Ślady
Marcin Szyndrowski w swoim najnowszym tomiku pt. "Ślady" zaprasza nas do intymnej podróży przez labirynt współczesności. Tytułowe "Ślady" stają się kluczowym motywem, prowadzącym nas przez pejzaże pamięci, przemijania i poszukiwania sensu w świecie, który zdaje się gubić swoją duszę. Wiersze Marcina Szyndrowskiego to poetyckie odciski na mapie codzienności, pełne zarówno melancholii, jak i subtelnej, choć często ukrytej, nadziei. Poeta spogląda na świat przez pryzmat uniwersalnych pytań, które dotyczą każdego z nas. Pisze o poranionej ludzkości, która mimo cierpienia wciąż szuka sensu w "bezkształcie pyłu". Zwraca uwagę na ironię technologii, która w "labiryncie krzemowych luster" sprawia, że "wszystko, co miało sens, zostaje postawione w kąt". Wiersze takie jak "Al" czy "Koniec świata" oddają poczucie zagubienia w obliczu cyfrowej rewolucji, gdzie maszyna odnajduje własne odbicie w pustce spojrzenia człowieka. Szyndrowski nie jest jednak piewcą apokalipsy. Zamiast tego, w jego poezji rozbrzmiewa tęsknota za autentycznymi relacjami i emocjami, które kontrastują ze "sterylną frazą" algorytmu. Centralnym tematem tomu jest kondycja człowieka, który walczy z samotnością, upływającym czasem i zacierającymi się wspomnieniami. Autor z wrażliwością portretuje chwile codzienności, które stają się nośnikami głębszych znaczeń. Pisze o zmywaniu naczyń, które przywołuje "pamięć z twoich dłoni", o poranku, w którym "pękają poprzednie dni", czy o "zwykłym dniu", który przemienia się w "ślad - nieuchwytny i wieczny". W tych drobnych gestach i scenach poeta odnajduje esencję istnienia, udowadniając, że nawet w "ciemności" moźna odnaleźć "blask rozciętych chwil". Szyndrowski jest mistrzem niedopowiedzeń i symbolicznych obrazów. Używa języka pełnego metafor, które sprawiają, że nawet najcięższe tematy, jak choroba czy starość, nabierają lirycznego wymiaru. Tomik "Ślady" to zbiór wierszy, które rezonują z osobistymi przeżyciami, ale jednocześnie dotykają uniwersalnych prawd o kruchości życia, sile wspomnień i potrzebie bliskości. To poezja, która nie daje prostych odpowiedzi, lecz stawia pytania, zmuszając do refleksji i uświadamiając, że "bliskość" może "tkwić jak światło latarni w mroku", a "spokój" może być "jakby nawet czas zapomniał, że biegnie". "Ślady" to tomik dla tych, którzy chcą zatrzymać się na chwilę w biegu codzienności i poczuć, że poezja wciąż jest ręką "wyciągniętą w twoją stronę". Po jego lekturze pozostaje w nas głęboki, ale cenny ślad. Paweł Władysław Płócienniczak Wielkopolski Oddział Związku Literatów Polskich w Poznaniu
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
80 str.
Wydawnictwo
Fundacja Jak Podanie ręki
Język
polski
Format
papier
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Cykl
Fundacja jak podanie ręki (tom 1)
Gatunek
poezja
ISBN
9788367860475
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Ślady" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
