Six times we almost kissed (and one time we did)
Tess Sharpe
Six times we almost kissed (and one time we did)
Tess Sharpe
Historia skupia się na dwóch dziewczynach(Penny i Tate) , które znają się od dziecka bo ich matki się przyjaźnią , ale dziewczyny twierdzą , że się nie lubią. I już na samym początku książki dziewczyny dowiadują się , że będą musiały zamieszkać razem , a to wszystko dlatego , ponieważ jak czytelnik się dowiaduję mama Tate od dawna choruję i mama Penny by Ją ocalić postanawia zostać dawcą(Chcę Jej oddać część wątroby) I wtedy też czytelnik dowiaduję się , że dziewczyny wcale nie żywią do siebie nienawiści tylko po prostu często się kłócą , ale tak naprawdę od zawsze się wspierają i mogą na siebie liczyć. I wychodzi również na jaw , że często zdarza im się prawie się pocałować(Obie lubią dziewczyny) Jednak nigdy o tym nie rozmawiają. Jednak jak się okazuję Tate jest świadoma swoich uczuć do Penny i chciałaby z Nią być , a także o tym wszystkim porozmawiać , ale to Penny zawsze ucieka od tej rozmowy. No i książka śledzi ich losy , a czytelnik widzi jak coraz bardziej się do siebie zbliżają. Poznajemy również ich przeszłość. A także śledzimy skomplikowaną relację Penny z Jej mamą , bo jak się okazuję jakiś czas temu Penny wraz z tatą udali się nad jezioro , ale doszło do wypadku i wpadli do wody i Penny ze wszystkich sił starała się uratować ojca i nawet połamała sobie palce trzymając linę z ojcem , ale mężczyzna puścił się by uratować córkę i po tym wszystkim matka Penny Ją odtrąciła , a w dniu pogrzebu nawet zasugerowała , że to była Jej wina. I mimo , że dziewczyna kocha mamę i się o Nią boi z powodu operacji to jest również na Nią wściekła , a pod koniec konflikt jeszcze bardziej się zaostrza i nawet Tate jest wściekła na mamę Penny. Jednak koniec końców matka i córka godzą się. A jeśli chodzi o bohaterki to oczywiście na koniec dopuszczają do siebie swoje uczucia i w końcu się całują i zostają parą. Książka jest naprawdę świetna i ciężko było mi się oderwać. Od pierwszej strony polubiłem również Penny i Tate i tylko czekałem aż w końcu się pocałują. Podobało mi się też jak Tate zawsze była obok Penny(To Ona Ją znalazła po wypadku z ojcem. To Ona z nią siedziała po śmierci taty , to Ona myślała o tym , że oddałaby za Nią życie tak jak zrobił to Jej ojciec , to Ona była po Jej stronie w konflikcie z matką mimo , że kobieta ocaliła Jej mamę) Na plus również ich przyjaciele : Meghan(przyjaciółka Penny) i Remi(przyjaciel Tate) , którzy od razu wiedzieli , że dziewczyny coś do siebie czują i próbowali ich spiknąć. I widać było , że też mieli chemię. Jedynie matka Penny mnie wkurzała. Ja rozumiem , że cierpiała po śmierci męża , ale nie miała żadnego prawa obwiniać o Jego śmierć Penny(Wtedy nawet babcia dziewczynki , a matka zmarłego straciła cierpliwość i uderzyła kobietę w twarz) Dobrze , że kobieta w końcu się ogarnęła. Świetna była scena jak Penny w końcu nie wytrzymała i wszystko Jej wykrzyczała. Bardzo mnie też intrygował wątek z przeszłości bohaterek , a konkretnie zastanawiało mnie co się stało jakiś czas wcześniej w pewnym motelu , bo bohaterki często o tym myślały , ale obiecały sobie nigdy o tym nie rozmawiać i jak się okazało w tym motelu Tate była ze swoimi znajomymi z drużyny pływackiej i w nocy przybiegła do Niej zapłakana Penny i jak się okazało przyjechała zrobić niespodziankę swojej dziewczynie , która należy do drużyny i przyłapała Ją na zdradzie , a gdy Tate to usłyszała pogoniła dziewczynę(już byłą) i pocieszała Penny tuląc Ją w łóżku , a gdy myślała , że ta śpi powiedziała , że Ją kocha. I rano Penny wciąż o tym myśląc dała Jej milczące pozwolenie na pocałunek , ale Tate tylko powiedziała , że dziewczyna zasługuję na coś lepszego i pocałowała Ją w czoło. A jeśli chodzi o byłą Penny to od razu Ją znielubiłem i świetna była scena jak Tate powiedziała Jej , że Ona i Penny mieszają razem(Ta zazdrość byłej:D) Muszę też przyznać , że brakowało mi jakichś scen z wczesnej młodości bohaterek np: Pierwsze spotkanie. No i rozwaliła mnie jedna scena , a konkretnie Penny zasypia mimo dzwonienia budzika i Tate idzie Ją obudzić , a Penny , która jest w połowie nieprzytomna uśmiecha się do Tate i łapię Ją za rękę , a następnie przyciąga do siebie i obie lądują na łóżku , ale po chwili Penny się budzi i przerażona się zrywa:D Podobało mi się również , że książka nie jest tylko typowym romansem , ale mamy tam również inne ważne kwestię takie jak : żałoba i radzenie sobie z nią. No i jak zwykle w takich świetnych książkach chętnie bym przeczytał dalsze losy Penny i Tate zwłaszcza , że zostały parą dopiero na koniec książki. I przez to czuć niedosyt. Relacja Penny z matką też nie została jeszcze dokończona. Na razie kobieta tylko zrozumiała jaka była głupia i postara się zmienić. Jednak pewnie nie ma co liczyć na ciąg dalszy
Szczegóły
Rok wydania
2023
Liczba stron
384 str.
Wydawnictwo
W.A.B.
Język
polski
Format
papier
Cykl
Neony
Gatunek
literatura młodzieżowa
ISBN
9788383186238
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Six times we almost kissed (and one time we did)" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
