Bookfolio
Służba ołtarza. Organista i organy.

Służba ołtarza. Organista i organy.

Romuald Rak, Jan Chwałek, Maria Szymanowicz, Antoni Reginek, Ireneusz Pawlak

religia

Zadaniem niniejszego opracowania jest przekazanie wskazówek organistom i innym osobom zainteresowanym grą na organach w naszych kościołach jak mogą się przyczynić do pełniejszego udziału ludu Bożego w czynnościach liturgicznych Kościoła. Opracowanie nasze stanowi dalszy ciąg serii publikacji liturgicznych noszący podstawowy tytuł "Służba ołtarza", jakkolwiek w zasadzie powinno ono być zatytułowane "W służbie ludu Bożego". Taką jest bowiem służba organisty, który wspierając swoją grą śpiew tegoż ludu i kierując nim "pobudza wiernych do coraz lepszego wykonywania aklamacji, odpowiedzi, psalmów, antyfon i pieśni (...),a to wszystko celem wzmożenia uczestnictwa tychże wiernych w świętych obrzędach" (Konstytucja o liturgii świętej n. 30). Dalszym zadaniem niniejszego opracowania jest próba przybliżenia kapłanom, organistom i budowniczym nowych kościołów instrumentu, który słusznie nazwany został "królową instrumentów". Nazwano go tak z wielu powodów. Jest to w pierwszym rzędzie instrument, który bardzo mocno przemawia do duszy człowieka. Żaden inny instrument nie posiada tej siły wyrazu i tak pociągającego piękna. Powiedział ktoś, że dzieje się tak dlatego, że dźwięk organów powstaje przez zwielokrotniony i zmechanizowany oddech, przypominający oddech pasterzy grających na fujarkach, rogach i kobzach. Ton organów jest równocześnie miękki jak głos fujarki, jest też zdecydowany, bo zmechanizowany. Jest w nim coś stałego i niewzruszonego, a jednocześnie coś bardzo bogatego. Bo rozmaitość barw dźwięków, wypływająca z licznych głosów wysokich i niskich, otwartych i zamkniętych, prostokątnych i okrągłych, drewnianych i metalowych, cynowych lub cynkowych piszczałek sprawia, że organy stają się królową instrumentów, posiadającą w kilku oktawach wszystkie możliwe tony, jakie ucho ludzkie zdolne jest usłyszeć Czy organista zawsze zdaje sobie sprawę z tego, że jego gra jest służbą ludowi Bożemu i ołtarzowi? Czy rozumie, że instrument, na którym gra Bogu na chwałę, a ludziom ku zbawieniu i uświęceniu, musi być instrumentem zawsze sprawnym i dobrze utrzymanym, by nie stał się powodem rozpraszania myśli i serc wiernych? W średniowieczu często mówiono: "musica sacra praeludium vitae aeternae est" (muzyka sakralna stanowi preludium do życia wiecznego). Powiedzenie to zgodne jest z wypowiedzią "Konstytucji o liturgii świętej", która widzi w liturgii ziemskiej niejako "przedsmak uczestnictwa w liturgii niebiańskiej, odprawianej w mieście świętym Jeruzalem, do którego pielgrzymujemy, gdzie Chrystus siedzi po prawicy Bożej jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku" (n. 8). Do uświetnienia tej liturgii przyczynia się każdy organista, kiedy wyśpiewuje Panu hymn chwały, podejmowany przez Aniołów i Świętych w niebie. ks. Romuald Rak

Szczegóły

Rok wydania

1985

Liczba stron

107 str.

Wydawnictwo

Księgarnia św. Jacka

Język

polski

Format

papier

Gatunek

religia

Inne książki tych autorów

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Służba ołtarza. Organista i organy." do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.