Seks na kredyt, czyli jak dostać gratis
Można by się pośmiać, powiedzieć, że satyra swoimi prawami się rządzi, a prawo do przesadyzmu jest jej najważniejszym prawem. Można by powiedzieć, że aż tak źle nie jest, że nasi panowie nadal trzymają fason, nie dali się zdetronizować w kategorii mistrz szarmanckości. Że my też nadal także jesteśmy mądre i piękne jak na Polkę przystało :) Że to wszystko krzywe zwierciadło, które wyolbrzymia jakieś drobne niedociągnięcia, bo te przecież zawsze się zdarzają. Tak można by myśleć i z całego serca śmiać się z książki Hanny Bakuły. Można by, gdyby się nie przeczytało potem komentarzy pod nią, w których niemal jak jeden mąż kobiety twierdzą, że tak, wszystko święta prawda i zgadza się z ich doświadczeniem życiowym. Gdyby nie to, że nie zechciał zajrzeć, czy wypowiedzieć się o niej żaden mężczyzna. I wreszcie gdyby nie to, że z moim doświadczeniem życiowym też się to, co napisała pani Bakuła, zgadza. Więc śmiałam się, kiedy czytałam tę książkę, ale teraz mi tak jakoś nie do śmiechu.
Szczegóły
Rok wydania
2014
Liczba stron
400 str.
Wydawnictwo
Burda Publishing Polska
Język
polski
Format
papier
Gatunek
satyra
ISBN
9788377786901
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Seks na kredyt, czyli jak dostać gratis" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
