Skazane na potępienie
Ewa Ornacka
"Podobno każdy byłby w stanie zabić, gdyby zmusiła go do tego sytuacja. Życie w równym stopniu jak geny kształtuje nas jako ludzi. [...] Natura człowieka jest układanką z niezliczonej liczby puzzli, a nasze umysły-labiryntem złożonym także z ciemnych zakamarków" Treścią tego reportażu Ewy Ornackiej, są wysłuchane przez nią historie opowiadane przez Beatę Krygier, prawniczkę oskarżoną i skazaną z artykułu 286 Kodeksu Karnego. Pani Beata odsiedziała ze swojego wyroku dwa lata i sześć miesięcy i wyszła na zwolnienie warunkowe. To ona właśnie opowiada autorce o kobietach, z którymi siedziała, o ich życiu i przestępstwach, za które trafiły za kraty, ale też o wspólnym życiu w jednej celi na kilku metrach kwadratowych. Opowieści te przeplatane są informacjami prasowymi adekwatnymi do akurat opowiadanych wydarzeń czy przedstawianej osoby. Jak na przykład temat głośnej swego czasu afery Amber Gold. Tak dla ciekawości, jedna z głównych "postaci" tej afery "Katarzyna P. wyszła na wolność w lutym 2024", jak poinformował money.pl. Czy innej, może trochę mniej głośnej, ale jednak znanej i szeroko komentowanej sprawy SKOK-u Wołomin i oszust finansowych, które miały tam miejsce. Ale wspomniane są też tutaj sprawy, powiedzmy bardziej prywatne, chociaż nie mniej spektakularne jak np. Sprawa Katarzyny W. szerzej znanej jako matka małej Madzi z Sosnowca, czy Agnieszka F. bardziej znana jako siostra Bernadetta, która w więzieniu chciała chodzić w habicie i być nazywaną właśnie siostrą Bernadettą, a nie Agnieszką F. Jest też wspomniana historia nauczycielki Mariolki, która zabiła nożem jedenastoletniego syna swego kochanka. Książkę czyta się naprawdę dobrze, chociaż Pani Krygier wydała mi się z lekka zadzierająca nosa. Trochę to sztuczne, wszystkie jej koleżanki z celi i nie tylko z celi zwracały się o niej i do niej per. Beatko, Beaciu, ona wszystkim pomagała. Jest prawniczką, więc pisała im wszystkim wszelkiej maści pisma procesowe. No ale nie byłam tam, nie widziałam, może i tak tam było. Czytałam z prawdziwą ciekawością, chociaż jednego mi tutaj zabrakło, a jestem tego ciekawa. Pani Beata Krygier na końcu opowiada swoją własną historię co i w jaki sposób się stało, że wylądowała za kratami. Twierdziła, że została wrobiona, tak przez złych ludzi, jak i przez policję która jak przyszło co do czego, umyła ręce i wypięła się na nią, mówiąc kolokwialnie. Niestety nigdzie w książce nie znalazłam informacji, czy ktoś za to został ukarany? Któryś z policjantów, czy chociażby ktokolwiek kto brał udział w tej całej sprawie, czy tylko ona została kozłem ofiarnym?
Szczegóły
Rok wydania
2018
Liczba stron
287 str.
Wydawnictwo
Rebis
Język
polski
Format
papier
Gatunek
reportaż
ISBN
9788380623712
Dodaj „Skazane na potępienie" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena