Śladami bogów
Eseje i reportaże podróżnicze młodego Sandora Maraiego, będące efektem jego trzymiesięcznej podróży na Bliski Wschód, z krótkim etapem w Grecji i Włoszech w 1926 roku, kiedy autor miał tylko 26 lat i był przedstawiał się jako dziennikarz. Trasa podróży wiodła z Marsylii poprzez Egipt, Palestynę (wówczas brytyjskie terytorium mandatowe),Liban i Syrię (wówczas francuskie terytorium mandatowe),Izmir (tu nazywany Smyrną) i Stambuł (nazywany Konstantynopolem) w Turcji, Ateny i Neapol z Pompejami. Zebrane w jednym tomie w 1927 roku teksty ukazywały się też w trzech dziennikach, jako relacje z podróży. I trzeba przyznać, że chociaż wszystkie są ciekawe, to jednocześnie są bardzo nierówne. Można je podzielić na trzy grupy. Pierwsza to refleksje ogólne autora na temat zwiedzanych miejsc, rzadko i luźno odnoszące się do tego co widział, a bardziej do tego co wiedział. Zwyczajna pokusa młodego człowieka pióra, by uchodzić za erudytę. Dominują na początku i na końcu tomu. Druga grupa tekstów wyewoluowała z pierwszej. Różni się jednak od nich tym, że autor swoje refleksje i prognozy futurystyczne (nietrafione) snuje na podstawie bieżących obserwacji. Tu daje się czasami ponieść emocjom i widać jego zaangażowanie po jednej ze stron sporu. Trzecia i bezapelacyjnie najlepsza grupa tekstów to po prostu reportaże z podróży. Dotyczą przede wszystkim Palestyny i krótkich pobytów w Turcji. Autor szczegółowo opisuje to co widział, wyjaśnia i interpretuje. Nie ogranicza się do roli obserwatora, szuka rozmówców, pyta i próbuje znaleźć wyjaśnienia. Jednym słowem Marai mógłby być także znakomitym reporterem. I szkoda, że nie był nim przez cały czas trzymiesięcznej podróży. Dzięki temu dal m.in. polskim czytelnikom możliwość porównania Bliskiego Wschodu anno domini 1926 z relacjami z końca ubiegłego wieku lub współczesnymi. Szczególnie cenne są rozdziały poświęcone Palestynie pod mandatem brytyjskim. Nie ma już tego kraju, nie ma tego układu społecznego ani nawet religijnego. Nawet nie ma już chaluców a wśród społeczności żydowskiej dominują obecnie mizrahijczycy. Także Izmir i Stambuł się zmieniły, ale nie aż tak jak tereny obecnego Izraela. Jednym słowem ciekawa i wciągająca lektura, aczkolwiek wymagająca wobec potencjalnego czytelnika. Marai nie pisał dla mas, lecz ludzi wykształconych, przede wszystkim w historii i literaturze klasycznej. Więc jest to książka przede wszystkim dla takich właśnie czytelników. Przeczytane w ramach czerwcowego wyzwania – książka z motywem podróży.
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
264 str.
Wydawnictwo
Czytelnik
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788307034966
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Śladami bogów" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
