunku, czy umiera cywilizacja tworzona kiedyś przez „białych cywilizowanych ludzi”, czy nadchodzi czas relatywizacji wszystkiego i upadek. Ciekawe, czy jest jeszcze jakaś nadzieja?
Szczegóły
Rok wydania
2013
Liczba stron
720 str.
Wydawnictwo
Buchmann
Język
polski
Format
papier
Cykl
Jack Ryan (tom 6)
Gatunek
kryminał, sensacja, thriller
ISBN
9788376703107
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Stan zagrożenia" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
