Śledztwo ostatniej szansy
Mała Ziemiańska była pełna ludzi. O tej porze spragniona towarzystwa społeczność Warszawy dosłownie wbijała się do kawiarni drzwiami i oknami. Przy jednym ze stolików siedział postawny i siwiejący mężczyzna. Kłąb dymu z palonego papierosa zakrywał jego twarz. Wiedział co ma zrobić, gdy już znajdzie się osoba na którą czeka. Do kawiarni weszły kolejne osoby. Ukradkowe spojrzenie, wymiana gestów i kiwnięcie głową. Tyle wystarczyło. Mężczyzna pospiesznie się ubrał i wyszedł z lokalu za oczekiwanym przybyszem. W popielniczce został dogasający papieros. Cóż to była za przygoda! Grzegorz Kalinowski drugi raz zabrał mnie w podróż do czasów II Rzeczpospolitej i drugi raz była to wycieczka udana. "Śledztwo ostatniej szansy" jest powieścią jeszcze lepszą od swojej poprzedniczki, w czym na uznanie zasługuję przede wszystkim klimat książki. Styl mówienia postaci, szczegółowe opisy i sama przedwojenna Warszawa sprawia, że nie można oderwać się od lektury. Fabuła nie jest szczególnie skomplikowana, ale ma w sobie odpowiednią ilość napięcia i zapewnia sporo wrażeń. Ale najmocniejsza stroną powieści są jej dialogi i przedwojenny, niesamowity klimat. Bohaterowie posługują się językiem prosto z gwary warszawskiej ubiegłego stulecia, do tego jeszcze wszystko okraszone jest typowym dla tamtych lat, specyficznym humorem. Najbardziej rzuciła mi się w oczy postać posterunkowego Rybskiego, który zdaję się być żywcem przeniesiony z komedii tamtych lat, co też nasuwa mi skojarzenia z jednym z najlepszych aktorów komediowych II RP Stanisławem Sielańskim. Cała reszta postaci także wyróżnia się czymś innym, dzięki czemu w opowieści nie znajdzie się miejsce na nudę. Fabuła koncentruję się mocno na szpiegostwie i działalności sowieckiej agentury na terenie naszego kraju w latach trzydziestych. Jak by tego było mało, to dochodzą jeszcze wątki osobiste czy raczej problemy podkomisarza Kornela Strasburgera, w których to alkohol będzie lał się strumieniami czy też sprawa konstruktorów lotniczych. Samych dodatkowych smaczków również tu co niemiara, nie brak tu odniesień do aktualnych wydarzeń z początku lat trzydziestych i bolączek, które prześladowało nasze państwo. Muszę przyznać, iż pozytywnie się zaskoczyłem lekturą. Znalazłem tu dokładnie to wszystko czego oczekiwałem: kryminalne śledztwo dotyczące siatki szpiegowskiej, znakomitą dawkę humoru i nietuzinkowych bohaterów, który od początku potrafią wzbudzić sympatię. To wszystko i jeszcze inne rzeczy przyczyniły się do tak rewelacyjnego odbioru powieści Grzegorza Kalinowskiego. Jeśli cokolwiek z tego was zainteresowało, to ta pozycja jest dla was. Teraz pozostaje czekać na kolejne tomy, bo coś czuję, że autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W końcu czasy przedwojennej Polski mają jeszcze sporo do zaoferowania.
Szczegóły
Rok wydania
2018
Liczba stron
448 str.
Wydawnictwo
Muza
Język
polski
Format
papier
Cykl
Kornel Strasburger (tom 2)
Gatunek
kryminał, sensacja, thriller
ISBN
9788328710276
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Śledztwo ostatniej szansy" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
