Rzeźpospolita
Piotr Dorosiński
Rzeźpospolita
Piotr Dorosiński
Nie tak dawno zachwycałem się (bardzo słusznie!!!) książką Jarosława Szubrychta, "Skóra i ćwieki na wieki". Teraz będę to samo robił z tą pozycją, "Rzeźpospolitą" Piotra Dorosińskiego. Książka Szubrychta była dla mnie 'osobistym' deja vu, natomiast ta jest protokolarnym opisem przyczyny owego deja vu. Sporych rozmiarów cegła, a w niej wywiady z zespołami, dziś istniejącymi lub nie, z tuzami naszej sceny (podówczas) podziemnej lub z zespołami które jak szybko się pojawiły tak jeszcze szybciej znikały ale swój ślad zostawiły na wieki. Ogrom wywiadów, ciekawostek, informacji... Przyznam szczerze że zabrakło mi tutaj trzech zespołów, istniejących do dziś, które współtworzyły polskie podziemie metalowe wypływając na szersze lub lokalne wody, ale - wypływając. Przede wszystkim kultowy Christ Agony! Zespół Cezara, który dziś powinien być wymieniany jednym tchem jako flagowy okręt polskiego metalu w skali światowej - obok Vader i Behemoth. Tak się nie stało, a przynajmniej nie w szerszej perspektywie. O CA wypowiada się nieco szerzej Mauser w akapicie poświęconym Vader/Dies Irae, ale to nie on raczej powinien tu zabierać głos... Szkoda, wywiad z Cezarem byłby wisienką na torcie tej książki. Kolejny zespół to Trauma. Od zarania grają w swojej lidze, nie pchają się na pierwsze strony magazynów i zinów, ale - grają, i robią to wyśmienicie... W "Rzeźpospolitej" nazwa Trauma pojawia się incydentalnie - gdzie np. swój rozdział ma jakiś Kobong? Wolne żarty... Szacunek dla Mistera za bycie konsekwentnym! Trzeci zespół którego mi tu brakuje to Betrayer. Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem demo "Necronomical Exmortis" - ludzie, toż to był Morbid Angel przemycony na naszą słowiańską ziemię! I tez uważam że mogli dostać swój rozdział... No ale to nie ja decydowałem o tym, poza tym książka i tak bardzo obszerna - nie jest z gumy. Inna ważna dla nie rzecz w tej powieści - jak Levi z Neolith wspomina rzeszowskie sklepy muzyczne, Fono Kram i Best. Co ja tam zostawiłem kieszonkowego to głowa mała! Kasety (w owych czasach CD to był dla nastolatka wymysł sci-fi),plakaty, koszulki... Do tego równie istotny sklep 102 i Jacek Drabicki - też się tam bywało, też się zostawiało pieniążki zarabiane przez rodziców... Ale najbardziej łezka zakręciła się w oku kiedy w akapicie poświęconym jasielskiemu Overlord jest wspomniany Jarek i jego 'budka' w Jaśle, z płytami, kasetami, i resztą metalowych gadżetów. To tam właśnie, tuz po premierze zakupiłem ikoniczny materiał polskiego metalu, czyli "The Ultimate Incantation" Vader (a wraz z nim - pamiętam po dziś dzień - "The IVth Crusade" Bolt Thrower),na licencyjnej kasecie. Przyniosłem to do domu jak jakąś relikwię, traktując tą kasetę z nabożną czcią! Z Jarkiem przegadało się GODZINY o metalu, często gęsto urywając się ze szkoły... Ehhh, były czasy. Reasumując - pomimo kilku niewielkich niedociągnięć dzieło Piotra Dorosińskiego ma u mnie maksymalną ocenę. Nie da się inaczej. Mus dla maniaków metalu siedzących w tej muzie od zawsze!
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
708 str.
Wydawnictwo
InRock
Język
polski
Format
papier
Gatunek
muzyka
ISBN
9788364373749
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Rzeźpospolita" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
