Śledztwo w sprawie Pana Boga
Andrzej Horodeński
Tytuł jest nieco mylący – zamiast kolejnej książki omawiającej argumenty za i przeciw istnieniu Boga dostajemy niezłą rzecz popularno-naukową, w której najnowsze teorie fizyczne i biologiczne przedstawione są pod kątem rozważań filozoficzno-teologicznych. Z drugiej strony natrętny deizm autora prowadzi często do argumentacji na niskim poziomie, to obniża wartość książki. Może najlepszy jest rozdział początkowy w którym autor omawia rozwój fizyki na przestrzeni ostatnich stuleci poczynając od wieku XVIII w którym „zaczął się utrwalać pogląd o wszechświecie jako o swego rodzaju mechanizmie zegarowym, który trwa i porusza się dzięki uniwersalnym prawom fizyki i nie potrzebuje elementów nadprzyrodzonych, by wyjaśnić swoje istnienie”. Pogląd ów został uwieczniony w słowach Laplace'a, który odpowiadając Napoleonowi dlaczego w jego pracy na temat ruchu ciał niebieskich nie ma wzmianki o Bogu, odrzedł „Sir, ta hipoteza nie jest mi potrzebna”. Konstrukcja owa została podważona w wieku XX, wraz z powstaniem teorii względności i mechaniki kwantowej. Powstały wówczas bardzo ciekawe teorie próbujące wyjaśnić początek wszechświata. Autor omawia dwie. Pierwsza to teoria Wignera która mówi, iż „do zaistnienia wszechświata niezbędny jest zewnętrzny Obserwator”. Druga to hipoteza wielu światów Hugha Ev\eretta. Obie nie wykluczają możliwości zewnętrznego twórcy wszechświata. Pozostałe rozdziały są słabsze, mówiąc o biologii autor broni idei Inteligentnego Projektu i atakuje Teorię Ewolucji, używając argumentów typu: „Doprawdy trudno uwierzyć, że coś takiego jak łańcuch DNA powstało w wyniku samorzutnych, spontanicznych i przypadkowych procesów...” to są rzeczy zgrane i znane, nic nowego. Nieco ciekawszy jest rozdział omawiający najnowsze badania nad świadomością. W nim również autor prezentuje silny deizm, argumentując nieprzekonująco że świadomość nie może być pochodną materii. Może najbardziej ciekawe jest tam przedstawienie teorii Globalnej Świadomości, która dla autora jest kolejnym argumentem za istnieniem Boga. Na końcu autor przyznaje: „Nikt już nie uważa wiatru, deszczu i pioruna za efekty działań bóstwa, ani też Słońca za samo bóstwo. To, że wraz z rozwojem nauki granice transcendencji przesuwane są coraz dalej w głąb strefy uważanej wcześniej za nadprzyrodzoną, zauważył już w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia Hoimar von Ditfurth (…). Jednak to, że granice te są przesuwane, nie jest dowodem, że nie istnieje ostateczna granica poznania, za którą jednak „coś” istnieje.” Niemniej od tysięcy lat nie doszliśmy do ostatecznej granicy poznania... W sumie dostaliśmy niezłą książeczkę popularno-naukową, irytuje tylko natrętny deizm autora.
Szczegóły
Rok wydania
2013
Liczba stron
260 str.
Wydawnictwo
W.A.B.
Język
polski
Format
papier
Cykl
Z żukiem
Gatunek
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
ISBN
9788377479490
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Śledztwo w sprawie Pana Boga" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
