Skoczek
Marcin Mielcarek
W ramach poszerzania własnych czytelniczych horyzontów sięgnęłam po literaturę piękną, która na co dzień nie jest mi bliska. Za namową autora, Marcina Mielcarka, skusiłam się na "Skoczka", którego zarówno tytuł, jak i okładka, pozostawała dla mnie intrygą. Niby taka prostota, zwyczajność, a jednak obie skrywają drugie dno. „Skoczek” jest to nieszablonowa powieść, pełna cynizmu, sprzeczności, wszystko osadzone w szarej, brutalnej rzeczywistości. Rzeczywistości, w której jednostki stanowią trybiki w świetnie prosperującej machinie. Machinie wyzyskującej tanie siły robocze, manipulującej społeczeństwem, dążącej do władzy i pieniędzy. Machinie, w której liczy się wysoka pozycja, prestiż i bogactwo. A każdy, kto nie dostosuje się do niej, automatycznie zostaje odizolowany. Takim wyrzutkiem społecznym jest właśnie nasz bohater. Jednakże jego pozycja jest świadomym wyborem, ponieważ Hubert nie godzi się na bycie częścią tego systemu. Z jednej strony sprawia on wrażenie człowieka totalnie aspołecznego, nielubiącego ludzi, świata i życia. Jednocześnie jest niezwykle empatyczny i pomocny. Nie przeszkadza mu brud, ubóstwo czy też choroby. Pomaga instynktownie, bez zbędnych myśli i słów, a w dodatku bezinteresownie. I choć nie ma kompletnego wykształcenia czy też wyższych ambicji, to jednak jego wiedza jest spora. Niestety, jego największą wadą jest naiwność oraz niestabilność. Kilkukrotnie podejmuje różne prace, ale w żadnej nie potrafi dłużej pozostać. Jest niczym chorągiewka na wietrze, która podąża tam, gdzie niesie ją prąd. Tak Hubert codziennie szuka swego miejsca na ziemi, czegoś, co pokocha, zapragnie. Jednak jest to trudne, ponieważ chłopak nie ma marzeń, wymagań, żyje tu i teraz. Jego życie, relacje społeczne, potrzeby- wszystko to jest płytkie, powierzchowne, prostolinijne. Możliwe, że jest to wynik trudnego dzieciństwa, braku akceptacji, miłości i bezpieczeństwa, których konsekwencje nie zostały przerobione. Ta lektura nie jest łatwa ani przyjemna. Spora ilość wulgaryzmów, dosadne sceny, brutalna prawda o naszym społeczeństwie, w którym szanse na godne życie mają ci, którzy pokornie przyjmą swoją rolę (ofiary) w tym konsumpcjonalistycznym organizmie. Innych czeka zapomnienie, bezbarwność, a nawet i śmierć. Czy taki właśnie los spotkał Huberta? I choć te elementy mogą razić tych czułych i delikatnych czytelników, to wszystko to jest doskonale dopasowane do całokształtu tej historii. Historii trudnej, smutnej, z której wylewa się brak nadziei na lepsze jutro. Historii, która skłania nas do refleksji nad naszym życiem, nad tym, co nas otacza i kto. Może po niej, choćby garstka z tych, którzy ją przeczytali, zatrzyma się, doceniając każdy, nawet najmniejszy element swojej egzystencji, ciesząc się z tego, co ma i czym może się podzielić. Cieszę się, że autor nawiązał ze mną kontakt i zaproponował swoją książkę. Książkę nietuzinkową, która wywołuje szereg emocji. Począwszy od niedowierzania, zniechęcenia, aż po zrozumienie, smutek i melancholię. A jeżeli gustujecie w “Buszującym w zbożu”, to ta lektura zdecydowanie powinna znaleźć się na Waszych półkach. Współpraca barterowa z Marcin Mielcarek - strona autorska
Szczegóły
Rok wydania
2024
Liczba stron
261 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo ANAGRAM
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788368273069
Dodaj „Skoczek" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena